Czechow jest jak Mozart

/ arch.

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

- Dramat powinien być wystawiany dokładnie tak, jak został napisany, ponieważ treść i forma są nierozłączne, a wierność tradycji wydaje się dziś największym wyrazem awangardy – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Iwan Wyrypajew, reżyser „Wujaszka Wani” Antoniego Czechowa w Teatrze Polskim. Premierę spektaklu zaplanowano na 9 grudnia.

Iwan Wyrypajew powiedział kiedyś, że dziś największym objawem awangardy jest wierność tradycji. To dlatego zdecydował się na klasyczne ujęcie „Wujaszka Wani”.

Uważam, że dramat powinien być wystawiany dokładnie tak, jak został napisany, ponieważ treść i forma są nierozłączne. Tu nawet nie chodzi o jakieś dogmaty czy skrajny konserwatyzm – sięgając do przykładu „Wujaszka Wani”, ten tekst po prostu nie wybrzmiałby w pełnej krasie, gdyby został uwspółcześniony – czy to kostiumami, czy scenografią. Poza tym nie bez powodu autor zamieszcza w tekście didaskalia

- wyjaśnia reżyser.

W obsadzie spektaklu zobaczymy m.in. Andrzeja Seweryna, Karolinę Gruszkę, Magdalenę Różczkę i Macieja Stuhra. Wyrypajew podkreśla, że to wielki zaszczyt pracować z takę ekipą.

Czasem siedzę na widowni podczas próby i naprawdę nie mogę uwierzyć w to, że możemy razem pracować. To są naprawdę wybitni aktorzy, a i atmosfera, która panuje na próbach, jest bardzo dobra. Najgorsze tylko jest to, że w razie niepowodzenia „Wujaszka” nie będę mógł obarczyć winą obsady

- dodaje, śmiejąc się.

Co współczesny odbiorca może wynieść z dzieł Czechowa? Zdaniem reżysera to samo co ze spotkania z dziełami Mozarta czy Beethovena – a zatem dotknięcie geniuszu, bo według niego Czechow był geniuszem.

Jego twórczość jest ponadczasowa – wystarczy przyjrzeć się stworzonym przez niego postaciom i specyfice ich wzajemnych relacji, by dostrzec mechanizmy, które towarzyszą nam do dziś

- twierdzi.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Politycy w "Woronicza 17" o wyroku ws. sędziego Topyły. "Nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Parlamentarzyści zgromadzeni w studio programu "Woronicza 17" w TVP Info odnieśli się do sprawy sędziego Mirosława Topyły. Sąd Najwyższy uniewinnił go we wtorek w sprawie dyscyplinarnej od zarzutu kradzieży 50 zł. Decyzję uzasadniono "roztargnieniem" zapracowanego sędziego. Według prezydenckiego ministra Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza".

Poseł Dominik Tarczyński (PiS) ocenił, że "ta sytuacja dowodzi - jak wiele innych - że ta reforma jest potrzebna".

- Ta nadzwyczajna kasta ma cały czas poczucie wyższości - przekonywał. - W mojej ocenie doszło do konsultacji politycznej. To było nie na rękę całej nadzwyczajnej kaście - powiedział polityk PiS.

Według Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza". 

- Sąd Najwyższy próbuje pokrętną argumentacją uniewinnić sędziego i de facto uniewinnia - mówił Dera.

Jego zdaniem przez tę sytuację do społeczeństwa idzie przekaz, że prawo dla sędziów jest inaczej oceniane.

- To pokazuje, jak reforma polskiego sądownictwa jest niezbędna i potrzebna - dodał minister.

Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15 stwierdziła, że "roztargniony Sąd Najwyższy" pokazał "dowód kolejny na to, że to, o co apelowało środowisko sędziowskie, że oni sami mogą się naprawiać, (...) po prostu nie ma racji bytu, bo nie potrafią tego zrobić".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl