Unikalne woluminy z krakowskiej kurii – ZDJĘCIA, WIDEO

/ fot. Adam Bujak/ Archidiecezja Krakowska

W ciągu ostatniego roku w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie odnowiono w sumie 40 woluminów z lat 1506-1783, z czego dziewięć ksiąg to Akta Officialia, a 31 Akta Episcopalia. Od 2010 roku zabiegom konserwatorskim poddanych zostało już 446 tomów z tego zbioru. Są to bardzo cenne teksty pozwalające odkryć historię Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Pokaz medialny 40 odnowionych w ostatnim roku ksiąg odbył się w poniedziałek 4 grudnia. Obecni na spotkaniu byli m.in. dyrektor archiwum ks. prof. Jacek Urban, archiwiści, konserwatorzy czy przedstawiciele mediów. Uczestniczył w nim również abp Marek Jędraszewski.

Odnowione tomy rękopiśmienne składają się na najstarszy i najważniejszy zbiór archiwaliów przechowywanych w Archiwum Kurii Metropolitalnej przy ul. Franciszkańskiej 3. Jak wyjaśniła na poniedziałkowym spotkaniu Ewa Pietrzak, konserwator, wiele zniszczeń odrestaurowanego zbioru wynikało nie tylko z zestarzenia się materiałów, ale głównie z użytkowania ksiąg. Konserwatorzy natrafili mianowicie na oberwane okładziny, popękane deski czy przedarte karty.

Do tych zniszczeń wybraliśmy sposoby działania konserwacji zachowawczej. Jest to szerokie określenie, które może obejmować zarówno samo zabezpieczenie księgi, jak również może być rozszerzone o poprawienie estetyki woluminów i wzmocnienie konstrukcji ksiąg. Pracujemy przy tym zbiorze już osiem lat, a ta piękna kaligrafia i rzemiosło introligatorskie cały czas dostarcza nam wielu estetycznych wrażeń 
– mówiła Ewa Pietrzak.

Skarby Archiwum Metropolitalnego w Krakowie to jedyny w Polsce kompletny zbiór akt dokumentujących funkcjonowanie diecezji od 1410 roku do 1797 roku. Liczy łącznie 626 rękopiśmiennych tomów, każdy składający się od 600 do nawet 2 500 stron. Podzielone są one na trzy serie – Akta Officialia, Akta Episcopalia oraz Akta Administratorów. Wśród nich znaleźć można kompletne „brudnopisy” i „czystopisy” z kolejnych lat działalności krakowskiej Kurii. Ponadto księgi posiadają oryginalne okucia i oprawy z epoki, niekiedy opatrzone herbem ordynariusza.

Cały zbiór dokumentuje czasy, kiedy biskupami krakowskimi były takie postaci jak: Zbigniew Oleśnicki (1423-1455), pierwszy polski kardynał; Jakub z Sienna (1461-1463), późniejszy arcybiskup metropolita gnieźnieński, prymas Polski i Litwy; Fryderyk Jagiellończyk (1488-1503), syn króla Kazimierza Jagiellończyka, od 1493 jednocześnie arcybiskup metropolita gnieźnieński, prymas Polski i Litwy; Piotr Gamrat (1538-1545) od 1541 jednocześnie arcybiskup metropolita gnieźnieński, prymas Polski i Litwy; Jerzy Radziwiłł (1591-1600); Bernard Maciejowski (1600-1605), później arcybiskup metropolita gnieźnieński, prymas Polski i Litwy; Jan Albert Waza (1632-1634), syn króla Zygmunta III Wazy.

W związku z tym krakowskie Akta Officialia i Episcopalia są tekstami źródłowymi, niezbędnymi dla poznania historii Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Dla historyków te księgi są zapisem życia ludzi, którzy tutaj działali. Zapewne pochylenie się nad nimi po to, by odczytać zapisy tamtego czasu byłoby bardzo intrygującą i wspaniałą przygodą. Jest to możliwe dzięki temu, że księgi te zostały ocalone i poddane konserwacji. Stanowią one szczególny skarb zwłaszcza w czasach, kiedy tak ważna jest polityka kulturowa i historyczna. Stąd moja wielka wdzięczność w kierunku całego zespołu pracującego nad konserwacją tych zbiorów. Wszyscy, którzy uczestniczą w tym dziele mają prawo do poczucia dobrze spełnionego obowiązku wobec tak wielkiego dziedzictwa, jakie odziedziczyliśmy po naszych przodkach 
– powiedział w poniedziałek abp Marek Jędraszewski.

Akta Officialia Archidiecezji Krakowskiej to rękopiśmienne akta oficjała, czyli osoby stojącej na czele sądu biskupiego. W dawnych wiekach „officialat” spełniał funkcję kancelarii biskupiej. Oficjał pomagał biskupowi m.in. w zarządzaniu diecezją. Dokumenty pierwotnie spisywano na luźnych kartach, później zszywano je w kolejne roczniki. Są w nich opisane różnorakie sprawy – począwszy od potwierdzenia stawienia się na rozprawę, przez ustanowienie pełnomocników stron procesowych, aż po zobowiązania do zwrotu pożyczki. Dzięki temu w archiwaliach można odnaleźć konkretne nazwiska, a niekiedy nawet pierwsze wzmianki nazw miejscowości, parafii, czy dekanatów. Z dokumentów tych odczytać można też nastroje tamtych czasów, towarzyszące im spory, roszczenia, zobowiązania, a nawet pełny obraz przeszłości z czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Akta Episcopalia Archidiecezji Krakowskiej to inaczej akta czynności biskupów krakowskich. Pojawiły się w kancelarii biskupiej w połowie XV wieku i wyparły dokument pergaminowy. Tzw. „księgę wpisów” najpierw nazywano metryką, a potem – „akta episcopalia”. Powstawały one z prowadzonego przez notariusza brudnopisu, zwanego także protokołem. Po roku jego treść przepisywano do czystopisu (indukty). Zanim do tego doszło, kanclerz przeglądał protokół i dokonywał selekcji, który materiał trafi do czystopisu (dlatego historycy, po zapoznaniu się z czystopisem, proszą także o brudnopis). Akta Episcopalia także spisywano na luźnych kartach, które potem łączono w księgę i oprawiano. Dokumenty te były własnością biskupów, a do archiwum trafiały dopiero po ich śmierci lub translokacji.

Na karcie tytułowej każdej z ksiąg widnieje nazwisko urzędującego biskupa, określenie zawartych w księdze spraw i daty ramowe. Sprawy spisywano w porządku chronologicznym. Były to zawsze wydarzenia istotne dla diecezji, jak nominacje wikariusza generalnego i oficjała, nominacje księży, cenzury ksiąg duchownych, pozwolenia na budowę kościołów i kaplic, a także te sprawy sądowe, które rozpatrywane były bezpośrednio przez biskupa, a nie przez oficjała.

Konserwacja cennych rękopisów przechowywanych w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie była możliwa dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Źródło: niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi
Wczytuję komentarze...

Exposé premiera Mateusza Morawieckiego. Co warto wiedzieć?

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w porządku obrad Sejmu na 12 grudnia poza blokami głosowań i debatami znalazło się exposé premiera Morawieckiego. W zgodnej opinii ekspertów exposé wyznaczy nowe cele polityczne na najbliższe dwa lata.

Obrady Sejmu rozpoczną się we wtorek o godz. 16:00, kiedy to premier Mateusz Morawiecki wygłosi swe exposé, zaplanowane na około godzinę. Później, po kolejnej godzinie przerwy, odbędzie się debata nad exposé, która ma potrwać do godz. 2:00 w nocy. Głosowanie nad wotum zaufania dla nowej Rady Ministrów ma się odbyć w środę o godz. 9:00.

W Polsce zgodnie z zapisami Konstytucji z 1997 roku, Prezes Rady Ministrów jest zobowiązany do przedstawienia Sejmowi w ciągu 14 dni od powołania Rady Ministrów programu działania swojego rządu wraz z wnioskiem o udzielenie całemu gabinetowi wotum zaufania. Po wysłuchaniu exposé Prezesa Rady Ministrów oraz zadaniu pytań przez posłów i udzieleniu na nie odpowiedzi, przeprowadzane jest głosowanie nad wyrażeniem wotum zaufania dla Rady Ministrów. W sytuacji nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania Prezes Rady Ministrów podaje gabinet do dymisji, którą przyjmuje Prezydent RP, powierzając jej dalsze pełnienie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.
 
Od czasów transformacji 1989 roku, exposé w polskim Sejmie wygłaszano w sumie siedemnaście razy. Najdłuższe exposé w historii wygłosił 23 listopada 2007 roku Donald Tusk. Jego przemówienie trwało 185 minut.  Z kolei najkrótsze exposé na sali Sejmowej wygłosiła 10 lipca 1992 roku Hanna Suchocka. Trwało ono 30 minut.
 
Politolog, prof. Waldemar Paruch zwraca uwagę, że w porównaniu z przemówieniami premiera z dnia powołania rządu, to właśnie exposé z punktu widzenia strategii państwa, będzie miało znacznie większe znaczenie. Profesor Paruch spodziewa się, że exposé może wyznaczyć nowe cele polityczne na najbliższe dwa lata.

- Znacznie ważniejsze będzie wtorkowe exposé premiera Morawieckiego w kontekście poniedziałkowych wydarzeń w postaci zaprzysiężenia rządu. W exposé należy się spodziewać wyznaczenia nowych celów politycznych, które będzie realizowała nowa ekipa Mateusza Morawieckiego, która powstanie w wyniku rekonstrukcji rządu, najprawdopodobniej w styczniu. W exposé usłyszymy nowe cele na dwa lata, czyli najprawdopodobniej do wyborów w 2019 roku – podkreśla politolog.

Jednocześnie prof. Paruch podkreśla, że po Mateuszu Morawieckim spodziewa się exposé bardziej politycznego niż ekonomicznego. Politolog podkreśla również wyjątkowość całej sytuacji i wskazuje, że w dziejach Polski po 1989 roku jest to swego rodzaju ewenement.

- Mateusz Morawiecki powinien we wtorek przemówić do wyborców PiS (…) do tzw. elektoratu „żelaznego” wiernego tej partii przynajmniej od roku 2010 […] i do elektoratu tzw. miękkiego, który został pozyskany przez partię strategią polityczną po roku 2014 i 2015 i sukcesami rządu Beaty Szydło. Po raz pierwszy w Polsce wymiana na stanowisku premiera nie odbywa się pod wpływem spadających sondaży, nacisków otoczenia, krytyki opinii publicznej tylko jest to wymiana wynikająca ze strategii politycznej Jarosława Kaczyńskiego. Jest to ciekawa sytuacja, wręcz ewenement w dziejach Polski po roku 1989 – powiedział prof. Paruch.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl