System antyrakietowy zostanie rozmieszczony szybciej. Waszyngton poszukuje odpowiedniego miejsca

/ wikipedia.org/domena publiczna

  

Amerykański resort obrony poszukuje na Zachodnim Wybrzeżu USA miejsca na rozmieszczenie systemu obrony rakietowej THAAD. Sprawa nabrała wagi po przeprowadzeniu przez KRLD w ubiegłym tygodniu próby nowej rakiety balistycznej.

Zdaniem amerykańskich ekspertów militarnych północnokoreańska rakieta najnowszej generacji typu Hwasong-15 (KN20) osiągnęła wyższy pułap niż poprzednie północnokoreańskie rakiety balistyczne. Niektórzy eksperci uważają nawet, że Hwasong-15 jest w stanie dotrzeć nie tylko do Zachodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych, ale nawet do amerykańskiej stolicy.

Plany rozmieszczenia przez podległą Pentagonowi Agencję Obrony Przeciwrakietowej (Missile Defense Agency - MDA) dodatkowego systemu THAAD (Terminal High Altitude Area Defense) na Zachodnim Wybrzeżu USA potwierdził podczas weekendu republikański kongresman Mike Rogers, który jest przewodniczącym jednej z podkomisji Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów.

W istocie jest to tylko sprawa lokalizacji. Agencja Obrony Przeciwrakietowej, opracowuje rekomendacje dotyczące miejsca spełniającego jej kryteria, a także analizę wpływu na środowisko naturalne -- powiedział Rogers w wywiadzie dla agencji Reutera podczas zorganizowanej w Simi Valley w Kalifornii dorocznej konferencji obronnej “Reagan National Defense Forum".

Zadaniem systemu THAAD jest niszczenie taktycznych pocisków balistycznych w najniższej strefie egzosfery, podczas ostatniej fazy ich lotu.

Stany Zjednoczone do tej pory rozmieściły jeden system THAAD w Korei Południowej, drugi na wyspie Guam, gdzie znajduje się baza amerykańskiego lotnictwa strategicznego oraz posiadają przynajmniej siedem takich systemów na swoim terytorium w Ameryce Płn. System THAAD jest mobilny i pozwala na stosunkowo szybkie rozmieszczenie.

Zdaniem niektórych amerykańskich ustawodawców Stany Zjednoczone w celu obrony przed potencjalnym atakiem nuklearnym z strony KRLD - oprócz wzmocnienia obrony antyrakietowej istniejącymi środkami - powinny przyśpieszyć prace nad nowymi systemami obrony przeciwrakietowej.

Dwóch republikańskich senatorów, Jim Inhofe ze stanu Oklahoma i Dan Sullivan ze stanu Alaska, zwróciło się do Senackiej Komisji Przydziałów Budżetowych o przyznanie w bieżącym roku budżetowym dodatkowo 100 mln USD na pracę nad nową technologią obrony przeciwrakietowej zwaną High Altitude Long Endurance Kinetic Boost Phase Intercept.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl