Poczta Polska: kolejne podwyżki dla pracowników

/ burts; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Po raz drugi w tym roku wzrosną wynagrodzenia pracowników Poczty Polskiej. To efekt porozumienia ze związkami zawodowymi, na mocy którego pocztowcy otrzymają podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 120 lub 100 zł - poinformowała spółka.

Jak przypomniała Poczta, tym samym w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wynagrodzenia zasadnicze najmniej zarabiających pracowników Poczty Polskiej wzrosły o 520 zł. W spółce wypłacane są również premie miesięczne.

Średnie wynagrodzenie całkowite dla pracowników po obecnych podwyżkach wyniesie 3 tys. 625 zł.

"Zgodnie z podpisanym porozumieniem od 1 października 2017 r. wszyscy pracownicy, których wynagrodzenia zasadnicze wynoszą do 3 tys. zł włącznie, otrzymają podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 120 zł miesięcznie"

- czytamy w informacji.

Jak dodano, pracownicy zatrudnieni tylko w tzw. eksploatacji (m.in. listonosze, pracownicy obsługi klienta, pracownicy sortowni, pracownicy ochrony, kierowcy), których pensja zasadnicza wynosi od 3 tys. do 3,5 tys. zł, otrzymają podwyżkę 100 zł miesięcznie.

Kwoty wynagrodzenia, o których mowa otrzymają pracownicy zatrudnieni na pełen etat. Osoby zatrudnione na część etatu otrzymają kwotę proporcjonalną do wymiaru etatu. Pracownicy objęci podwyżką otrzymają wyrównanie za październik i listopad do 20 grudnia 2017 r.

Jak wskazał cytowany w komunikacie prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski, "podwyżki są odpowiedzią nie tylko na sytuację rynkową, ale przede wszystkim docenieniem pocztowców – zaangażowanych i lojalnych wobec firmy". "Jeśli - zgodnie ze strategicznymi założeniami - firma, systematycznie zwiększając przychody, będzie poprawiać wynik finansowy, z całą pewnością bezpośrednio przełoży się to także na dalszy wzrost wynagrodzeń pracowników w przyszłości" - zapowiedział.

Jak przypomniała spółka, od maja br. w Poczcie Polskiej wprowadzony został także nowy system premiowania, zgodnie z którym pracownicy mogą otrzymać nawet 954 zł brutto premii w kwartale.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kpina ze Smoleńska zamiast sztuki. Wszystko w ramach... obchodów 100-lecia niepodległości?

/ fot. Jan Naj/Gazeta Polska

Aktorzy biczują się biało-czerwonymi flagami, Polska nazywana jest nieczułą sadystką, niesmaczne żarty budzą skojarzenia z katastrofą smoleńską. A to wszystko w ramach… obchodów 100-lecia niepodległości Polski. Tak przynajmniej mówią twórcy. Teatr Syrena w Warszawie, Pożar w Burdelu i Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach przygotowały komedię „Bem! Musical o patriotach i renegatach”.

Premiera spektaklu odbyła się w ostatni piątek na deskach Teatru Syrena w Warszawie. Sztuka powstała w ramach programu „Sto wskrzeszeń na 100-lecie Polski”.

– Chcemy stworzyć na stulecie naszej niepodległości muzyczno-biograficzne musicale o niestandardowych i nietypowych Polakach patriotach czy o polskości, która jest na pewno poza szablonem tego patriotyzmu „mainstreamowego”

– mówi Michał Walczak, współtwórca Pożaru w Burdelu i reżyser spektaklu. Józef Bem jawi się tu jako patriota cechujący się pełnym oddaniem sprawie polskiej i słabością do armat. Jednak granica między lekkim żartem a budzącą odrazę kpiną została przez twórców wielokrotnie i z premedytacją przekroczona.

Gdy bowiem aktorzy biczują się flagami, a o Polsce (granej przez Magdalenę Placek-Boryń) mówi się, że jest nieczułą sadystką, spektakl przestaje być już beztroską zabawą. Parodia utworu Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”, uzupełniona słowami „musi cierpieć, bo znika, gdy jest szczęście” wywołuje rechot, a nie śmiech.

Wielokrotnie wyśpiewane zaś słowa „to nasz sport narodowy – otwierajmy śmiało groby” musi budzić skojarzenia z katastrofą smoleńską i nie ma szans, by było to skojarzenie przypadkowe i niezamierzone.

– Jesteśmy dumni z barwności tej opowieści

– mówi nam scenarzysta Maciej Łubieński.

– Niczego nie obśmiewamy. Wręcz przeciwnie. Wpisujemy się na swój sposób w obchody stulecia niepodległości, które są nie tylko centralnie programowane. Chcemy tworzyć też takie wersje historii

– mówi Michał Walczak w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”. 

Czytaj więcej w najnowszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie" i czerwcowym numerze "Nowego Państwa"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl