ORP Kormoran z systemem walki opracowanym w grupie PGZ

/ mat. 8. FOW

  

28 listopada 2017 roku w Gdyni odbyło się uroczyste podniesienie bandery na nowym polskim niszczycielu min, ORP „Kormoran”. Okręt jest wyposażony w Zintegrowany System Walki, wytworzony i dostarczony przez wchodzący w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A.

Zintegrowany System Walki obejmuje: okrętowy podsystem wspomagania dowodzenia, system obrony biernej, system obserwacji podwodnej, w tym stacje hydrolokacyjne oraz ładunki do niszczenia min. 

Jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakim stanęliśmy podczas budowy okrętu, było zintegrowanie w jedną całość wszystkich urządzeń i systemów dostarczonych przez różnych producentów. Udało nam się to dzięki opracowanemu przez nas autorskiemu systemowi zarządzania walką „SCOT”, stanowiącemu jednocześnie „mózg, serce i układ nerwowy”, który pozwala na użycie okrętowych sensorów i efektorów w najbardziej efektywny sposób. Chcemy, aby to uniwersalne rozwiązanie, znalazło zastosowanie na wszystkich nowo budowanych okrętach dla polskiej Marynarki Wojennej 

— powiedział prezes zarządu CTM dr inż. Andrzej Kilian. 

Przed oficjalnym przekazaniem okrętu specjaliści z CTM przeprowadzili cykl szkoleń dla załogi okrętu - z zakresu dostarczanych podsystemów okrętowych tj. podsystemu wspomagania dowodzenia, obrony biernej i broni podwodnej 

– dodała wiceprezes zarządu OBR CTM S.A. Joanna Sztiller.

Opracowany przez Centrum Techniki Morskiej system tworzą kilometry kabli i światłowodów, serwery i komputery lokalne, różnorodne czujniki i elementy wykonawcze. Ten swoisty „krwiobieg” pozwala na przepływ informacji bojowej, danych nawigacyjnych, pogodowych, sygnałów sterowania maszynownią i elementami wykonawczymi oraz stanu monitorowanych urządzeń, które mają wpływ na sprawność działania i bezpieczeństwo okrętu. Tu również przesyłane są dane i informacje, wymieniane przez łącza radiowe i satelitarne, gwarantujące, że okręt może realizować swoje zadania samodzielnie, działając w grupie lub w zespołach sojuszniczych.

Cała ta informacja musi zostać przetworzona w sposób oczekiwany przez dowódcę i jego załogę. System więc, przed zaprezentowaniem operatorom, dokonuje na krążących w nim danych wszelkich niezbędnych operacji: łączy je, segreguje, poddaje obróbce i zmienia na postać czytelną dla załogi okrętu. Tam, gdzie niezbędna jest natomiast bardzo szybka reakcja, przygotowuje gotowe scenariusze działania, które mogą być wykonywane bez udziału człowieka.

Do realizacji tego zadania CTM przygotowywał się przez wiele lat. Przygotowywał własnymi siłami kolejne wersje systemu dla okrętów klasy „minehunter”, czyli „niszczycieli min”, które do dzisiaj z powodzeniem eksploatowane są na modernizowanych kilkanaście lat temu okrętach projektu 206 FM. Aktywnie uczestniczył w offsecie realizowanym przez firmę Thales. Na jej rzecz zrealizowano szereg integracji różnego typu uzbrojenia. OBR CTM konsekwentnie pogłębiał wiedzę, zbudował właściwy zespół i wdrożył nowoczesne metody zarządzania produkcją oprogramowania.

Efektem tego wysiłku jest opracowany samodzielnie, własny system SCOT (Ship COmbat Tactical). To uniwersalne w założeniu rozwiązanie, ma stanowić punkt wyjścia dla systemów walki różnej klasy okrętów polskiej Marynarki Wojennej. W przypadku „Kormorana” – system uzyskał oznaczenie SCOT-M.

ORP „Kormoran” jest pierwszym z serii trzech nowoczesnych niszczycieli min, który trafił do 13. Dywizjonu Trałowców wchodzącego w skład 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Wybudowany został  przez Konsorcjum, którego trzon tworzą gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. oraz gdyński Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PGZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

W górach nawet pół metra śniegu

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/Mareefe/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na Podkarpaciu dziś rano przejezdne były wszystkie drogi wojewódzkie i krajowe. "Miejscami leży zajeżdżony śnieg i błoto pośniegowe. Lokalnie jest też ślisko" - powiedział dyżurny Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie Arkadiusz Krawiec. W Bieszczadach leży nawet pół metra śniegu.

Dodał, że "rano skutki opadów śniegu usuwało 51 pługopiaskarek".

"Warunki na drogach mogą w każdej chwili ulec zmianie, a lokalnie na drogach zalesionych lub w okolicach cieków wodnych i rzek może wystąpić śliskość spowodowana specyficznym mikroklimatem. Prosimy wszystkich użytkowników dróg o ostrożną jazdę i dostosowanie prędkości oraz techniki jazdy do warunków panujących na drogach"

- powiedział Krawiec.

Natomiast w Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu ostatniej nocy spadło od pięciu do 10 centymetrów świeżego śniegu. W Cisnej i Ustrzykach Górnych w niedzielę rano termometry pokazywały pięć stopni mrozu.

"W Bieszczadach powyżej górnej granicy lasu leży ok. pół metra śniegu. W dolinach pokrywa śnieżna wynosi średnio 20 cm"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jan Koza.

Na Podkarpaciu na nartach zjeżdżać można m.in. w Puławach Górnych koło Rymanowa oraz na stokach Gromadzynia i Laworty w Ustrzykach Dolnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl