Rosjanie uderzyli na Ukrainie. Celem strategiczny obiekt. Są ofiary

/ mil.ru

  

Z najnowszych informacji docierających zza wschodniej granicy wynika, że na Ukrainie doszło do ataku rosyjskich wojsk na jeden ze strategicznych obiektów energetycznych. Z informacji sztabu armii w Kijowie wynika, że ukraińskie siły rządowe odparły atak rosyjskiej grupy dywersyjno-zwiadowczej w pobliżu strategicznie ważnego miasta Switłodarsk w obwodzie donieckim, na wschodzie Ukrainy.

Choć szczegółowych informacji na temat ataku wciąż jest jeszcze niewiele, wiadomo już, że w starciu zginął jeden rosyjski żołnierz, a dwóch zostało rannych. Informacje te potwierdza na Facebooku ukraińskie dowództwo.

Według komunikatu do walki doszło dziś. Okazuje się, że w składzie grupy dywersyjno-zwiadowczej byli żołnierze z 7. brygady zmotoryzowanej 2. korpusu 8. armii Południowego Okręgu Wojskowego Federacji Rosyjskiej.

- W wyniku starcia dywersanci porzucili dwóch rannych i ciało zabitego i w pośpiechu opuścili miejsce zdarzenia – czytamy w komunikacie.

W Switłodarsku znajduje się ważna elektrociepłownia i zbiornik wodny. Miasto leży w pobliżu tzw. łuku switłodarskiego, na południe od którego leży równie ważne dla stron konfliktu miasto Debalcewe.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Postawiła sprawę na ostrzu noża. Bez poparcia dla jej planów, nie ma mowy o brexicie

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Na facebookowym profilu premier Wielkiej Brytanii ostrzegła dzisiaj swoją podzieloną partię: jeśli politycy nie poprą jej planu bliskiej współpracy z Unią Europejską po rozłamie, to do brexitu może... w ogóle nie dojść. "Musimy skupić się na celu" - pisze do swoich rodaków.

Moja wiadomość na niedzielę jest prosta: musimy skupić się na celu. Jeśli tego nie zrobimy, to ryzykujemy, że do brexitu w ogóle nie dojdzie

– napisała premier Theresa May na Facebooku.

Wielka Brytania ma teoretycznie opuścić Unię Europejską za trzy kwartały. 12 lipca rząd opublikował propozycję przeprowadzenia brexitu. Chce zatrzymać większość przywilejów, wynikających między innymi ze swobodnego handlu, ale zrezygnować na przykład ze swobody przepływu ludzi, podległości pod ETS i wpłat do unijnego budżetu.

Dla Wielkiej Brytanii nowa propozycja rządu May oznacza wybieranie najlepszych kąsków z przyszłej relacji z Unią przy jednoczesnym ograniczaniu wpływu Brukseli. Jest pewne, że na taką formę brexitu Unia się nie zgodzi, ale jest to dobry punkt wyjścia dla dalszych negocjacji

- komentuje dla portalu Business Insider Konrad Białas, główny ekonomista DM TMS Brokers.

W ciągu ostatniego tygodnia z brytyjskiego rządu odeszło kilku ministrów, w tym minister ds. brexitu David Davis oraz minister spraw zagranicznych Borisa Johnsona. Miał być to protest przeciwko przyjęciu przez rząd łagodnej retoryki w negocjacjach z Unią Europejską.

Pełną treść deklaracji premier May można przeczytać na jej profilu na Faceboooku.

 

Źródło: niezalezna.pl, businessinsider.com.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl