W PGZ o współpracy z Pakistanem

/ PGZ

PGZ S.A. gościła delegację Heavy Industries Taxila (HIT) — głównego producenta platform lądowych w Pakistanie. Podczas wizyty rozmawiano na temat potencjału współpracy w sektorze platform lądowych.

W zeszły wtorek, do siedziby PGZ przybyła oficjalna delegacja Heavy Industries Taxila (HIT) której przewodził Prezes Zarządu HIT, gen. broni Muhammad Naeem Ashraf. Strona pakistańska podczas swojej trzy dniowej wizyty w Polsce odbyła szereg rozmów w PGZ S.A., a także odwiedziła wybrane zakłady produkcyjne, odpowiadające za platformy lądowe i ich wyposażenie w ramach Grupy: Rosomaka S.A. , Hutę Stalowa Wola S.A. , Gliwicki Bumar-Łabędy S.A. i Ośrodek Badawczo - Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) oraz PCO S.A.

Pakistan to bardzo obiecujący kierunek dla PGZ. Islamabad z determinacją podwyższa swój budżet obronny, jest to bardzo chłonny rynek z racji na niespokojną sytuację w regionie, ich siły zbrojne posiadają sprzęt zarówno zachodniej jak i wschodniej proweniencji oraz są odbierani przez NATO jako poważny partner na Dalekim Wschodzie. Pozwala to nam nie tylko na oferowanie naszej pełnej gamy produktowej, pakietów modernizacyjnych ale także na nawiązywanie partnerskich relacji oraz prowadzenie rozmów o transferze technologii bądź linii montażowych. Nie mogę niestety na chwilę obecną zdradzać szczegółów ze względu na trwające obecnie negocjacje, ale kilka naszych rozwiązań przeszło już testy Pakistańskich Sił Zbrojnych, osiągając bardzo wysokie noty 

– podsumował członek zarządu PGZ S.A., Maciej Lew-Mirski. 

Podczas wcześniejszych spotkań z HTI ustalono główne obszary rozmów na polu platform lądowych. Strona pakistańska jest zainteresowana współpracą z PGZ w zakresie modernizacji czołgów (m.in. w zakresie optoelektroniki i wzmocnienia odporności opancerzenia), jak również współpracą w zakresie wymiany doświadczeń i potencjalnej współpracy przemysłowej w zakresie dostarczanych dla Sił Zbrojnych RP platform lądowych oraz symulatorów. Spotkanie z reprezentantami pakistańskiego przemysłu ma za zadanie również ustalenie potrzeb i zainteresowań obydwu stron w zakresie współpracy na polu ciężkiego sprzętu.

Heavy Industries Taxila (HIT) to jedno z głównych przedsiębiorstw pakistańskiego sektora obronnego, które zostało założone w 1971 roku. Zakłady zlokalizowane są w Taxila w dystrykcie Rawalpindi w prowincji Pendżab. HIT pozostaje od wielu lat głównym ośrodkiem projektowo – produkcyjnym sprzętu pancernego w Pakistanie. Zakłady wchodzące w skład HIT odpowiadały za licencyjną produkcję czołgów z ChRL, transporterów M113, armatohaubic, a także uczestniczyły w opracowaniu, wraz z chińskim Norinco, czołgu Al-Khalid (obecnie opracowywany jest jego następca, Al-Khalid 2). HIT odpowiada również za modernizację szeregu pojazdów opancerzonych. Wśród programów B+R w które zaangażowany jest HIT znajdują się również prace nad rozwojowym wariantem pojazdów 4x4 Dragoon, kolejny projekt czołgu znany pod nazwą Haider oraz KTO 8x8.

Źródło: PGZ

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjski dziennik zaatakował polskiego premiera. Odnieśli się do słów Morawieckiego z Monachium

/ twitter.com/PremierRP

Brytyjski dziennik "The Guardian" określił dziś w komentarzu redakcyjnym jako "haniebne" słowa premiera Mateusza Morawieckiego z konferencji w Monachium.

Komentarz dotyczy sobotniej wypowiedzi Morawieckiego podczas jednej z dyskusji panelowych na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Europa usłyszała fakty na temat ustawy o IPN. Premierowi wystarczyło zaledwie kilka dobitnych zdań

Izraelski dziennikarz Ronen Bergman zapytał polskiego premiera, czy w świetle nowelizacji ustawy o IPN zostałby "uznany za przestępcę" za przytoczenie historii swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. "Oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators).

Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy

- odparł szef polskiego rządu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dziennikarz, który zaatakował premiera, zmyślał? Bergmana przyłapano na istotnej nieścisłości

Słowa Morawieckiego odebrano jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą krytykę m.in. władz, polityków i mediów w Izraelu oraz Światowego Kongresu Żydów, a także naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha.

Dzisiejszy "Guardian" ocenił te słowa jako "haniebne". Wypowiedź ta "zaciera kluczowe pod względem moralnym rozróżnienie między nielicznymi Żydami, którzy kolaborowali z Niemcami, bo byli postawieni przed strasznym wyborem między różnymi rodzajami zła, a licznymi Polakami, Ukraińcami, Litwinami i mieszkańcami innych krajów Europy Wschodniej, którzy bez przymusu kolaborowali z powodu chciwości, żądzy krwi i antysemickiego entuzjazmu".

CZYTAJ WIĘCEJ: "Oszczerstwem są próby zrównywania niemieckich sprawców zbrodni z narodami Ofiar"

W obronie Morawieckiego gazeta wskazuje, że "Polska absolutnie nie była jedynym krajem, gdzie Żydzi byli prześladowani przez swoich sąsiadów". Przypomina, że około 3 mln żydowskich ofiar Holokaustu zginęło "mniej więcej tam, gdzie mieszkały - zamordowane w swoich wsiach w krajach bałtyckich, na Białorusi, Ukrainie i w Polsce".

Zaatakowano Polskę. Podkreślono, że "żaden z tych krajów nie rozliczył się dotąd właściwie z własną przeszłością ani z własną rolą w tym koszmarze (Holokaustu)", ale "jedynie Polska jest tak publicznie wyczulona na tę kwestię".

CZYTAJ WIĘCEJ:„Władze RP nigdy nie zamierzały chronić sprawców zbrodni”. Oświadczenie IPN

"Po części jest to reakcja na imponującą pracę wykonaną przez polskich historyków, którzy przekopują się przez przeszłość (swojego kraju) (...)" - oceniła gazeta, dodając, że "powstały szczegółowe analizy masowych morderstw w Jedwabnem w 1942 roku i w Kielcach w 1946 roku, kiedy okoliczni polscy chłopi zamordowali swych żydowskich sąsiadów".

"Guardian" powołał się jednocześnie na badania historyka Jana Grabowskiego, według którego Polacy byli odpowiedzialni za śmierć co najmniej 200 tys. Żydów podczas drugiej wojny światowej, "często poprzez wydawanie ich Niemcom, którzy dokonywali samego mordu".

"To nie jest argument za wyjątkową deprawacją Polaków, nie oczyszcza on też Niemców z ich strasznej odpowiedzialności. Jednak Niemcy zmierzyli się z tym, co zrobili, jak żaden inny kraj. Byłoby uczciwe i rozsądne, gdyby polscy przywódcy powiedzieli, że do tych zbrodni doszło w strasznych okolicznościach w kraju, którzy ogromnie ucierpiał podczas wojny i okupacji, a nawet gdyby dodali, że wiele państw nie zmierzyło się dotąd uczciwie ze swoją przeszłością" - argumentował dziennik.

Jak zaznaczono, "żaden okupowany przez nazistów kraj w Europie nie podchodził z entuzjazmem do chronienia lokalnej żydowskiej ludności, z możliwymi i częściowymi wyjątkami w postaci Duńczyków i Holendrów". Jednak "naiwne byłoby zakładanie, że Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone zachowałyby się lepiej pod ciężarem miażdżącej klęski i okupacji". "Prawdziwym mrokiem Holokaustu jest nie tożsamość ofiar, a morderców" - przypomniał "Guardian".

"Mimo to ostatnie słowa Morawieckiego sugerują, że narody, podobnie jak ludzie, mogą cierpieć na neurozę, która sprawia, że zwyczajnie nie są w stanie zmierzyć się ze swoim położeniem i chowają się przed nią w wymyślonych światach, w których mogą sobie wyobrażać, że nie zrobili nic naprawdę złego" - czytamy w komentarzu redakcyjnym.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl