Nie i nie. Nieciecza znów nie dla Legii

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Legia jeszcze nigdy nie wygrała w Niecieczy, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że stanie się to w ten weekend. Mistrzowie Polski jechali zmierzyć się z Sandecją Nowy Sącz, dla której gra na stadionie Bruk-Betu to również występy gościnne. Tymczasem niewiele zabrakło, by Wojskowi jak zawsze wyjechali z 700-osobowej wioski na tarczy.

Uchronił ich od tego Jarosław Niezgoda, który w doliczonym czasie gry strzelił gola na wagę remisu. Dośrodkował wprowadzony w drugiej połowie Cristian Pasquato, a napastnik Legii strącił piłkę głową tak, że wpadła do siatki tuż przy słupku. Kilkadziesiąt sekund później legioniści mieli jeszcze piłkę meczową, ale Maciej Dąbrowski obił jedynie słupek. 

Mistrz Polski uratował punkt w starciu z drużyną, którą po prostu miał obowiązek pokonać. Sandecja nie wygrała siedmiu poprzednich spotkań, wraz z Pogonią Szczecin strzelając najmniej bramek w tym sezonie (przed Legią miała ich na koncie tylko 14). W ostatniej kolejce Nowosądeczanie polegli aż 0:5 z Arką Gdynia. 

- Patrząc na wydarzenia boiskowe i to, że strzeliliśmy gola w końcówce spotkania, powinienem być zadowolony z tego remisu, ale nie jestem. Mieliśmy wszelkie warunki do tego, żeby tu wygrać, jednak tak się nie stało - przyznał się do porażki Romeo Jozak na pomeczowej konferencji prasowej.

Chorwat miał zastrzeżenia do postawy swoich piłkarzy. Jak przyznał, problemy na boisku mogły wynikać z braku odpowiedniej motywacji. - Wygraliśmy pięć meczów z rzędu i wygląda na to, że zaczęliśmy myśleć, że możemy wygrać bez maksymalnego skupienia. Zabrakło realizowania taktyki, a przede wszystkim koncentracji - wskazał.

Zawiodła defensywa, bo Legia straciła oba gole po błędach indywidualnych. Przy pierwszej bramce dla Sandecji błąd popełnił Inaki Astiz, który minął się z piłką. W drugiej połowie źle przy interwencji zachował się z kolei niezawodny w ostatnich meczach Arkadiusz Malarz. Przez ostatni kwadrans warszawianie musieli grać w osłabieniu, po tym jak drugą żółtą kartkę za faul obejrzał Guilherme.

- Chociaż przed meczem rozmawialiśmy o tym, na co powinniśmy uważać, że popełniliśmy te same błędy. Przeważamy, z Sandecją mogliśmy nawet zwyciężyć, ale żeby grać lepiej, musimy wyeliminować indywidualne wpadki - ocenił Kasper Hamalainen.

- Do końca jesieni pozostały nam trzy mecze. Jeśli zagramy tak, jak potrafimy, to zdobędziemy komplet oczek – zapowiedział Fin.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie - dodatek mazowiecki

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bełchatowskie giganty 

  

Szczątki mamutów, skamieniałości zwierząt, przekroje złoża węgla, modele gigantycznych koparek, skały i minerały, wydobywane na co dzień w PGE GiEK Oddział Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów to tylko niektóre atrakcje ekspozycji PGE Giganty Mocy w Bełchatowie. Teraz wystawa wzbogaciła się o kolejną atrakcję –  aplikację Giganty Mocy VR 3D. Dzięki niej możliwy jest wirtualny spacer po wyrobisku odkrywki Szczerców oraz po wnętrzach Elektrowni Bełchatów.

Chcesz poznać giganty mocy? Zapoznać się z ciekawym światem nauki, techniki i fizyki? PGE Giganty Mocy oferują znacznie więcej. Historia rozwoju społecznego i gospodarczego Bełchatowa zainspirowała władze miasta, a także Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów i Elektrownię Bełchatów do stworzenia unikalnej i jedynej tego typu wystawy, przybliżającej skalę tych dwóch gigantycznych przedsiębiorstw.

- Projekt powstał po to, aby przybliżyć mieszkańcom i osobom odwiedzającym Bełchatów specyfikę jedynego w Polsce miejsca, o którego wyjątkowym charakterze świadczy nie tylko skala obu gigantycznych przedsiębiorstw, ale również bogactwo przyrodniczo – geologiczne okolic Bełchatowa. Połączenie nowoczesnej myśli technologicznej z naturalnymi zasobami Ziemi, tu w Bełchatowie, stworzyło niespotykaną nigdzie na terenie Polski możliwość wykreowania atrakcyjnej formy wystawienniczej o charakterze edukacyjno – popularyzatorskim, której przedmiotem są dziedziny techniczne i naukowe, czyli współczesny przemysł górniczy i energetyczny, fizyka oraz geologia i paleontologia – mówi Sławomir Zawda, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

I tak dla upamiętnienia historii powstania bełchatowskiej kopalni i elektrowni w centrum miasta powstało muzeum. Ale PGE Giganty Mocy to nic innego jak interaktywna, oryginalna ekspozycja, której główną ideą jest  edukowanie – przede wszystkim dzieci i młodzieży – w zakresie geologii, historii naturalnej, a także górnictwa i energetyki. Celem ekspozycji jest przedstawienie historii powstania złoża węgla brunatnego Bełchatów i produkcji prądu oraz wpływu bełchatowskich gigantów – kopalni i elektrowni – na rozwój Bełchatowa. 

Pod koniec ubiegłego roku muzeum wzbogaciło swoją wystawę o giga makietę, na której przedstawiono zrekultywowany obszar po działalności bełchatowskiej kopalni. Jest to doskonała wizytówka prośrodowiskowych działań Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Aplikacja Giganty Mocy VR 3D to kolejny projekt przygotowany przez PGE Giganty Mocy. Dostępna w Google Play aplikacja Giganty Mocy VR 3D składa się z dwóch części: Wielkie koparki i Wielkie turbiny.      
 

W części pierwszej widz ma możliwość przeniesienia się do wyrobiska odkrywki Szczerców, gdzie może zobaczyć pracę dwóch koparek nadkładowych: SchRs 4000 (K-44) oraz SchRs 4600 (K-41). Aplikacja umożliwia „spacer” po  gigantycznych koparkach, jak również zobaczenie z bliska koła czerpakowego i zajrzenie do środka kabiny operatora. Udostępnia ona także dostęp do archiwalnych filmów i zdjęć z początków działalności kopalni.


Cześć druga aplikacji, Wielkie turbiny, dedykowana jest bełchatowskiej elektrowni i umożliwia jej zwiedzenie od środka. Możemy przenieść się do ogromnej hali maszynowni z 12 turbozespołami, jak również do nastawni blokowych bloków 1 i 4. Dzięki niej możemy także podziwiać halę maszynowni bloku 14 – najnowszego bloku elektrowni oraz widok z tarasu. 

Ekspozycja PGE Giganty Mocy w sposób interaktywny ukazuje dzieje powstania bełchatowskiej kopalni i elektrowni oraz najnowszą historię Bełchatowa w kontekście działalności miejscowego zagłębia górniczo-energetycznego. Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna jest sponsorem tytularnym interaktywnego muzeum.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl