Niemcy wygrali loterię w Niżnym Tagile

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Wiatr rozdał karty podczas konkursów Pucharu Świata w rosyjskim Niżnym Tagile. Polakom lepiej poszło w niedzielę - Kamil Stoch zajął siódme miejsce, a Maciej Kot był ósmy. Na skoczni panowali Niemcy - najpierw Richard Freitag trafił na idealne warunki i znokautował rywali, dzień później najlepszy był Andreas Wellinger.

Polacy tym razem nie włączyli się na dobrą sprawę do walki o zwycięstwo. W niedzielę po pierwszej serii blisko podium był Maciej Kot, który poszybował na 130 metr i tracił do trzeciego miejsca 3,8 pkt. Ostatecznie jednak skończył zawody na miejscu ósmym, tuż za Kamilem Stochem, który po pierwszej próbie (123,5 m) był dziewiąty, ale skokiem na 134 m podciągnął się w klasyfikacji konkursu o dwie pozycje. 16. miejsce zajął Piotr Żyła, 19. był Dawid Kubacki, a 26. Jakub Wolny, który i tak odnotował najlepszy występ w PŚ w karierze.

Świetnie poszło za to Niemcom. Andreas Wellinger umiał skorzystać z dobrych warunków i wiatru pod narty, dzięki czemu zwyciężył niedzielny konkurs po skokach na odległość 132 m i 133,5 m, wyprzedzając Richarda Freitaga, triumfatora z soboty. Na podium znalazło się jeszcze miejsce dla Austriaka Stefana Krafta. 

Długa podróż do azjatyckiej części Rosji nie zniechęciła czołowych zawodników Pucharu Świata. Siłę pokazali nie tylko Niemcy, lecz także skoczkowie norwescy. Wielkim nieobecnym był jedynie Japończyk Junshiro Kobayashi. Zwycięzca inauguracyjnego konkursu PŚ w Wiśle po rozmowach ze sztabem zdecydował, że odpuści część startów. Zamiast wielogodzinnej wyprawy do Rosji wybrał treningi z kadrą japońskich skoczków i przygotowania do konkursu w Titisee-Neustadt. Stracił tym samym szansę na utrzymanie pozycji w klasyfikacji generalnej.
Będący w gronie faworytów biało-czerwoni spisali się nieco poniżej oczekiwań. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę meldowali się w konkursach w komplecie, ale w ich skokach brakowało błysku. W dość loteryjnych warunkach szczęście sprzyjało tym razem innym, chociaż Stoch, który zawody ukończył kolejno na 15. i 7. miejscu, nie miał zamiaru zwalać winy na wiatr. - Wiem, że mogłem skoczyć lepiej, zwłaszcza w drugiej serii. Straciłem równowagę i skierowałem się za bardzo do przodu. Można oczywiście oceniać te zawody pod kątem loterii czy pecha, ale ja skupiam się bardziej na swoich skokach. Na warunki wpływu nie mam, na skoki tak - stwierdził po pierwszym z konkursów w rozmowie z serwisem skijumping.pl. - Zaraz po wyjściu z progu dało się wyczuć delikatny przewiew z tyłu, dopiero na dole dostawaliśmy coś pod narty. Konkurs był nieco loteryjny, a ja mogę się jedynie cieszyć, że na tej loterii wyciągnąłem średni los - komentował z kolei Dawid Kubacki, który zajął dzień po dniu 11. i 19. miejsce.

W sobotę dalekimi, rekordowymi lotami, imponowali skoczkowie norwescy. Już w pierwszej serii rekord skoczni - ustanowiony wcześniej przez swojego rodaka Johanna Andre Forfanga (140 m) - pobił Norweg Daniel Andre Tande, który poszybował o metr dalej. Tande nie dotrwał z nowym rekordem do końca zawodów, bo w drugiej serii rekord skoczni odzyskał Forfang, notując skok na odległość 141,5 m. Był to lot piękny, ale i bardzo już niebezpieczny, zakończony lądowaniem na płaskiej części zeskoku.

Tande i Forfang znaleźli się na podium sobotniego konkursu, ale żaden nie stanął na jego najwyższym stopniu. Pogodził ich wspomniany Freitag, który triumfował w PŚ po raz pierwszy od stycznia 2015 roku. Niemiecki skoczek objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ. Najlepszy z biało-czerwonych, Stoch, jest szósty i traci do Freitaga 127 pkt.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie nadzwyczajne posiedzenie Sejmu? Posłowie zajęliby się bardzo poważnym problemem

/ fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W sobotę zbierze się Konwent Seniorów i Prezydium Sejmu. Możliwe jest zwołanie na środę (27 czerwca) dodatkowego posiedzenia Sejmu - poinformował wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15). Taką informację przekazał również na Twitterze Ryszard Terlecki, inny z wicemarszałków niższej izby polskiego parlamentu.

Tyszka powiedział, że jeśli w sobotę zapadanie decyzja o zwołaniu w przyszłym tygodniu dodatkowego posiedzenia Sejmu, planowane jest ono na środę. Pytany, czemu ma być poświęcone to posiedzenie, odpowiedział, że z tego co słyszał, "ma wpłynąć projekt rządowy dotyczący wysypisk śmieci". 

Informację o zwołaniu Konwentu Seniorów i posiedzenia Prezydium Sejmu w najbliższą sobotę potwierdził również inny wicemarszałek - Ryszard Terlecki.

W ostatnich tygodniach problem pożarów składowisk odpadów w Polsce stał się jedną z najważniejszych kwestii w rządowej agendzie. Z tym mocno związana jest sprawa importu śmieci przez polskie przedsiębiorstwa zajmujące się gospodarowaniem odpadami. Arkadiusz Czartoryski, szef sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych  Administracji mówił w rozmowie z PAP, że "problem jest "międzyresortowy" i powinny się nim zainteresować wszystkie władze - od samorządowych do państwowych".

Problemem zajmowała się już Rada Ministrów. 

- W sprawie pożarów wysypisk śmieci nastąpiło zgłoszenie do ABW. Zobowiązałem też dzisiaj rano prokuratora generalnego, by podjął zdecydowane działania, jeśli chodzi o prowadzenie różnego rodzaju postępowań

- mówił pod koniec maja, po posiedzeniu rządu, premier Morawiecki.

Wówczas zdecydowano również o podjęciu w resorcie środowiska prac, mających na celu stworzenie rozwiązań prawnych, uniemożliwiających nielegalne składowanie i pozbywanie się odpadów.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl