Koniec z pomocą zagraniczną dla Syrii. Brytyjski rząd zawiesza projekt po wykryciu afery

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/tookapic

redakcja

Kontakt z autorem

Brytyjski rząd zawiesił projekt pomocy zagranicznej dla Syrii po tym, jak śledztwo dziennikarskie programu "Panorama" telewizji BBC wykazało, że pieniądze przeznaczone na bezpieczeństwo były kierowane do ekstremistów - podał dziś portal BBC News.

Rzecznik brytyjskiego rządu powiedział, że informacje o domniemanej współpracy z ugrupowaniami terrorystycznymi są traktowane "wyjątkowo poważnie". Kierująca od października 2014 roku projektem pomocowym brytyjska firma Adam Smith International (ASI) stanowczo odpiera zarzuty.

Wielka Brytania była jednym z sześciu krajów finansujących projekt powołania Wolnej Policji Syryjskiej (FSP), która miała zapewnić bezpieczeństwo ludności cywilnej na kontrolowanych przez siły opozycyjne obszarach w muhafazach (prowincjach) Aleppo, Idlib i Dara.

Miała to być - jak dodaje BBC - nieuzbrojona policja cywilna; śledztwo dziennikarzy "Panoramy" wykazało, że współpracowała również z islamistami. Wśród niektórych oskarżeń dotyczących projektu pojawił się m.in. zarzut, że FSP współpracowała przy przeprowadzaniu zbiorowych egzekucji, w tym ukamienowania dwóch kobiet. Policja otrzymywała zapłatę gotówką, a następnie była zmuszana do przekazania tych funduszy grupie ekstremistycznej kontrolującej dany obszar; funkcjonariusze policji byli specjalnie dobierani przez grupę ekstremistów.

Szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson ogłosił w kwietniu, że Londyn zamierza przeznaczyć kolejne 4 mln funtów na program "Dostęp do wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwa" (AJACS), który wspiera FSP w Syrii.

Firma ASI twierdzi, że FSP to nieuzbrojone obywatelskie policyjne siły porządkowe, które zapewniają praworządność i bezpieczeństwo milionom ludzi w rozdartym wojną kraju. Rzecznik ASI "stanowczo odpiera zarzuty "Panoramy".

- Skutecznie zarządzaliśmy pieniędzmi podatników, aby stawić czoło terroryzmowi, zapewnić bezpieczeństwo syryjskim społecznościom i zmniejszyć poważne ryzyko związane z działaniem w strefie działań wojennych. ASI skutecznie zarządzało projektem wraz z naszym partnerem w niezwykle wymagającym środowisku wysokiego ryzyka pod ścisłym nadzorem (brytyjskiego) MSZ oraz pięciu innych rządów

- oświadczył rzecznik.

ASI twierdzi, że używa gotówki na finansowanie FSP, ponieważ nie ma innej praktycznej alternatywy, oraz że brytyjski rząd wie o tych płatnościach.

Z kolei dziennikarze "Panoramy" otrzymali od ASI dokumenty, które pokazują, że martwi lub fikcyjni ludzie figurują na liście płac FSP. Z dokumentów wynika również, że niektórzy policjanci w muhafazie Aleppo byli zmuszani do przekazywania gotówki rebelianckiej grupie ekstremistycznej Nur al-Din al-Zinki, która kontrolowała tamtejszy obszar. Ruch Nur al-Din al-Zinki był powiązany z dokonywanymi na tym terenie zbrodniami, w tym dekapitacją młodego więźnia w 2016 r.

Dziennikarze "Panoramy" odkryli również, że FSP wspierała sądy kierowane przez syryjską filię Al-Kaidy (dawny Dżabhat al-Nusra, czyli Front al-Nusra; obecnie znany jako Dżabhat Fatah al-Szam), które wydawały wyjątkowo wysokie wyroki.

ASI twierdzi, że kwestionowane płatności wyniosły tylko 1800 USD i nie pochodziły z brytyjskich funduszy rządowych.

Rzecznik brytyjskiego rządu powiedział, że "bardzo poważnie podchodzi do wszelkich zarzutów współpracy z grupami terrorystycznymi i nadużyciami praw człowieka". MSZ W. Brytanii zawiesiło ten program na czas prowadzonego dochodzenia w sprawie wszystkich zarzutów.

- Wierzymy, że taka praca w Syrii jest ważna dla ochrony interesów naszego bezpieczeństwa narodowego, ale oczywiście podchodzimy ostrożnie do tej oceny, biorąc pod uwagę, że w tak trudnym otoczeniu żadna działalność nie jest pozbawiona ryzyka. Dlatego wszystkie nasze programy są starannie zaprojektowane i podlegają solidnemu monitoringowi

 - oświadczył rzecznik brytyjskiego rządu. 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Atak terrorystyczny w Nowym Jorku. Jest…

Atak terrorystyczny w Nowym Jorku. Jest…

Ustawy o KRS i SN trafiły do senackiej…

Ustawy o KRS i SN trafiły do senackiej…

Sąd nie zgodził się na areszt dla…

Sąd nie zgodził się na areszt dla…

Huraganowy wiatr przybiera na sile. W Tatrach…

Huraganowy wiatr przybiera na sile. W Tatrach…

Rosja skazała „szpiega” z Estonii na 12…

Rosja skazała „szpiega” z Estonii na 12…

Atak terrorystyczny w Nowym Jorku. Jest śledztwo

/ Zrzut ekranu z youtube.com

Policja bada okoliczności ataku terrorystycznego, do którego doszło dziś rano w Nowym Jorku w podziemnym pasażu łączącym stację metra pod dworcem autobusowym Port Authority oraz stację metra w pobliżu Times Square. Sprawcę ataku zatrzymano.

Niezbyt groźny w skutkach wybuch nastąpił około godziny 7.20 czasu lokalnego. Sparaliżował na kilka godzin jeden z głównych węzłów komunikacyjnych w Nowym Jorku, Port Authority, zlokalizowany na obszarze między 8 i 9 Aleją oraz 40 i 42 Ulicą. Docierają tam autobusy nie tylko ze znajdującego się za rzeką Hudson stanu New Jersey, ale z miast w całym kraju. Korzystają z niego też dzięki wahadłowym autobusom pasażerowie lotniska w Newark.

Komendant miejskiej policji Nowego Jorku James O’Neill powiedział, że podejrzanym o zamach jest 27-letni mieszkaniec Brooklynu Akayed Ulfah. Nie jest jeszcze jasne, czy ma związki z jakąś organizacją terrorystyczną. Nie ujawniając bliższych szczegółów, O’Neill poinformował, że podejrzany był przesłuchiwany i złożył zeznania. Według O’Neilla zamach zarejestrowały kamery wideo, a ich zapisy badają organy ścigania. Trwają też przesłuchania świadków wydarzenia.

Wcześniej de Blasio uznał incydent za usiłowanie ataku terrorystycznego. Uspokajał, że obecnie nie ma informacji o potencjalnych innych zagrożeniach. Jak dodał, w poniedziałek w całym mieście wzmocniono środki bezpieczeństwa.

Według policji zamachowiec użył bomby rurowej, którą, jak przyznał, sam zbudował w miejscu pracy. Nie poinformowano na razie, gdzie był zatrudniony. Bomba nie eksplodowała w taki sposób, jak sprawca zamierzał.

Wskutek eksplozji sprawca doznał poparzeń rąk oraz brzucha i został przewieziony do szpitala. Lekko kontuzjowane zostały ponadto trzy osoby.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl