160 lat temu urodził się autor "Jądra ciemności"

Konrad Korzeniowski urodził się 3 grudnia 1857 w Berdyczowie / YouTube

160 lat temu – 3 grudnia 1857 roku urodził się w Berdyczowie Konrad Korzeniowski, pisarz znany jako Joseph Conrad, autor m.in. "Jądra ciemności" i "Lorda Jima". Sejm RP ustanowił bieżący rok Rokiem Josepha Conrada.

Conrad – polski pisarz należący do ścisłej klasyki literatury przełomu XIX i XX wieku - tworzył wyłącznie po angielsku. Jeszcze za życia naraził się z tego powodu na zarzuty m.in. ze strony Elizy Orzeszkowej, że zdradził kulturę swoich korzeni, wyrzekł się polskości w najciemniejszym momencie rozbiorów. Conrad bardzo się tym zarzutem przejął i dwa lata później, pisząc do krakowskiego bibliotekarza Józefa Korzeniowskiego oświadczył: "ani narodowości, ani nazwiska naszego wspólnego nie zaparłem się (...) Jest jasno wiadomym, że Polakiem jestem i że Józef Konrad są dwa chrzestne imiona, z których drugie używam jako nazwisko, by mi mojego cudzoziemskie usta nie wykrzywiały – czego znieść nie mogę. Nie zdaje mi się, bym krajowi był niewierny dlatego, że Anglikom dowiodłem, że szlachcic z Ukrainy może być tak dobrym marynarzem jak i oni i mieć coś do powiedzenia im w ich własnym języku. Uznanie, takie, jakie sobie zdobyłem, właśnie z tego punktu widzenia oceniam i cichym hołdem składam, gdzie należy".

Joseph Conrad urodził się 3 grudnia 1857 roku. Na chrzcie nadano mu imiona Józef Teodor (po dziadkach) Konrad (po bohaterze mickiewiczowskich "Dziadów"), używał potem tylko ostatniego imienia. Oboje rodzice pochodzili z ziemiańskich rodzin okolicznej szlachty, rodzina miała trzypokoleniową tradycję walk o wolność Polski. Dziadek, Teodor Korzeniowski, kapitan Wojsk Polskich w Powstaniu Listopadowym, utracił resztę odziedziczonego majątku w historycznych zawieruchach. Z trzech jego synów jeden - Robert zginął w Powstaniu Styczniowym, Hilary zmarł na zesłaniu na Syberię, a najmłodszy - Apollo, pracował, jako administrator majątków, a także pisał patriotyczne dramaty i komedie krążące po okolicznych dworach w rękopisach.

W Polsce najbardziej znaną powieścią Conrada jest "Lord Jim" - opowieść o oficerze marynarki, który w chwili zagrożenia opuścił powierzony sobie statek i pasażerów. "Rzecz o utraconym i odzyskanym honorze" – pisze o niej najwybitniejszy polskie znawca twórczości Conrada, Zdzisław Najder. Ważne miejsce w literaturze światowej zajmuje też "Jądro ciemności" – mroczna opowieść o porażce "misji cywilizacyjnej" białego człowieka.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiesław Johann o „roztargnionym” sędzim: Ja w tej sprawie wydałbym inny wyrok

/ By User:Darwinek - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11139577

Sąd Najwyższy uniewinnił sędziego Mirosława Topyłę od zarzutu kradzieży 50 zł, uzasadniając, że "obwiniony pieniądze zabrał, ale nie zrobił tego z zamiarem kradzieży", tylko był roztargniony i przepracowany. - Znam tę sprawę, ponieważ była omawiana w Krajowej Radzie Sądownictwa. Mój pogląd na tę sytuację jest nieco odmienny, ale nie mogę komentować orzeczenia Sądu Najwyższego. Ja zapewne w tej sprawie wydałbym inny wyrok - powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku Wiesław Johann.

Sąd Najwyższy uniewinnił wczoraj w sprawie dyscyplinarnej sędziego Mirosława Topyłę od zarzutu kradzieży 50 zł. Tym samym zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem. Sąd Najwyższy stwierdził, że nie było podstaw żeby uznać sędziego za winnego kradzieży.

Obwiniony pieniądze zabrał, ale nie zrobił tego z zamiarem kradzieży

- usłyszeli zebrani na sali rozpraw.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sędzia, który ukradł 50 zł uniewinniony przez SN. Uzasadnienie wyroku zwala z nóg

Sądy są niezawisłe, sędziowie są niezawiśli, sądy są niezależne. I to jest credo wpisane w nasza konstytucję. Sędziowie orzekają na podstawie stanu faktycznego, kwalifikacji prawnej, własnego doświadczenia, a przede wszystkim na podstawie swojego sumienia. To są założenia

- powiedział nam sędzia Wiesław Johann.

Nie wiem czym się kierował Sąd Najwyższy. Dokonał takiej oceny, a nie innej. Ja w zasadzie wyroków nie komentuję. Mogę się z nimi nie zgadzać, mogę mieć uzasadnione podstawy, żeby wątpić w słuszność wydanego wyroku, ale powiadam - ja wyroków nie komentuję, one są wydawane w imieniu Rzeczpospolitej

- zaznaczył sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Dodał jednak, że ma na tę sprawę odmienny pogląd.

Znam tę sprawę, ponieważ była omawiana w Krajowej Radzie Sądownictwa. Mój pogląd na tę sytuację jest nieco odmienny, ale nie mogę komentować orzeczenia Sądu Najwyższego

- podkreślił.

Ja zapewne w tej sprawie wydałbym inny wyrok. Został wydany wyrok w imieniu Rzeczpospolitej, ja ten wyrok szanuję, co nie zmienia faktu, że ja się z nim nie zgadzam

- dodał sędzia Johann.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl