Hawaje: test ostrzegania przed atakiem atomowym!

/ geralt

  

Z powodu zagrożenia ze strony Korei Północnej, na Hawajach przeprowadzono w piątek test systemu ostrzegania dźwiękowego przed atakiem nuklearnym - poinformowała AP. System ostrzegania pochodzi z czasów zimnej wojny.

Na wyspach znajduje się 385 syren ostrzegawczych, piątkowy próbny alarm trwał minutę, lecz nie wywołał dużego wrażenia - poinformowała AP. Turyści twierdzili, że w okolicach plaży Waikiki sygnały ostrzegawcze były ledwo słyszalne.

Przed zrealizowaniem tego pierwszego testu systemu od czasów zimnej wojny, władze przeprowadziły szeroką akcję informacyjną, także wśród turystów, mającą na celu wskazanie sposobów postępowania w przypadku prawdziwego alarmu. Mimo to niektórzy nie wiedzieli, co powinni robić i gdzie szukać schronienia.

Według instrukcji wydanej przez władze tego amerykańskiego stanu, mieszkańcy po usłyszeniu ostrzeżenia przed zbliżającym się pociskiem powinni jak najszybciej znaleźć schronienie, pozostać w środku i oczekiwać kolejnych komunikatów. Ostrzeżenia mają być wysyłane na telefony mieszkańców oraz nadawane w telewizji i przez radio.

Władze przewidują, że między wydaniem ostrzeżenia a uderzeniem pocisku z ładunkiem atomowym upłynie mniej niż 20 minut, zalecają więc mieszkańcom, by zawczasu dowiedzieli się, gdzie mogliby się schronić w sytuacji zagrożenia.

Według szacunków Hawajskiej Agencji Zarządzania Kryzysowego (HI-EMA) w razie północnokoreańskiego ataku atomowego na Hawaje zginęłoby ok. 18 tys. osób, a 50-12 tys. doznałoby poparzeń. Po ataku mieszkańcom zaleca się pozostanie w schronie, dopóki władze nie dokonają pomiarów promieniowania i opadu radioaktywnego, co może potrwać od kilku godzin do nawet 14 dni. Hawaje liczą ok. 1,4 mln mieszkańców.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Pytali, ilu sędziów w Polsce aresztowano". Zachód w głębokim błędzie - poseł mówi, czyja to "zasługa"

  

Napięcia między Krajową Radą Sądownictwa a Europejską Siecią Rad Sądownictwa (ENCJ) to następstwa wcześniejszych działań - ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową członek KRS, poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Według niego europejskie elity sędziowskie mają błędne przekonanie o stanie polskiego sądownictwa.

Podczas Obrad Zgromadzenia Ogólnego ENCJ w Lizbonie 1 czerwca, organizacja wystosowała deklarację, w której oświadczyła, że "z rosnącym zaniepokojeniem śledzi reformę KRS". Podkreślała, że warunkiem członkostwa w ENCJ jest niezależność organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej; organizacja członkowska musi też gwarantować wsparcie dla niezależności sądownictwa. Zaznaczono także, że obecność przedstawicieli KRS podczas zgromadzenia nie oznacza, że status KRS w stowarzyszeniu zostanie utrzymany.

Wczoraj delegacja ENCJ spotkała się w Warszawie z przedstawicielami Krajowej Rady Sądownictwa. Tematem spotkania była reforma KRS. Delegacja rozmawiała też z reprezentantami Sądu Najwyższego, stowarzyszenia "Iustitia" oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Piotrowicz, pytany o stan relacji pomiędzy polską KRS a ENCJ i pojawiające się na tej linii w ostatnim czasie napięcia ocenił, że są to "następstwa wcześniejszych działań".

- Ważne jest, aby wybrzmiało to do czego posunęły się elity sędziowskie, a w szczególności poprzednia KRS. Jako członek Rady uczestniczyłem w posiedzeniu, na którym podjęto uchwałę, ażeby zwrócić się do wszystkich środowisk prawniczych w Europie, do wszystkich rad sądownictwa z informacją, co się dzieje w Polsce i jaki to jest zamach na niezależność i niezawisłość sędziowską. W tych informacjach było wiele nieprawdy i zafałszowania rzeczywistości w Polsce. Konsekwencją tego są takie, a nie inne opinie ze środowisk prawniczych europejskich

 - powiedział Piotrowicz.

Według niego, wśród europejskich elit sędziowskich jest błędne przekonanie o stanie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Gdy niedawno przedstawiciele prezydium obecnej KRS spotkali się z przedstawicielami ENCJ, to spotkali się z pytaniem "ilu sędziów w Polsce zostało aresztowanych". To dowodzi, że w tamtych środowiskach jest błędne przekonanie o tym, co się dzieje w Polsce

 - powiedział Piotrowicz.

Zdaniem posła PiS "polskie elity sędziowskie dostarczyły zachodowi nieprawdy po to, żeby liczyć na wsparcie; ażeby w Polsce nic się nie zmieniło; ażeby było tak, jak było".

- Karygodne jest to, że środowiska sędziowskie, broniąc własnych interesów i przywilejów zdecydowały się godzić w polskie interesy, szkodzić polskiej racji stanu. To jest haniebne

 - stwierdził.

- To wszystko pokazuje, że elity środowisk sędziowskich zaangażowały się w walkę polityczną w Polsce, tym samym godząc w konstytucyjny statut apolityczności sędziego

 - dodał.

Piotrowicz zapowiedział też, że KRS zamierza dotrzeć do środowisk prawniczych w Europie z rzetelną informacją na temat reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dodał, że Rada bierze pod uwagę wszystkie formy dotarcia do europejskiego środowiska sądowniczego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl