Co pięć dni Polska odzyskuje utracone dzieło sztuki. Proces znacząco przyspiesza

Piotr Gliński / mkidn.gov.pl, fot. Danuta Matloch

  

- Średnio co pięć dni odzyskujemy dzieło sztuki zaginione w czasie II wojny światowej - mówił dziś w programie "Poranek Siódma9" wiceminister kultury Jarosław Sellin. Dodał, że nadal pozostaje około 63 tys. dzieł, które resort chce odzyskać, ale proces poszukiwań przyspiesza.

Sellin zauważył, że jest około 63 tys. zarejestrowanych ruchomych dzieł sztuki, zaginionych podczas II wojny światowej, które nadal są poszukiwane.

- Średnio odzyskujemy w ostatnich latach mniej więcej co pięć dni jakieś dzieło

 - wskazał. Dodał, że jednak nie wszystkie są "tak istotne", aby robić z tego "wielką historię".

Wiceminister ocenił, że choć daleko do odnalezienia wszystkich utraconych dzieł, to jednak sam proces poszukiwań przyspiesza ze względu na m.in. działalność wyspecjalizowanych służb, a także cyfryzację zbiorów.

Ten proces przyspiesza i sukcesów jest rzeczywiście coraz więcej

 - powiedział Sellin.

- Nasz Wydział Strat Wojennych w Departamencie Dziedzictwa Kulturowego za Granicą codziennie właściwie śledzi różne zapowiedzi aukcji w różnych domach aukcyjnych na świecie, ale też coraz częściej pojawiające się informacje w przestrzeni cyfrowej, "co kto ma"

- wyjaśnił wiceminister.

W ostatnim czasie do Polski powrócił obraz Roberta Śliwińskiego "Ulica wraz z ruiną zamku", o czym w środę poinformował wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Obraz ten odnaleziono w lutym i odzyskano dzięki współpracy MKiDN i FBI.

Dzięki współpracy małopolskiej policji i resortu kultury udało się również odnaleźć zaginione w czasie wojny arcydzieło Maksymiliana Gierymskiego "Zima w małym miasteczku". 24 listopada obraz odnaleźli i zabezpieczyli na terenie Krakowa funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

We wtorek wicepremier Gliński poinformował, że ministerstwo będzie domagało się powrotu do Polski obrazu Henryka Siemiradzkiego - "Tańca wśród mieczów". Licytacja dzieła znajdującego się na liście polskich strat wojennych miała odbyć się we wtorek w londyńskim domu aukcyjnym Sotheby's. Jak podało MKiDN, dzięki intensywnym działaniom prowadzonym do ostatniej chwili, obraz został wycofany z aukcji.

W ciągu ostatnich pięciu lat dzięki staraniom ministerstwa kultury odzyskano ponad 340 cennych obiektów, które powróciły z Niemiec, Austrii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, a także zostały odnalezione na terenie kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Antyeuropejskie stanowisko Niemiec

Jacek Czaputowicz / flickr.com/EU2018BG Bulgarian Presidency/CC BY-SA 2.0

  

Szef MSZ Jacek Czaputowicz podkreślił dzisiaj, że podnoszenie kwestii Nord Stream 2 jest w interesie nie tylko Polski, ale całej Unii Europejskiej i naszych partnerów. Jak zaznaczył, stanowisko Niemiec w tej sprawie jest antyeuropejskie.

Czaputowicz zwrócił uwagę w Polsat News, że Komisja Europejska chce objąć projekt Nord Stream 2 dyrektywą gazową, co - jak mówił - "spowoduje, że nie będzie on taki korzystny dla Gazpromu". Jak zaznaczył, Polska popiera europejskie stanowisko. Z kolei stanowisko Niemiec ocenił jako "antyeuropejskie".

"Podnosimy tę kwestię. To nie jest tylko interes Polski. To jest interes całej Unii Europejskiej, to jest także interes naszych partnerów, takich jak Ukraina, która apeluje o nieprzyjmowanie tego projektu"

- podkreślił Czaputowicz mówiąc o Nord Stream 2.

Budowany od kilku miesięcy Nord Stream 2 jest wspólnym przedsięwzięciem rosyjskiego Gazpromu oraz pięciu zachodnich firm energetycznych - austriackiej OMV, niemieckich BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuskiej Engie i brytyjsko-holenderskiej Royal Dutch Shell. Gazociąg ma prowadzić po dnie Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec, uzupełniając działający już Nord Stream (Gazociąg Północny), oddany do użytku w latach 2011-12.

Część państw UE, w tym Polska, ma zastrzeżenia do projektu argumentując, że doprowadzi on do jeszcze większego uzależnienia energetycznego państw europejskich od Rosji, a także że w ten sposób zniknie czynnik powstrzymujący ją przed jeszcze bardziej agresywnymi działaniami na Ukrainie.

Zaproponowana w listopadzie zeszłego roku przez Komisję Europejską dyrektywa gazowa przewiduje, że wszystkie gazociągi na terenie UE mają podlegać przepisom unijnego trzeciego pakietu energetycznego, co osłabiłoby rentowność Nord Stream 2. Pracę nad nią jednak trwają bardzo powoli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl