Prezydent Trump wraz z małżonką rozświetlili choinkę przed Białym Domem - WIDEO

/ Twitter.com/@SteveScalise (screenshot)

Zgodnie z prawie stuletnią tradycją prezydent Donald Trump wraz z Pierwszą Damą i rodziną zapalili lampki na choince przed Białym Domem w południowej części parku otaczającego rezydencję. - Historia Bożego Narodzenia rozpoczyna się 2000 lat temu, wraz z matką, ojcem, ich malutkim synem i najbardziej niezwykłym darem - darem Bożej miłości dla wszystkich ludzi - powiedział w okolicznościowym wystąpieniu prezydent USA.

Po zapaleniu lampek prezydent podkreślił, że prawdziwy duch świąt Bożego Narodzenia znajduje się w każdym z nas ponieważ wszyscy jesteśmy "dziećmi Boga" i to jest prawdziwym źródłem szczęścia w tym wspaniałym okresie, a nie rzeczy materialne, które posiadamy. Prezydent zaapelował, by w tym szczególnym czasie docenić rodzinę, która jest podstawą amerykańskiego społeczeństwa.

- Historia Bożego Narodzenia rozpoczyna się 2000 lat temu, wraz z matką, ojcem, ich malutkim synem i najbardziej niezwykłym darem - darem Bożej miłości dla wszystkich ludzi

- powiedział Trump.

Tegoroczna choinka jest wysoką jodłą przybraną ozdobami, gwiazdami oraz tysiącami złotych lampek i będzie podziwiana do 1 stycznia 2018 roku. Od 1954 roku główne drzewko otoczone jest 56 udekorowanymi choinkami, które tworzą tzw. "ścieżkę pokoju". Choinki reprezentują 50 stanów, 5 amerykańskich terytoriów i Dystrykt Kolumbii. Każde drzewko przybrane jest unikatowymi, ręcznie robionymi ornamentami przygotowanymi przez artystów i dzieci z całego kraju.

Uroczystość uświetnił swoimi występami zespół muzyczny marynarki wojennej USA prowadzony przez dyrektora muzycznego Steve'a Gibsona a także zespoły The Beach Boys, The Texas Tenors i inni. Dzisiejsze uroczyste zapalenie światełek zapoczątkowało ponad trzy tygodnie obchodów bożonarodzeniowych w Waszyngtonie; codziennie najróżniejsze zespoły muzyczne z całego kraju będą umilać czas odwiedzającym bożonarodzeniowe drzewko.

Zapalanie lampek na choince przed Białym Domem jest jedną z najstarszych amerykańskich tradycji liczącą 95 lat.

Pierwsza tego rodzaju uroczystość odbyła się w 1923 roku. Prezydent Calvin Coolidge przed trzytysięcznym tłumem gości nacisnął wówczas specjalny guzik i włączył ponad 2,5 tys. lampek w kolorze czerwonym, zielonym i białym znajdujących się na ponad 15-metrowej jodle.

Od tego roku każdy następny prezydent Stanów Zjednoczonych kontynuował tę bożonarodzeniową tradycję. Coroczna ceremonia organizowana jest także przez Parki Narodowe.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gwizdy i buczenie. Macron przywitany przez rolników

/ Zrzut ekranu z twitter.com

Buczenie i gwizdy powitały prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który odwiedził tegoroczny międzynarodowy Salon Rolniczy w Paryżu. Na tej wielkiej imprezie prezydent usiłował promować swoją politykę.

Ta pierwsza wizyta Macrona jako prezydenta Republiki na targach rolniczych rozpoczęła się wczesnym rankiem o godz. 7:45, jeszcze przed otwarciem Salonu dla publiczności. Macron złożył ją w kilka dni po protestach rolników w całym kraju przeciwko projektowi umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj).

Dziś doszło do ostrej wymiany zdań między prezydentem a producentami zbóż, którzy głośno protestowali przeciwko propozycji rządu, by zakazać stosowania glifosatu do 2020 roku. Wyraźnie poirytowany Macron obiecał - jak pisze agencja AP - znaleźć "rozwiązanie" polegające na zastąpieniu stosowania glifosatu innym środkiem czynnym w składzie preparatów chwastobójczych. 

Prezydent przez dziesięć minut debatował z rozzłoszczonymi hodowcami zbóż, którzy wcześniej go wygwizdali. Mówił podniesionym tonem i "publicznie okazał swoją irytację przed kamerami" - jak nazwała gazeta "Le Parisienne".

Wielu rolników okazało też swoje niezadowolenie z rozmów handlowych z krajami Ameryki Południowej, w wyniku których może dojść do zwiększenia importu mięsa do Francji. Francuscy hodowcy obawiają się zmniejszenia cła na import do Europy 70 tys. ton południowoamerykańskiej wołowiny rocznie. Ich zadaniem stanowiłoby to nieuczciwą konkurencję z uwagi na niski koszt jej produkcji metodami przemysłowymi, kryteria sanitarne i o wiele niższą jakość, niż są wymagane w Europie.

W zeszłym roku, kiedy jako kandydat na prezydenta wizytował Salon Rolniczy, trafiono go jajkiem w ramię. Żartował z tego wtedy, mówiąc, że został rażony folklorem. W tym roku Pałac Elizejski podał, że Macron ma zawsze w odwodzie kilka zapasowych garniturów.

Oprócz gwizdów prezydenta spotkały też oklaski, co stanowi według agencji AFP ilustrację napięć w światowym rolnictwie. Gwizdali młodzi rolnicy ubrani w koszulki z napisem "Uwaga, wściekli farmerzy". Wcześniej prezydent spotkał się z aplauzem ze strony osób przebranych za rolników.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl