Pierwsze karabinki „Grot” w rękach żołnierzy

/ PGZ

  

W czwartek 30 listopada br. odbyło się symboliczne przekazanie żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej pierwszych egzemplarzy karabinków MSBS „GROT”. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami do końca roku pierwszy tysiąc karabinków Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej wyprodukowanych przez Fabrykę Broni „Łucznik” – Radom sp. z o.o. trafi do polskiej armii. Zamówienie opiewa na ponad 53 tysiące sztuk broni za niemal 0,5 mld złotych. Całe zamówienie ma zostać zrealizowane do 2020 roku.

W uroczystości przed pomnikiem Stefana Roweckiego „Grota” w Warszawie uczestniczyli  minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Michał Dworczyk, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Wiesław Kukuła oraz prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Błażej Wojnicz. Aktu uroczystego przekazania karabinków młodemu pokoleniu polskich żołnierzy dokonali powstaniec warszawski, profesor nauk medycznych płk Jerzy Majkowski ps. „Czarny” oraz mjr Zbigniew Matysiak ps. „Kowboj", „Dym", jeden z ostatnich żyjących żołnierzy legendarnego cichociemnego mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora", harcerz, kolarz i rajdowiec.

MSBS „Grot” to pierwszy opracowany wyłącznie siłami krajowego przemysłu i ośrodków naukowych system broni strzeleckiej korzystający z amunicji 5,56 x 45 mm. Jest to pierwsza w nowożytnej historii w pełni polska konstrukcja, która w tej skali zostanie wprowadzona na wyposażenie wojska. W ostatnim czasie „Grot” pomyślnie przeszedł ostatnią serię badań, zamykając tym samym proces kwalifikacyjny i rozpoczynając cykl wdrożenia broni na wyposażenie SZ RP.

Nie ma lepszego miejsca na tę uroczystość, niż pomnik dowódcy AK, generała Stefana „Grota” Roweckiego, którego imię zaszczytnie nosi ten karabin. Pierwsza jego partia przechodzi właśnie w ręce żołnierzy liniowych, żołnierzy WOT, następnie wojsk specjalnych i wreszcie wojsk operacyjnych. Żołnierze będą używać broni wytworzonej i zaprojektowanej w polskiej fabryce, w polskim przemyśle. Pamiętajcie, że cały wysiłek MON, polskiego rządu i przemysłu nakierowany jest na to, aby polska armia była wyposażona w polski sprzęt

– powiedział do zgromadzonych na uroczystości Minister Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz.

Broń została pozytywnie zaopiniowana przez wojskowych, których testy wykazały,  że jest on mniej podatny na zacięcia podczas używania amunicji gorszej jakości czy w przypadku silnego zanieczyszczenia mechanizmów powstającego przy intensywnym prowadzeniu ognia lub niedostatecznej konserwacji, również w stosunku do broni używanej obecnie w wojskach specjalnych. Dzisiejsze symboliczne przekazanie związane jest z wysyłką pierwszej partii „Grotów” do jednostek wojskowych, które w najbliższym czasie rozpoczną ćwiczenia z obsługi i konserwacji systemów MSBS.

Dzisiejsze wydarzenie ma wymiar symboliczny dla polskiego przemysłu obronnego. Potwierdza ono naszą determinację i skuteczność Polskiej Grupy Zbrojeniowej w dostarczaniu Siłom Zbrojnym RP najwyższej jakości wyposażenia oraz odbudowywania potencjału krajowego przemysłu obronnego. Fabryka Broni w Radomiu pracuje na pełnych obrotach, by w możliwe najkrótszym czasie odpowiedzieć na zapotrzebowanie Wojska Polskiego, ale warto również zaznaczyć, że wejście „Grota” na wyposażenie WOT istotnie wzmacnia też naszą pozycję w postępowaniach na dostarczenie systemów broni strzeleckiej dla innych państw

– powiedział prezes zarządu PGZ S.A. Błażej Wojnicz.

Do września br. najnowszy karabinek z Radomia, znany był jako MSBS, czyli Modułowy System Broni Strzeleckiej. Podczas tegorocznej edycji MSPO rodzina karabinków otrzymała oficjalnie wspólną nazwę „Grot” upamiętniającą legionistę, żołnierza września 1939 r. oraz Komendanta Głównego Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej generała dywizji Stefana Roweckiego ps. „Grot”.

MSBS „Grot” cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem państw NATO oraz państw sojuszniczych. Grupa PGZ prowadzi obecnie rozmowy na temat możliwości dostarczenia tych nowoczesnych karabinków m.in. do Estonii oraz Pakistanu. Kwestia posiadania pełni praw patentowych pozwala PGZ w pełni zaadresować zapotrzebowanie potencjalnego klienta poszukującego nie tylko wysokiej jakości broni, ale także szerokiego pakietu szkoleniowego oraz – w wypadku dużych zamówień – transferu technologii  produkcji.

Karabinek GROT to broń opracowana przez Fabrykę Broni „Łucznik” – Radom oraz Wojskową Akademią Techniczną. W swojej klasie jest to broń unikalna w skali całego świata.

W ostatecznej postaci kompletny system obejmować ma 11 konfiguracji, wszystkie oparte na wspólnej komorze zamkowej i lufach. Sześć z nich ma być bronią w konfiguracji klasycznej, z kolbą właściwą, czyli MSBS-5,56K (karabin podstawowy, karabin-granatnik, karabinek, ręczny karabin maszynowy, karabin precyzyjny i nowy karabin Batalionu Reprezentacyjnego WP), a pięć w konfiguracji bezkolbowej (wszystkie wymienione poza karabinem reprezentacyjnym).

Możliwość łączenia elementów, takich jak moduł lufy z zintegrowaną komorą gazową, moduł mechanizmu spustowego, moduł granatnika i kolby, pozwala szybko dostosować broń dla konkretnego odbiorcy i konkretnych potrzeb, tworząc broń podstawową lub broń wsparcia. Wszystkie te możliwości dotyczą nie tylko broni w układzie klasycznym, ale także bezkolbowym. Konfigurowalność ta możliwa jest dzięki jednemu wymiennemu elementowi, jakim jest komora zamkowa. Komora zamkowa oraz komora spustowa zostały opracowane z myślą o użytkownikach broni prawo  i leworęcznych. Okno wyrzutowe umieszczono zarówno po prawej, jak i lewej stronie karabinka w taki sposób, aby wyrzucanie łusek, niezależnie od układu broni jak i pozycji strzeleckiej, nie przeszkadzało w prowadzeniu ognia. Zgodnie z obecnymi standardami karabinek posiada szyny montażowe, na których zamontować można szeroką gamą urządzeń optoelektronicznych.

Komunikat PGZ

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PGZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

Trwają wybory samorządowe. Przypominamy, jak oddać ważny głos

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

O godzinie 7:00 rozpoczęło się głosowanie w wyborach samorządowych, w których wybierzemy blisko 47 tys. radnych i 2,5 tys. włodarzy. Do zakończenia głosowania o godziny 21:00 trwa cisza wyborcza. Aby oddać głos ważny, na każdej z kart do głosowania można postawić tylko jeden znak X przy jednym nazwisku.

Do głosowania w wyborach samorządowych jest uprawnionych ponad 30,24 mln osób; wybory odbędą się w 26 983 obwodach głosowania.

W dniu wyborów PKW zaplanowała cztery konferencje. O godz. 10 Komisja poinformuje o rozpoczęciu głosowania, w tym o ewentualnych incydentach. Następnie w ciągu dnia PKW dwukrotnie poda informację o frekwencji: o godz. 13.30 poda stan na godz. 12, a godz. 18.30 - stan na godz. 17.00. Kolejna konferencja prasowa odbędzie się już po zakończeniu głosowania, o godz. 21.30. Wówczas PKW poda informację o zamknięciu lokali wyborczych i ewentualnych incydentach.

W lokalu wyborczym otrzymamy cztery lub trzy karty do głosowania - na każdej można oddać głos tylko na jedną osobę. Na dole każdej karty znajdzie się informacja o sposobie głosowania. Wszystkie karty do głosowania będą koloru białego, przy czym nazwiska kandydatów będą wydrukowane na kolorowym tle.

Tam, gdzie wyborcy otrzymają cztery karty do głosowania, nazwiska kandydatów znajdą się na tle: szarym – w wyborach do rad gmin w gminach do 20 tys. mieszkańców oraz powyżej 20 tys. mieszkańców, żółtym – w wyborach do rad powiatu, niebieskim – w wyborach do sejmików wojewódzkich i różowym w wyborach wójta, burmistrza.

W miastach na prawach powiatu wyborcy otrzymają tylko trzy karty. Na szarym tle znajdą się nazwiska kandydatów do rady miasta, na niebieskim – do sejmików wojewódzkich, a na różowym – w wyborach prezydenta miasta. Kart wyborczych w miastach na prawach powiatu jest mniej, gdyż nie odbywają się w nich wybory do rad powiatu.

Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie wyborcy oprócz tych trzech kart, otrzymają dodatkowo kartę w wyborach do rady dzielnicy – nazwiska kandydatów znajdą się na niej na tle żółtym.

Na każdej z kart do głosowania można postawić tylko jeden znak X przy jednym nazwisku.

Znowelizowany w styczniu Kodeks wyborczy wprowadził nową definicję znaku X, według której są to "co najmniej dwie linie, które przecinają się w obrębie kratki". Ponadto, nowela wprowadziła przepis, na mocy którego dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw albo dopisków, w tym w kratce lub poza nią, nie wpłynie na ważność oddanego głosu. Dotychczas w kratkach przy nazwiskach kandydatów nie można było dokonywać żadnych korekt.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl