Kierunek Wietnam. Prezydent Duda chce zacieśnienia wzajemnych relacji gospodarczych

/ Fot. Jakub Szymczuk/KPRP

  

Wietnam mógłby być dla Polski bramą do Azji, a Polska powinna być dla Wietnamu bramą do Europy – powiedział prezydent Andrzej Duda otwierając w Ho Chi Minh Polsko-Wietnamskie Forum Gospodarcze. Podkreślił, że Forum to "absolutnie jeden z najważniejszych punktów programu" jego wizyty w Wietnamie.

Andrzej Duda wyraził satysfakcję, że w forum bierze udział aż 60 przedsiębiorców z Polski i 120 z Wietnamu. Do Wietnamu przyjechali przedstawiciele m.in. takich branż jak: usługi medyczne, lotnictwo, przemysł wydobywczy, stoczniowy oraz rolno-spożywczy.

- Wietnam mógłby być dla Polski bramą do Azji, a Polska powinna być dla Wietnamu bramą do Europy. O to mi właśnie chodzi, dlatego jestem tutaj i wspieram te dążenia zarówno z polskiej, jak i wietnamskiej strony. Chciałbym, żebyście się państwo wzajemnie nie obawiali inwestować

 – oświadczył prezydent.

Zaznaczył, że w Polsce są już pewne znaczące inwestycje wietnamskie, a w Wietnamie są też polskie inwestycje. Przypomniał, że we wtorek zawarto największą jak do tej pory umowę inwestycyjną o wartości 50 mln USD pomiędzy polską firmą Adamed Holding a wietnamską firmą Dat Vi Phu Pharmaceutical JSC.

Grupa Adamed nabyła pakiet kontrolny firmy Dat Vi Phu. Transakcja stanowi największą polską inwestycję bezpośrednią w Wietnamie.

- Chciałbym, aby tych inwestycji było więcej. Wierzę w to, że to nasze spotkanie się do tego przyczyni

 – dodał prezydent.

Andrzej Duda zaznaczył, że obecnie istnieje ogromna dysproporcja w bilansie wymiany handlowej między naszymi krajami, polski eksport do Wietnamu jest znacznie mniejszy niż wietnamski do Polski.

- Bardzo bym chciał, żeby polskie towary rolno-spożywcze były bardziej obecne na wietnamskim rynku. Bardzo bym chciał, żeby bardziej obecny był polski przemysł maszynowy, górniczy, przemysł maszyn rolniczych, żebyście państwo zwrócili uwagę na ofertę polskich autobusów elektrycznych

 – powiedział prezydent Duda.

Prezydent podkreślił, że Polska jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej. Wyraził nadzieję, że niedługo wejdzie w życie umowa o wolnym handlu między UE a Wietnamem, która zmieni możliwości inwestycyjne i eksportowe. Wyraził nadzieję, że niedługo uda się uruchomić stałe połączenia lotnicze pomiędzy Warszawą a Wietnamem, Warszawą a Hanoi oraz Warszawą a Ho Chi Minh.

Dodał, że Wietnam jest chyba najbardziej zaprzyjaźnionym z Polską krajem w tej części świata.

- Chyba nie ma drugiego państwa, społeczeństwa, które byłoby z Polską tak mocno związane i tak dobrze Polskę znało

 – mówił. Zaznaczył, że co najmniej 5 tys. Wietnamczyków biegle włada językiem polskim, z kolei w Polsce mieszka kilkadziesiąt tysięcy Wietnamczyków.

Jak podkreślił, Wietnam to jeden z azjatyckich tygrysów gospodarczych. Od wielu lat państwo to – mówił Andrzej Duda – uzyskuje wzrost gospodarczy ponad 6 proc. PKB rocznie. Wskazał też na Polskę jako na przykład kraju, który ma sukcesy gospodarcze. Jak dodał, "w dzisiejszej Europie mieć ponad 4 proc. wzrostu PKB to wielki sukces".

- Ale z drugiej strony popatrzcie na Polskę, na nasze realia. Popatrzcie na nas, którzy, gospodarkę rynkową mamy od niecałych też 30 lat, zmagaliśmy się z różnymi problemami, w toku przemian gospodarczych i ustrojowych popełniliśmy wiele błędów, ale jesteśmy ambitni i będziemy w niezachwiany sposób szli do przodu

 – mówił prezydent.

Zaznaczył, że polski rząd wskazał na Wietnam jako jeden z pięciu na świecie najbardziej perspektywicznych rynków do rozwoju polskich inwestycji i polskiego eksportu. Prezydent podkreślił, że uruchomiono specjalny program, na lata 2017-2019 skierowany do polskich mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, które będą chciały związać się interesami gospodarczym z Wietnamem - czy to przez inwestycje, czy eksport.

Prezydent stwierdził, że jeszcze dziś w Ho Chi Minh otworzy Biuro Zagraniczne Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

- To ma być miejsce, gdzie wietnamski przedsiębiorca może uzyskać informacje na temat prowadzenie biznesu w Polsce i o warunkach inwestowania w naszym kraju, możliwościach uzyskania kredytu

 - powiedział Andrzej Duda.

Wiceprzewodniczący Wietnamskiej Izby Przemysłu i Handlu (VCCI) Vo Tan Thanh podkreślił, że Polska jest największym partnerem handlowym Wietnamu w Europie Środkowej, a Wietnam jest siódmym partnerem gospodarczym Polski wśród krajów spoza UE.

Jak mówił, Polska jako szósta gospodarka w UE to dla Wietnamu brama dla towarów wietnamskich na europejski rynek. Jak mówił, Polska z kolei widzi w Wietnamie ważnego partnera gospodarczego i najważniejszego partnera w Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

Minister informatyki i komunikacji Wietnamu Truong Minh Tuan wskazywał na tradycyjnie silne więzi wietnamsko-polskie. Jak mówił, Polska była jednym z pierwszych krajów, które uznały państwowość Wietnamu.

- Jesteśmy przekonani, że wizyta pana prezydenta przyczyni się do zacieśnienia współpracy zwłaszcza gospodarczej

 – powiedział.

Jak mówił, Polska i Wietnam to wzorowe przykłady transformacji gospodarczej.

- Liczymy, że polskie produkty będą obecne na rynku wietnamskim. Wietnam będzie stwarzać warunki dla polskich producentów m.in. farmaceutyków, mleka w proszku, by mogli wejść na rynek wietnamski

 – zapewnił.

Jak podkreślił, sukces Polski jest również sukcesem Wietnamu.

- Zachęcamy wietnamskich przedsiębiorców do współpracy z Polską. Polska może stać się bramą dla wietnamskich produktów do UE. Liczymy też na wsparcie prezydenta i władz polskich dla firm wietnamskich chcących działać na polski rynku

 – powiedział.

Czwartek jest ostatnim dniem rozpoczętej w poniedziałek wizyty prezydenta w Wietnamie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Żółte kamizelki” widziane w Portugalii i Hiszpanii

Zdjęcie ilustracyjne / MVTV KULTURA print screen

  

Policja z Portugalii uruchomiła śledztwo przeciwko osobom próbującym zorganizować w tym kraju protest „żółtych kamizelek” 21 grudnia. Tego samego dnia blokady i manifestacje planowane są także na terenie hiszpańskiej Katalonii.

Jak poinformowała dziś portugalska policja, śledczy od kilku dni prowadzą dochodzenie w sprawie założonej na jednym z kont na Facebooku strony zwołującej portugalskich internautów do protestu tzw. żółtych kamizelek. Autorzy akcji planują m.in. przeprowadzenie blokady na autostradzie A8, łączącej Lizbonę z północną częścią kraju.

Według mediów w poniedziałek na Facebooku pojawił się profil informujący o proteście „żółtych kamizelek” w Portugalii. Do środowego wieczora 13 tys. osób zadeklarowało uczestnictwo w tym wydarzeniu, a 44 tys. go nie wyklucza.

Profil o nazwie „Narodowa Rewolta”, na którym zamieszczono zdjęcia z francuskich protestów „żółtych kamizelek”, zachęca do paraliżu całego kraju. Głównym hasłem na stronie jest slogan „Zatrzymamy Portugalię!”. Wśród żądań dominują hasła zmian politycznych poprawiających standard życia w kraju, m.in. obniżenie górnej granicy podatku VAT z 23 do 17 proc., likwidacja opłat za przejazd autostradami, a także wstrzymanie podwyżek cen paliw.

„Jesteśmy jednym z państw, które dostaje mniej, a płaci więcej podatków. Są takie kraje, które dostają (z UE) dwa razy więcej niż my. Dosyć tego! Zatrzymajmy Portugalię!”

- napisali na Facebooku organizatorzy akcji, która ma ruszyć 21 grudnia o godzinie 7 rano.

O tej samej porze, według hiszpańskich mediów, spodziewany jest też protest „żółtych kamizelek” w Katalonii. Okazją do paraliżu tego regionu ma być zaplanowane na ten dzień posiedzenie hiszpańskiego rządu w Barcelonie.

Media wskazują, że za zwoływaniem się przez internet zwolenników ruchu „żółtych kamizelek” mogą stać w Hiszpanii aktywiści z Rad Obrony Republiki, które od kilku miesięcy przeprowadzają blokady dróg i tras kolejowych w Katalonii. Organizacja ta domaga się natychmiastowego ogłoszenia secesji tego regionu.

W ostatnich dniach portugalskie i hiszpańskie media bardzo szeroko podejmują temat rzekomego manipulowania zamieszkami we Francji przez - jak to ujęto – „ośrodki zewnętrzne”. Portugalski tygodnik „Visao” wskazuje, że fałszywe informacje rozsiewane za pośrednictwem portali społecznościowych mogą przyczyniać się do eskalowania napięcia społecznego.

Pismo zwraca uwagę na portugalskich polityków, którzy w ostatnim czasie padli ofiarą fałszywych informacji na swój temat. Wśród nich jest m.in. premier Antonio Costa, a także szef Partii Socjaldemokratycznej, największego ugrupowania opozycyjnego, Rui Rio.

Protesty oddolnego ruchu „żółtych kamizelek”, rozpoczęte we Francji 17 listopada, pierwotnie koncentrowały się na żądaniu odstąpienia rządu od podwyżki podatku paliwowego.

Po przystaniu przez Paryż na ten postulat protesty nie ustały. Manifestanci zaczęli domagać się m.in. zmian w polityce społecznej, czy nawet wyjścia Francji z UE i NATO, a część manifestantów ustąpienia z urzędu prezydenta Emmanuela Macrona.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl