Inauguracja ogólnopolskiego projektu "Nauka ratuje życie"

wirus / qimono

Ogólnopolski projekt „Nauka ratuje życie” zainaugurowano w środę w Szpitalu im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. W znajdującej się tam edukacyjnej sali podań leków biologicznych mali pacjenci mogą korzystać z materiałów edukacyjnych poświęconych odkryciom medycznym.

Ideą przedsięwzięcia "Nauka ratuje życie" jest współpraca prywatnych i publicznych instytucji na rzecz innowacji w edukacji najmłodszych pacjentów.

W ramach przedsięwzięcia w Szpitalu im. A. Falkiewicza we Wrocławiu powstała pierwsza w Polsce edukacyjna sala podań leków biologicznych, w której mali pacjenci mogą korzystać z materiałów edukacyjnych poświęconych odkryciom medycznym.

„To pierwsze takie miejsce w Polsce, znacząco różniące się od tego, co mogliśmy zaoferować dotychczas. To sala, w której godziny spędzane na przyjmowaniu leków miną na wykorzystaniu potencjału twórczego oraz poznawaniu ciekawych faktów naukowych”

- powiedziała Joanna Puławska, ordynator oddziału pediatryczno-reumatologicznego Szpitala im. A. Falkiewicza we Wrocławiu.

W ramach programu „Nauka ratuje życie” do końca 2017 r. w polskich szpitalach powstaną cztery takie sale. Każda z nich, oprócz niezbędnego sprzętu medycznego, zawierać będzie autorską kolekcję materiałów edukacyjnych. Do dyspozycji małych pacjentów będą m.in. interaktywne zeszyty edukacyjne stworzone specjalne na potrzeby programu oraz materiały opracowane wspólnie z Centrum Nauki Kopernik. W zeszytach tych znajdą się treści dotyczące witamin, szczepień czy przeciwciał monoklonalnych.

Inicjatorem projektu jest firma Roche Polska, a partnerem tego przedsięwzięcia Centrum Nauki Kopernik.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Politycy w "Woronicza 17" o wyroku ws. sędziego Topyły. "Nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Parlamentarzyści zgromadzeni w studio programu "Woronicza 17" w TVP Info odnieśli się do sprawy sędziego Mirosława Topyły. Sąd Najwyższy uniewinnił go we wtorek w sprawie dyscyplinarnej od zarzutu kradzieży 50 zł. Decyzję uzasadniono "roztargnieniem" zapracowanego sędziego. Według prezydenckiego ministra Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza".

Poseł Dominik Tarczyński (PiS) ocenił, że "ta sytuacja dowodzi - jak wiele innych - że ta reforma jest potrzebna".

- Ta nadzwyczajna kasta ma cały czas poczucie wyższości - przekonywał. - W mojej ocenie doszło do konsultacji politycznej. To było nie na rękę całej nadzwyczajnej kaście - powiedział polityk PiS.

Według Andrzeja Dery "nikomu się aż takie roztargnienie nie zdarza". 

- Sąd Najwyższy próbuje pokrętną argumentacją uniewinnić sędziego i de facto uniewinnia - mówił Dera.

Jego zdaniem przez tę sytuację do społeczeństwa idzie przekaz, że prawo dla sędziów jest inaczej oceniane.

- To pokazuje, jak reforma polskiego sądownictwa jest niezbędna i potrzebna - dodał minister.

Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15 stwierdziła, że "roztargniony Sąd Najwyższy" pokazał "dowód kolejny na to, że to, o co apelowało środowisko sędziowskie, że oni sami mogą się naprawiać, (...) po prostu nie ma racji bytu, bo nie potrafią tego zrobić".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl