Minister Macierewicz na obchodach Dnia Podchorążego

/ CO MON

  

Pamiętajcie, że w wasze ręce Polacy składają swoją przyszłość, najlepszą broń i pewność, że u źródeł polskiej niepodległości będzie stało silne wojsko. Wy będziecie je stanowili. To jest wasze zadanie - powiedział podczas obchodów Dnia Podchorążego minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Dziś po południu szef MON uczestniczył w ceremonii objęcia posterunków honorowych przez podchorążych z okazji Dnia Podchorążego. Ceremonia, w której uczestniczyli także przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, kierowniczej kadry MON i SZRP oraz podchorążowie, odbyła się w Warszawie na dziedzińcu Belwederu.

29 listopada 1830 r. do Belwederu biegli młodzi żołnierze, aby rozpocząć walkę o niepodległość. Dzisiaj czcimy ten dzień szczególnie i nazywamy go Dniem Podchorążych, bo okazało się właśnie, że to podchorążowie (...) dają szansę i gwarancję wielkiej niepodległej przyszłości Rzeczpospolitej

 – przyznał w swoim wystąpieniu szef MON.

 Wasi poprzednicy mieli tyle odwagi i determinacji, by wbrew wszystkiemu podnieść broń (...) i cały naród do walki. Dali w ten sposób początek długiemu procesowi walki o niepodległość, który ostatecznie zakończył się  zwycięstwem i odbudową niepodległego państwa

 – dodał minister Macierewicz.

 Podczas ceremonii odczytano również list prezydenta RP Andrzeja Dudy

Jesteśmy w przededniu setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Patrząc wstecz, na te sto lat od czasu, gdy ziściło się marzenie podchorążych z 1830 roku, przypominamy sobie dziś słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”. Bohaterowie Powstania Listopadowego zostali zwyciężeni, ale nie ulegli. Nam nie wolno spocząć na laurach. Nie możemy spocząć i nie spoczniemy w naszych staraniach o silną, sprawiedliwą i bezpieczną Polskę. Jestem głęboko przekonany, że jesteście godnymi następcami pokoleń polskich patriotów, dla których Honor i Ojczyzna były wartościami, za które gotowi byli zapłacić najwyższą cenę

 – napisał prezydent RP w liście, który odczytała podczas ceremonii Halina Szymańska, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Podczas uroczystości odczytany został apel pamięci oraz wręczone zostały odznaki „Wzorowy podchorąży”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: CO MON

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Macki LGBT sięgają polskich sądów! Będzie walka o "prawa sumienia"

/ Wokandapix

  

Powróciła sprawa Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który w 2015 roku odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. - Chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia - zapowiada prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Wtóruje mu Zbigniew Ziobro: "Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej". 

Chodzi o sprawę Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami.

Karna sprawa sądowa Adama J. toczy się od 2016 r. Skazano go wówczas wyrokiem nakazowym na karę grzywny 200 zł. Po jego sprzeciwie, wyrok uchylono, za to rozpoczął się proces karny. W marcu 2017 r. łódzki Sąd Rejonowy uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Sąd stwierdził, że bez uzasadnionego powodu odmówił wykonania usługi, do czego był zobowiązany jako drukarz. Sąd odstąpił przy tym od wymierzenia kary. Od tego wyroku odwołali się zarówno obrońca obwinionego, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i prokurator. Jednak Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił apelacji i w maju 2017 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drukarz walczy ze środowiskiem LGBT przed sądem. Na posiedzeniu było o… krzyżakach i Hitlerze

Żeby było jeszcze ciekawiej, kasację na korzyść drukarza, którą złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, oddalił w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy. Sąd Okręgowy zatem prawomocnie uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary.  

Dlatego też dzisiaj prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował, że „chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia”.

Jak zapewnia Instytut, została już złożona skarga konstytucyjna. Zapowiada również złożenie kolejnej - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej

– komentuje Zbigniew Ziobro. 

Jak czytamy w informacji Instytutu Ordo Iuris problem dotyczy zarówno przedsiębiorców, pracowników sektora usług, a przede wszystkim przedstawicieli zawodów medycznych – położnych, pielęgniarek i diagnostów.

Katolicy będą zmuszeni do świadczenia usług i włączania się w przedsięwzięcia, które budzą ich etyczny sprzeciw

– wykazuje prezes Kwaśniewski, zapewniając jednocześnie, że każdej z osób poszkodowanych w tego typu sprawach zostanie udzielona pomoc prawna ze strony Instytutu. 

Ważne jest jednak, aby rozwiązać ten problem systemowo. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy, która każdemu obywatelowi zagwarantuje prawo do sprzeciwu sumienia

– czytamy w komunikacie.

Projekt zmian w przepisach trafił już do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajęła się tematem przed kilkoma miesiącami.

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info, Ordo Iuris

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl