"Chciałem zostać lotnikiem" - portret zamiast laurki. RECENZJA

Zdzisław Najder / www.videostudio.com.pl

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl i \"Gazety Polskiej\".

Kontakt z autorem

  

Film poświęcony Zdzisławowi Najderowi to nie tylko hołd złożony tym, którzy w latach 70. i 80. zaangażowali się w podziemie antykomunistyczne, ale również ważne świadectwo - dotyczące także polskiej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych i początków III RP.

Nie ma chyba czytelnika naszego portalu, który na wspomnienie Zdzisława Najdera wzruszyłby ramionami i zareagował obojętnością. Jedna z legendarnych postaci "Solidarności", a w czasach III RP szef doradców premiera Jana Olszewskiego kojarzona jest przede wszystkim z rozgłośnią Radia Wolna Europa. Charakterystyczny głos Najdera jest ozdobą dokumentalnego filmu "Chciałem zostać lotnikiem" autorstwa Mieczysława Bartłomieja Vogta. To poruszający zapis dotyczący najnowszej historii Polski. Historii opowiedzianej właśnie z perspektywy Zdzisława Najdera, głównego bohatera produkcji.

Oczami Najdera obserwujemy przemiany geopolityczne, które siłą rzeczy wpływały na nasz kraj, transformację ustrojową, jak również problemy i wyzwania, przed jakimi stanęła polska emigracja w latach 70. i 80. Dla jednych będzie to krótka lekcja historii ostatnich 40 lat, inni odnajdą w tym dokumencie pamiątkę wyjątkowych czasów.


Co ważne, film Vogta nie unika trudnych tematów (jak choćby epizod współpracy Najdera ze Służbą Bezpieczeństwa - jego motywacje i skutki) i jest intelektualnie uczciwy. Gorliwych fanów Lecha Wałęsy może zaskoczyć ostra do bólu krytyka jego poczynań w fotelu prezydenckim, a głosy premiera Jana Olszewskiego czy prof. Wojciecha Roszkowskiego sprawiają, że dokument poświęcony Najderowi jest zarazem krytyczną refleksją na temat transformacji ustrojowej, błędów lat 90. czy dziwnych ruchów Wałęsy. Vogt nie poszedł na łatwiznę, oddając głos najbardziej głośnym apologetom czy krytykom III RP; może dlatego "Chciałem zostać lotnikiem" jest produkcją ciekawą, nieoczywistą, a przy tym dającą do myślenia i skłaniającą do refleksji.

Trochę szkoda, że - mimo wszystko - losy najważniejszych postaci antykomunistycznej opozycji wciąż są tematem tabu, albo opowiadane są z perspektywy hagiografii. Może właśnie film Vogta wywoła pewien intelektualny ferment w tej kwestii. Dokument zostanie wyemitowany na antenie Telewizji Polskiej – wkrótce poinformujemy o terminie jego premiery. Pokaz prasowy z udziałem twórców i Zdzisława Najdera odbył się 23 listopada w warszawskim kinie Kultura.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Zdrowy feminizm jest zawsze obecny w Kościele". Abp Michalik mocno o ruchach feministycznych

Abp Józef Michalik / By Ryszard Hołubowicz - Lublin.com.pl, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20146945

  

Dzisiaj każdy kto spojrzy na Matkę Najświętszą w niebie, na Jej życie i zasługi w dziele odkupienia, ten widzi samokompromitację niezrównoważonych ruchów feministycznych – mówił abp Józef Michalik w Kalwarii Zebrzydowskiej, w czasie mszy św. wieńczącej tygodniowe obchody odpustu Wniebowzięcia NMP. Emerytowany metropolita przemyski podkreślał, że zdrowy feminizm zawsze jest obecny w Kościele, a kobieta jest doceniana jako ta, która przekazuje życie cielesne i duchowe.

Uroczystości rozpoczęły się wczesnym rankiem w kościele Grobu Matki Bożej w Brodach, skąd przeszła procesja Wniebowzięcia NMP z udziałem wielu tysięcy wiernych. Jej zwieńczeniem była Msza św. pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego przy ołtarzu polowym pod górą Ukrzyżowania. Obecni byli również bp Jan Szkodoń oraz abp Józef Michalik, który wygłosił homilię.

Podkreślał, że wiara umacnia się przez miłość bliźniego i relacje z drugim człowiekiem.

- Dziś potrzebny jest duchowy wstrząs w naszych sumieniach, abyśmy potrafili docenić moc i siłę żywej wiary, abyśmy zrozumieli, że dzisiejszy egzamin z wiary zdajemy wszyscy

– mówił, dodając, że o wierze należy pamiętać w codziennych wyborach.

Wieloletni przewodniczący KEP zachęcał pielgrzymów, by doceniali i przekazywali „zdrowe tradycje naszej wiary” oraz nie zaniedbywali wspólnotowej modlitwy, bo „siła modlitwy płynie z jedności z Chrystusem”.

- Ważne, by ojciec i matka nie tracili odwagi apostolskiej wiary wobec tych, których kochają. Najważniejsze tajemnice wiary poznajemy jako dzieci z zaufaniem do rodziców, dziadków i kapłanów. Potem będziemy to tylko rozwijać. To jest siła w narodzie

 – wskazywał hierarcha.

Apelował ponadto do wspierania Kościoła.

- Bądźmy apostołami przede wszystkim przez modlitwę, przykład, ale także przez słowo, które jest bardzo potrzebne

 – prosił kaznodzieja.

Abp Michalik zauważył, że jest wielki postęp cywilizacyjny, który nie jest zły pod warunkiem, że człowiek potrafi z niego właściwie korzystać.

- Patrzymy krytycznie na to, co się dzieje. Doceniajmy to, co dobre. Pomagajmy odważnym. Pomagajmy tym, którzy społecznie angażują się w dobre sprawy, bo jest ich wielu

– zachęcał emerytowany arcybiskup przemyski.

Duchowny zauważył, że dzisiaj paraliż duchowy przybiera „niekiedy formę chorobliwą”.

- Widzimy w życiu społecznym i politycznym nienawiść. Nie wolno pochwalać stylu, którym próbuje się nas karmić. Przecież to jest obce, żeby promować nienawiść i negację. Trzeba domagać się współpracy dla dobra narodu od wszystkich ludzi, od każdej partii, od każdej społeczności

 – zaapelował.

Jego zdaniem, diabeł pracuje nad tym, by podzielić rodziny i naród.

- Dzisiaj każdy, kto spojrzy na Matkę Najświętszą w niebie, na Jej życie i zasługi w dziele odkupienia, kto patrzy oczyma własnej matki na kobietę, ten widzi samokompromitację niezrównoważonych ruchów feministycznych

 – podkreślał mówca. Dodał, że zdrowy feminizm jest zawsze obecny w Kościele, a kobiety należy dowartościowywać, bo są „niewiastami wybranymi przez Boga, by przekazywać życie cielesne i duchowe”.

- Co to za matka duchowa, to potwór, jeśli rujnuje życie moralne w człowieku, jeśli śmierć niesie w swoim przesłaniu. A są takie apostołki śmierci. Rozeznawajmy, ale nie potępiajmy. Módlmy się za nich i próbujmy do nich trafić przykładem cierpliwości i dobroci

 – zaapelował.

Stwierdził ponadto, że Polska jest narodem, który od tysiąca lat chce żyć i żyje Ewangelią. „Trzeba pomagać sobie wzajemnie w tym wysiłku. Wszystko jest jeszcze do naprawienia, bo z nami jest Bóg i Matka Najświętsza” – podkreślił.

Obchody odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny trwały cały tydzień. W miniony piątek odbyła się tradycyjna procesja Zaśnięcia Matki Bożej. W niedzielę ma miejsce kulminacja uroczystości, która co roku gromadzi ok. sto tysięcy pielgrzymów z Polski południowej i krajów sąsiadujących. Kalwaryjski odpust Wniebowzięcia Matki Bożej jest jednym z największych odpustów maryjnych w Polsce.

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl