Jest kolejny donos na Polskę. Tzw. ekologom nie podoba się zarządzanie lasami

/ summa/pixabay.com

  

Siedem organizacji pozarządowych w tym m.in. Greenpeace i ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyło do Komitetu Aarhus skargę na Polskę ws. zarządzania lasami. Resort środowiska na razie nie komentuje sprawy.

Pod skargą podpisały się: ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Greenpeace, Greenmind, Fundacja Dzika Polska, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, OTOP i WWF.

Autorzy skargi przekonują, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami nie można odwołać się do sądu nawet w sytuacjach, jeśli drzewa w zarządzanych przez państwo lasach wycinane są na podstawie dokumentu (10-letniego Planu Urządzenia Lasu), który jest niezgodny z prawem.

Gdybyśmy mieli możliwość zaskarżenia decyzji o zwiększonej wycince w polskim sądzie administracyjnym, sprawa Puszczy Białowieskiej prawdopodobnie skończyłaby się szybciej. Naruszenie prawa jest tu ewidentne. Mógłby to rozstrzygnąć polski sąd i zaoszczędzić nam sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE 
– twierdzi Agata Szafraniuk z organizacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

„Ekolodzy” wskazują, że jedna czwarta terytorium Polski, która jest pokryta lasami zarządzanymi przez Lasy Państwowe, znajduje się poza kontrolą obywatelską. Ich zdaniem wynika to z luki prawnej polegającej na tym, że Plany Urządzenia Lasu są przyjmowane na podstawie decyzji resortu środowiska, która traktowana jest jako akt wewnętrzny.

Z tego powodu nie można się od nich odwołać w sądzie administracyjnym. Niedawno potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny odrzucając skargę Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącą Puszczy Białowieskiej z związku z brakiem podstawy prawnej, by zająć się tą sprawą. Społeczeństwo powinno mieć możliwość zawiadomienia polskiego sądu, jeśli 10-letni plan, który określa, ile drzew wycina się w konkretnym lesie, jest niezgodny z prawem. A sąd powinien móc zająć się tą sprawą. Obecnie jest to niemożliwe 

– dodano.

Dlatego też „ekolodzy” złożyli skargę w tej sprawie do Komitetu Aarhus na niezgodność ustawy o lasach (regulującej zatwierdzanie Planów Urządzenia Lasu) z Konwencją z Aarhus, ratyfikowaną przez Polskę w 2003 roku. Konwencja dotyczy m.in. społecznego dostępu do informacji w sprawach dotyczących środowiska.

ClientEarth poinformowało, że skarga ma zostać rozpatrzona na posiedzeniu Komitetu w marcu 2018 r.

Ministerstwo Środowiska w oświadczeniu poinformowało, że do resortu na razie nie wpłynęło pismo ze strony Komitetu Aarhus o możliwości ewentualnego nieprzestrzegania przez Polski konwencji.

Zgodnie z procedurami Ministerstwo Środowiska powinno otrzymać oficjalne zawiadomienie od Komitetu ds. Zgodności z Konwencją z Aarhus o możliwości nieprzestrzegania przez Polskę konwencji. Do ministerstwa takie pismo na razie nie wpłynęło. Po otrzymaniu takiego pisma, MŚ na pewno odniesie się do zawiadomienia, zgodnie z procedurami przewidzianymi przez konwencję 

– napisano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po naszej publikacji znany operator się tłumaczy! Chodzi o naliczanie opłat za GameMine

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Na infolinii firmy Orange nie milkną telefony odnośnie do procederu, który naraża nieświadomych klientów na dodatkowe koszty. Chodzi o firmę GameMine Inc. - amerykańskiego dystrybutora gier na urządzenia mobilne z siedzibą w Los Angeles w stanie Kalifornia - której produkty w "magiczny" sposób podnoszą wysokość rachunków klientów, generując płatne subskrypcje. O szczegóły całej sprawy postanowiliśmy spytać samego operatora.

GameMine Inc tworzy, licencjonuje i nabywa gry mobilne, które udostępniane są konsumentom w ponad 135 krajach przez rynek gier oparty na subskrypcji. Obejmując globalną sieć deweloperów i ekspertów w zakresie gier, a także prowadząc współpracę z wiodącymi w branży operatorami komórkowymi i utrzymując profil w serwisie Google Play, firma GameMine zapewnia różnorodność portali gier mobilnych o dużym zakresie tematycznym, odpowiadającym preferencjom szerokiego grona graczy.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że za usługi tej firmy krocie płacą klienci sieci Orange. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że nie wyrażali oni na to zgody, a w wielu przypadkach są całkowicie nieświadomi przyczyn naliczania dodatkowych opłat. Subskrypcje, generujące różne koszty, doliczane są bowiem do rachunku całościowego.

Klienci Orange skarżą się w sieci:

Nie wiadomo skąd, doliczyło mi do rachunku za ostatni miesiąc opłaty za "usługę" czy cokolwiek to jest. Na fakturze widnieje jako: GameMine gmhelp.cc/pl | pl@gmhelp.cc | 222922724; Koszt 11,97 zł. Opłata doliczona 5 razy, zawsze we wtorki i raz w czwartek. Od razu zaznaczę, że nie zapisywałem się do żadnych subskrypcji i wpisywałem nigdzie mojego numeru. Czy ktoś z tym walczył? Czy do zapisania do tej usługi mogło rzeczywiście dojść po przypadkowym kliknięciu w jakąś reklamę na YT (czasem dziecko ogląda YT na telefonie)? Póki co napisałem reklamację na adres podany na stronie usługodawcy ale nie mam odpowiedzi. Czy ma sens reklamowanie tego u operatora Orange, czy operator może takie usługi zablokować?

Wskazują również na inny problem, przytaczając treść SMS otrzymywanych od... sieci Orange:

[GAMEMINE] Graj w najlepsze gry na http://pl.gamemine.com. Pomoc 222922724. Koszt 11,97 zł tygodniowo. Anuluj i info http://gmhelp.cc/pl.

Jak widać w treści smsa nie jest napisane że usługa została aktywowana, wygląda bardziej jak reklama, a jako zapracowany człowiek nie zwracam uwagi na smsy reklamy tylko je od razu kasuje. W dodatku sms przychodzi od Orange.

- informuje zaniepokojony klient operatora Orange.

Jak się okazuje, tego typu alarmujących zgłoszeń jest więcej:

Wczoraj  się dowiedziałam, że moje konto na Orange zostało obciążone kwotą 35,91 zł za usługi na rzecz firmy Gamemine (gmhelp.cc) . Dlaczego za pośrednictwem Orange otrzymywałam płatne smsy od nieznanej mi firmy? Skąd ta firma ma mój numer (w tej sprawie poproszę o wyjaśnienie również Urząd Ochrony Danych Osobowych (zwłaszcza teraz w kontekście RODO). A poza tym, nigdzie i nigdy nie aktywowałam takiej usługi. Może ktoś coś wie o tej sprawie?

O to, jaki jest mechanizm współpracy pomiędzy firmą GameMine i Orange oraz jakie są powiązania pomiędzy firmami zapytaliśmy firmę Orange. 

Właścicielem serwisu GameMine jest firma Gamemine SRL z siedzibą w Rumunii. Orange Polska współpracuje z nią na podstawie umowy, podobnie jak z wieloma innymi partnerami biznesowymi. Orange Polska nie jest współwłaścicielem serwisu ani nie jest z nim powiązania kapitałowo w żaden sposób. W ramach podpisanej umowy udostępniamy serwisowi tylko naszą metodę płatności - „Zamów z Orange”

- wyjaśnia portalowi Niezalezna.pl rzecznik prasowy Orange Polska Wojciech Jabczyński.

Pytaliśmy również, na jakiej podstawie - bez wyrażenia zgody klienta - można aktywować subskrypcję tej usługi i kto ponosi odpowiedzialność za ww. mechanizmy narażające klientów Orange na koszty? I jak to możliwe, żeby GameMine, czyli usługodawca, odczytywał numer telefonu na podstawie logowania do sieci komórkowej generując płatne subskrypcje?

Nie ma możliwości, aby klientowi włączyła się subskrypcja bez jego wiedzy i zgody. Użytkownik musi zaakceptować najpierw jej zasady i warunki. W kwietniu br. wdrożyliśmy nowe, bardziej restrykcyjne zasady dla uruchamiania takich serwisów jak m.in. GameMine. Oznacza to, że ich aktywacja wymaga dwukrotnego kliknięcia na zgodę. Jeśli według klienta stało się inaczej prosimy o jego numer telefonu wtedy sprawę dokładnie sprawdzimy i odpowiemy na indywidualny przypadek. Rekomendujemy również złożenie reklamacji w firmie GameMine

- tłumaczy. Jak dodaje, "każdy klient, który aktywuje subskrypcję dostaje specjalny SMS"

Wiadomość informuje o aktywacji usługi, z tym że przez 3 dni jest za darmo i można z niej zrezygnować. Klient dostaje również SMS za każdym razem, kiedy opłata za serwis zostaje doliczona do jego rachunku lub „zdjęta” z doładowania prepaid. Klient w SMS ma też informację na temat bezpłatnej polskojęzycznej infolinii dostawcy GameMine, gdy nie chce korzystać z kanałów wirtualnych

- mówi Jabczyński.

Jeśli chodzi o odczytywanie numeru telefonu jest to powszechnie stosowana metoda tzw. header enrichment. Polega ona na zaczytaniu numeru telefonu z nagłówka strony. Na takiej zasadzie działa 99% aplikacji mobilnych i serwisów internetowych

- podkreśla.

Czym jest GameMine?

GameMine Inc. ogłosił w lutym osiągnięcie rentowności. Tak wysoki przychód związany jest z niedawną ekspansją firmy GameMine na nowe, międzynarodowe rynki oraz agresywną rozbudową zróżnicowanej biblioteki gier na urządzenia mobilne przez cały rok 2017. Stabilność finansową udało się firmie osiągnąć m.in. tuż po pozyskaniu 20 milionów dolarów i zdobyciu wielu międzynarodowych partnerskich kontraktów dystrybucyjnych.

Jak wyjaśniał Daniel Starr, globalny główny dyrektor wykonawczy w firmie, ogromny "rozwój biblioteki gier mobilnych firmy GameMine w roku 2017 pozwolił  na nawiązanie nowych, międzynarodowych relacji współpracy dystrybucyjnej, a także umożliwił zacieśnienie współpracy z istniejącymi partnerami wśród europejskich i afrykańskich operatorów komórkowych".

Zaczęliśmy także współpracę z kanałem Nickelodeon, w ramach której zapewniamy klientom dostęp do wielu gier mobilnych ze znanymi na całym świecie postaciami, w tym SpongeBob Kanciastoporty i Wojownicze Żółwie Ninja. Różnorodność naszych tytułów oraz poszerzenie współpracy o nowe terytoria działalności GameMine zaowocowało gwałtownym wzrostem w liczbie naszych klientów. To z kolei sprawiło, że jesteśmy rentowni do tego stopnia, że przed końcem 2018 roku przewidujemy ponad 20 milionów w zyskach

- dodał dyrektor.

GameMine prowadzi międzynarodową publikację gier na urządzenia mobilne, w ramach której tworzy, licencjonuje i nabywa gry mobilne. Te z kolei udostępniane są konsumentom w ponad 135 krajach przez rynek gier mobilnych. Współpracuje też z międzynarodowymi operatorami telefonii komórkowej w zakresie dystrybucji gier do konsumentów na całym świecie na zasadzie subskrypcji i bez wykorzystywania reklam.

Założona przez Starra i prezesa Flaviu Rusa utrzymuje katalog obejmujący ponad 400 gier mobilnych w różnych kategoriach i świadczy usługi na rzecz milionów aktywnych użytkowników z całego świata przez partnerstwa dystrybucyjne z największymi operatorami mobilnymi, w tym między innymi Vodacom, Orange i Telefonica. W 2017 roku firma GameMine zanotowała miliony instalacji i dodała ponad 300 gier do biblioteki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl