Dynamiczne działanie na "Borsuku"

/ mat. 11. LDKPanc. / http://11ldkpanc.wp.mil.pl/pl/101_3092.html

  

Podczas kolejnej części manewrów pod kryptonimem Borsuk-17 na żagańsko-świętoszowskim poligonie praktycznie realizowano szereg działań i epizodów taktycznych. Poza poddziałami 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej brali w nich udział amerykańscy żołnierze z 2. Taktycznej Brygadowej Grupy Bojowej (2 ABCT).

W trakcie rozwoju sytuacji taktycznej ćwiczące pododdziały musiały szybko reagować na zmieniające się warunki prowadzenia działań. Amerykańskie pododdziały, które stanowiły pierwszą najlepiej rozbudowaną pod względem fortyfikacyjnym linię obrony, zmuszone zostały do odwrotu — wyjaśnia epizod manewrów 11. LDKPanc. 

Na pasie taktycznym "Joanna" na broniące się amerykańskie pododdziały zmechanizowane, wyposażone w transportery M-1 Bradley uderzył przeciwnik, wyposażony w czołgi Leopard 2A5. Dla potrzeb ćwiczenia byli to żołnierze 34. Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania. Natychmiast zostało wezwane wsparcie artyleryjskie, a później lotnicze — czytamy na portalu.

Przeciwnik parł jednak do przodu, spychając pododdziały sojusznicze w kierunku rzeki Kwisa. Należało zorganizować przeprawę, a następnie ją utrzymać. Mimo tego, że udało się stworzyć warunki odpowiednie do pokonania rzeki, na drugim jej brzegu czekał ukryty przeciwnik. Tym razem były to pododdziały 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Rozgorzała walka o utrzymanie przepraw.

Poszczególne epizody taktyczne stanowią pełne spektrum działań prowadzonych na współczesnym polu walki. Ćwiczący muszą ze sobą współdziałać i współpracować. Powodzenie jednych zależy od drugich i na odwrót. Pododdziały zmechanizowane i zmotoryzowane oraz pancerne muszą być wspierane przez artylerię, pododdziały przeciwlotnicze czy inżynieryjne i logistyczne, a w powietrzu przez samoloty, śmigłowce oraz bezzałogowe statki latające. Chcemy aby warunki ćwiczeń były zbliżone do realnych

— tłumaczy ppłk Marek Kociemba, szef zespół zabezpieczenia działań taktycznych i ogniowych, cytowany przez oficjalny portal 11. LDKPanc. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 11. LDKPanc., DG RSZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

„Na COP24 osiągnęliśmy historyczny sukces”. Państwa gratulują polskiej prezydencji

COP24 / witter.com/KurtykaMichal

  

Na COP24 osiągnęliśmy historyczny sukces, mam nadzieję, że Katowice staną się historycznym miejscem w globalnej polityce klimatycznej, tak jak wcześniej Kioto i Paryż - ocenił po zakończeniu szczytu prezydent COP24 Michał Kurtyka. Przedstawiciele krajów w wystąpieniach przed zakończeniem szczytu gratulowali polskiej prezydencji prowadzenia negocjacji i przyczynienia się do przyjęcia Pakietu Katowickiego.

Jak mówił Kurtyka dziennikarzom po zakończeniu szczytu w nocy z soboty na niedzielę, ostatnie 48 godzin negocjacji były wyjątkowo skomplikowane.

„Musieliśmy rozwiązywać pojawiające się problemy, także na poziomie politycznym, ze wsparciem wielu ministrów z całego świata” - podkreślił.

Dyskusje i negocjacje były bardzo skomplikowane, a miejscami i wyboiste, ponieważ temat jest wyjątkowo złożony. Generalne zasady, ustalone przez przywódców w 2015 r. wymagały wprawienia w ruch, wymagały przełożenia na praktyczne reguły tu, w Katowicach”

- mówił Kurtyka.

Pytany, co było największym problemem podczas negocjacji, Kurtyka przypomniał, że ich proces obejmował wiele kwestii do rozwiązania. „Co sprawiło, że były one szczególnie trudne – to, że musieliśmy rozwiązywać wiele bardzo złożonych kwestii, a jak czasem mówimy: diabeł tkwi w szczegółach” - wskazał.

„W obrębie szeregu szczegółowych zagadnień musieliśmy uzyskać dobry wynik, jednocześnie – jako polska prezydencja – upewniając się, że ten wynik jest zbalansowany. Dla stron było ważne, aby osiągnąć dobry balans między różnymi kwestiami – między finansami, a przejrzystością, między łagodzeniem, a dostosowaniem”

- zastrzegł prezydent COP24.

Wiele kwestii wymagało od nas bardzo uważnego projektowania i uważnego postępowania w pracach – aby zachować to delikatne wyważenie między pryncypiami Porozumienia paryskiego. (…) To były bardzo złożone negocjacje, jedne z najbardziej złożonych negocjacji w historii konferencji stron”

- ocenił.

„Jako polska prezydencja jesteśmy bardzo zadowoleni, że pomagaliśmy i wspieraliśmy strony w posuwaniu się naprzód w kierunku końcowego porozumienia” - dodał Kurtyka. Zaznaczył, że porozumienie zostało przyjęte jednogłośnie, przez wszystkie strony. „Więc jest to sukces całej ludzkości” - zaznaczył.

Przedstawicielka Egiptu, która reprezentowała grupę "77 plus Chiny", pogratulowała Polsce i polskiej prezydencji organizacji szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach.

„Gratulacje dla polskiej prezydencji, która przyczyniła się do sukcesu, czyli przyjęcia Pakietu Katowickiego”

– zaznaczyła.

Zwróciła jednak uwagę, że mimo sukcesu szczytu pojawiły się podczas jego trwania „trudności i poważne rozbieżności”. Według niej w dokumencie końcowym „nie widać równowagi (…), niektóre kraje są degradowane do kategorii państw gorszej kategorii”. Egipcjanka wyraziła obawę, że dokument „ignorować może zasadę wspólnej, lecz zrównoważonej odpowiedzialności”.

Przedstawiciel Chin przyznając, że wiele krajów nie jest usatysfakcjonowanych niektórymi zapisami dokumentu końcowego uznał, że wynik katowickiego szczytu powinien zostać uznany za „nowy punkt wyjścia”.

„Zmiany klimatu są największym wyzwaniem dla ludzkości. (…) Jedyną naszą szansą jest współpraca. (…) Raport IPCC (…) pokazuje, że te wyzwania są obecnie jeszcze poważniejsze i czeka nas długa droga, jeżeli chodzi o wdrażanie porozumień”

- mówił.

Chiny doceniły konstruktywne podejście stron w Katowicach i terminowe zakończenie prac nad rulebookiem do Porozumienia paryskiego. „Ta konferencja wysyła pozytywny sygnał na rzecz wzmacniania działań na rzecz klimatu; pokazuje, że droga w kierunku modelu niskowęglowego jest pozytywnie nieodwracalna, a także konieczne jest wzmocnienie roli politycznej w tym procesie” - uznał przedstawiciel Chin.

Reprezentanci Unii Europejskiej odnieśli się z kolei do opublikowanego w październiku br. raportu międzyrządowej organizacji IPCC, gdzie jednoznacznie potwierdzono negatywne skutki zmian klimatu dowodząc, że ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 stopnia w porównaniu z epoką przedindustrialną jest jeszcze możliwe i daje szansę na uniknięcie tragicznych konsekwencji zmian klimatu.

„W opublikowanym dokumencie naukowcy pokazali nam drogę, którą powinniśmy iść. Jest to cel, który jest dla nas osiągalny”

– podkreślali przedstawiciele Unii, zwracając uwagę, że „musimy dążyć do niskoemisyjnej gospodarki i podjąć ambitniejsze działania”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl