Szef MON o wycofaniu wniosków o awanse generalskie: Od dłuższego czasu trwała sytuacja niezdrowa

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Od dłuższego czasu trwała sytuacja niezdrowa; odkładano awanse generalskie, blokując w ten sposób rozwój armii - oświadczył dziś szef MON Antoni Macierewicz. - Ta sytuacja musiała zostać przecięta; by umożliwić ośrodkowi prezydenckiemu swobodę działania, wycofałem te wnioski - podkreślił.

Od dłuższego czasu trwała sytuacja niezdrowa, pierwsze wnioski złożyliśmy już w kwietniu tego roku, odkładano i odkładano awanse generalskie, blokując rozwój armii w ten sposób. Wydawało się, że trzeba to przeciąć, zwłaszcza, że blokowano też i blokuje się nadal niestety awanse na pierwsze stopnie oficerskie, kilkudziesięciu podoficerów nie może uzyskać stopni oficerskich

- powiedział minister w radiowej Jedynce.

Ta sytuacja musiała zostać przecięta, dlatego właśnie, by umożliwić ośrodkowi prezydenckiemu swobodę działania, wycofałem te wnioski - oświadczył szef MON.

Prezydent Andrzej Duda powiedział wczoraj, że nigdy nie podważał kandydatur na awanse generalskie z listy, którą wycofało MON. Zaznaczył też, że informacja o wycofaniu wniosków dotarła do niego za pośrednictwem mediów i bardzo go zdziwiła.

W piątek MON poinformowało, że "w trosce o dobro Sił Zbrojnych RP i harmonijne współdziałanie organów konstytucyjnych w zakresie obronności, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz postanowił wycofać wnioski o awanse generalskie".

Ministerstwo Obrony Narodowej podejmuje to działanie w nadziei na usunięcie czynników, które zgodnie z deklaracjami Urzędu Prezydenckiego stoją na przeszkodzie mianowań generalskich - podkreślono.

Szefa MON pytano o słowa prezydenta dotyczące postępowania SKW wobec gen. J.Kraszewskiego.

Pani chciałaby zdaje się żebym komentował wypowiedzi prezydenta. Tak nie będzie. To niedopuszczalne. Minister obrony nie będzie komentował publicznie wypowiedzi prezydenta. Wydaje mi się to oczywiste. Niezależnie od wypowiedzi prezydenta można powiedzieć tylko tyle że im bardziej dana jest osoba jest istotna, zaufana dla decydenta, tym istotniejsze jest by nie było wobec niej żadnej wątpliwości. Nie może być żadnych wątpliwości co do kwestii które związane są z bezpieczeństwem państwa

– dodał Antoni Macierewicz w „Sygnałach dnia” PR1.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, 300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Demonstracja antyrządowa w Budapeszcie

/ Atlatszo.hu / Halász Áron

  

Od 2 do 3 tysięcy osób demonstrowało w piątek późnym wieczorem, po raz trzeci z rzędu, w centrum Budapesztu przeciwko nowelizacji kodeksu pracy. Policjanci użyli gazu łzawiącego, gdy demonstranci obrzucili ich butelkami.

W środę węgierski parlament, mimo sprzeciwu posłów opozycji, przyjął nowelizację kodeksu pracy, zwiększającą górny limit nadliczbowych godzin pracy. W myśl nowych przepisów limit ten zwiększy się z 250 do 400 godzin rocznie, przy czym ich rozliczanie w formie dodatkowego wynagrodzenia bądź dni wolnych będzie następować w ciągu trzech lat, a nie tak jak obecnie w ciągu jednego roku.

Nowelizacja została określona przez przeciwników mianem "ustawy niewolniczej". Wyrażane są m.in. obawy, że choć branie większej liczy nadgodzin ma być dobrowolne, to pracodawcy będą zmuszać do tego pracowników pod groźbą zwolnienia.

Premier Viktor Orban powiedział po głosowaniu, że nowelizacja będzie korzystna dla pracowników. Wskazywał, że pozwoli ona chętnym więcej pracować i więcej zarabiać. Odnośnie obaw o ewentualne przymuszanie pracowników do nadgodzin zauważył, że na Węgrzech brakuje siły roboczej i pracownik ma do wyboru różne oferty pracy.

Demonstracje organizowane są nieformalnie za pośrednictwem portali społecznościowych. Protest przeciwko nowelizacji kodeksu pracy zjednoczył opozycję. W demonstracjach biorą udział politycy i zwolennicy zarówno lewicy, jak i skrajnej prawicy.

Według oficjalnych danych podczas dwóch pierwszych demonstracji policja zatrzymała 51 osób, a 22 zostały aresztowane. Podczas starć rannych zostało 14 policjantów - w środę dziewięciu, a czwartek pięciu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl