Powstała nowa instytucja kultury. Czym będzie się zajmować?

Na czele placówki stanie wybitny architekt Bolesław Stelmach. / Danuta Matloch/MKiDN

  

Resort kultury powołał nową instytucję - Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki z siedzibą w Warszawie. Na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora Instytutu powołany został wybitny architekt - Bolesław Stelmach.

Zgodnie z zarządzeniem ministra kultury Piotra Glińskiego, przedmiotem działania Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki jest „prowadzenie badań nad historyczną i współczesną architekturą, urbanistyką oraz planowaniem przestrzennym, upowszechnianie wiedzy z zakresu tych dyscyplin i wiedzy o dobrach kultury z nimi związanych, w tym prowadzenie działań edukacyjnych, promocyjnych i wydawniczych”.

Powstanie Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki jest wyrazem zainteresowania państwa jakością przestrzeni i odpowiedzią na wyraźny brak działań systemowych w zakresie edukacji o przestrzeni i kształtowania kultury architektonicznej w Polsce. Działania podejmowane przez Instytut mają być odpowiedzią na ogromny kryzys polskiej przestrzeni, mający wpływ na jakość życia obywateli.

- możemy przeczytać w komunikacie przesłanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Instytut ma na celu również tworzenie i uczestnictwo w krajowych i międzynarodowych sieciach współpracy z podmiotami zaangażowanymi w promocję i rozwój architektury oraz urbanistyki. Ważnym zadaniem stojącym przed Instytutem jest podejmowanie działań w kierunku profesjonalizacji oraz doskonalenia zawodowego architektów i planistów m.in. poprzez wzmacnianie współpracy z sektorem nauki, edukacji oraz studiami projektowymi. Działania realizowane przez Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki będą adresowane do wszystkich użytkowników przestrzeni, z uwzględnieniem oferty kierowanej do profesjonalistów 

- dodaje MKiDN.

Na czele nowo utworzonej  placówki stanie wybitny architekt Bolesław Stelmach.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, MKiDN

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl