Szopka PO trwa. Partia złoży wniosek o wotum nieufności dla rządu

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

– Składamy dzisiaj wniosek do laski marszałkowskiej, ponieważ ta sytuacja która miejsce 11 listopada, wszystkie okoliczności związane z Marszem Niepodległości to, co działo się na samym marszu a także co było po nim, w jaki sposób zachowywali się ministrowie rządu Beaty Szydło instruuje i pozwala nam taki wniosek przygotować, opisać i uzasadniać właśnie w ten sposób – poinformował przed chwila przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna. – Na ten wniosek o wotum nieufności można tylko wzruszyć ramionami – skwitował Ryszard Terlecki z PiS.

Platforma zarzuca ponadto obozowi rządzącemu m.in. przyzwalanie na mowę nienawiści oraz niszczenie niezawisłości sądów i Trybunału Konstytucyjnego.

Schetyna podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że wniosek o wotum nieufności jest zawsze "bronią najcięższego kalibru", której - jak mówił - używa się wtedy, kiedy są "naprawdę powody do tego".

Pytany, czy on będzie zgłoszonym we wniosku kandydatem na premiera, Schetyna odpowiedział, że "tutaj się nic nie zmienia".

Na wniosek PO odpowiedział na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki.

Usłyszeliśmy przed chwilą deklarację przewodniczącego Schetyny. Ona byłaby zabawna gdyby nie użyte w trakcie tego wystąpienia kłamstwa. Schetyna bardzo się myli mówiąc, że Polska jest ksenofobiczna, antysemicka czy rasistowska. Margines tego rodzaju wystąpień czy poglądów jest z pewnością w Polsce nieporównanie mniejszy niż we Francji, Niemczech, czy innych krajach europejskich. To pomówienie które Polacy zapamiętają panu Schetynie. Pan Schetyna ordynarnie kłamie mówiąc, że chcemy wyprowadzić Polskę z UE

– powiedział.

Terlecki zauważył, że "na ten wniosek o wotum nieufności można tylko wzruszyć ramionami".

Miał być wielki program naprawy, czy zmiany sposobu rządzenia. Nie ma tego programu, żadnej propozycji dla Polaków. Jest tylko pusta gadanina Schetyny i pomysł kolejnej szopki politycznej, czyli odwoływanie rządu, w sytuacji gdy Platforma nie ma żadnych możliwości odwołania rządu czy ministrów ponieważ nie ma większości w Sejmie

– podkreślił.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, 300 polityka, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl