W czwartek auto od Bielszczan trafi do Toma Hanksa

/ twitter.com/Tom Hanks

  

Tom Hanks już w czwartek zasiądzie za kierownicą swego Fiata 126p. Aktor otrzyma auto i kluczyki podczas spotkania zorganizowanego prawdopodobnie w jednym ze studiów filmowych – powiedziała pomysłodawczyni akcji „Bielsko-Biała dla Toma Hanksa” Monika Jaskólska.

Z Tomem spotkamy się – ja i partnerzy, którzy pomogli w remoncie samochodu – w czwartek ok. 15. Wtedy wręczę mu kluczyki. Jeszcze nie wiemy, w jakim miejscu dojdzie do spotkania. Najprawdopodobniej stanie się to w jednym ze studiów filmowych

 – powiedziała w rozmowie z PAP Monika Jaskólska.

Pomysłodawczyni akcji ma nadzieję, że wspólnie z aktorem przekręci kluczyk w stacyjce. Hanks deklarował to w mailu, który Jaskólska otrzymała zimą br. od jego menedżerki.

Zrobimy też wspólne zdjęcie

 – dodała.

Fiat 126p o numerze rejestracyjnym SB 0126T dla gwiazdora oczekuje już na transport do Los Angeles, dokąd wyleci w poniedziałek na pokładzie Dreamlinera Polskich Linii Lotniczych Lot. Do czwartku można go było zobaczyć w hali odpraw portu lotniczego na Okęciu. Został już stamtąd zabrany do odprawy. W hali odlotów pozostała natomiast skarbonka, do której można wrzucać datki na rzecz bielskiego szpitala pediatrycznego. Fiacik od początku jest symbolem tej akcji charytatywnej.

Na pomysł sprezentowania aktorowi Fiata 126p Monika Jaskólska wpadła jesienią ub.r. Hanks opublikował w internecie zdjęcie wykonane w momencie, gdy otwierał drzwi do sfatygowanego "Malucha". Bielszczanka podzieliła się pomysłem na Facebooku. Zaproponowała też, by pieniądze, które zostaną po zakupie, zasiliły konto bielskiego szpitala pediatrycznego. Odzew bielszczan był entuzjastyczny. Akcja ruszyła pod koniec roku i odbiła się szerokim echem w mediach na świecie. Pojawili się sponsorzy. Pieniądze na „Malucha” wyłożył przedsiębiorca i rajdowiec Rafał Sonik.

O akcji dowiedział się Hanks. W mailu do Jaskólskiej przyznał, że nieco żartował z samochodu, ale dodał, iż bardzo mu się on podoba. Zaprosił bielszczankę do Stanów Zjednoczonych i zadeklarował, że wesprze bielski szpital pediatryczny. Pod koniec października bielszczanka w Los Angeles spotkała się z gwiazdorem. Obiecał jej wtedy, że odwiedzi Bielsko-Białą. „Myślę, że stanie się to w przyszłym roku” – powiedziała Jaskólska.

Aktor na aukcję przekazał też swoją książkę z autografem. W tej chwili najwyższa oferta wynosi 27 tys. zł. Koniec licytacji nastąpi w kwietniu przyszłego roku podczas balu charytatywnego na rzecz szpitala, który organizuje Jaskólska.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mariusz Błaszczak o przepychankach z udziałem Jerzego Kozdronia: Powinien przestać być sędzią Trybunału Stanu

Mariusz Błaszczak / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

W Kwidzynie podczas konwencji komitetu, w którym znaleźli się działacze m.in. PO, PSL czy KOD, przerwać protest mieszkańca miasta usiłowali m.in kwidzyńscy radni Platformy oraz... wiceprzewodniczący Trybunału Stanu. Minister Mariusz Błaszczak w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie Radiowej Jedynki ocenił, że Jerzy Kozdroń powinien przestać być sędzią Trybunału Stanu.

W Kwidzynie miała miejsce konwencja wyborcza Powiślańskiej Koalicji Obywateli, na listach której znajdują się politycy i działacze związani m.in. z Platformą Obywatelską, PSL, SLD oraz Komitetem Obrony Demokracji, a przede wszystkim - obecny burmistrz miasta, Andrzej Krzysztofiak.

Podczas konwencji na pl. Jana Pawła II - jak informuje portal kwidzyn.tv - pojawił się protestujący mężczyzna, który "komentował wypowiedzi burmistrza".

Według relacji zamieszczonej na kwidzyn.tv, protestującego usiłował powstrzymać początkowo Jerzy Kozdroń - wiceprzewodniczący Trybunału Stanu. Potem "do akcji" wkroczyli radni PO - Mieczysław Dzikowski oraz Jarosław Golder, dyrektor szkoły muzycznej. Doszło do przepychanek i prób wyrwania megafonu z rąk protestującego.

Mariusz Błaszczak pytany o tę sprawę w Sygnałach Dnia ocenił, że Kozdroń powinien przestać być sędzią Trybunału Stanu.

Minister pytany był o stałe bazy amerykańskie w Polsce w kontekście krytycznych słów Bronisława Komorowskiego w tym temacie.

Uważam, że to jest działanie na szkodę bezpieczeństwa Polski. Popatrzmy, pieniądze, które chcemy zainwestować w stałą bazę wojsk amerykańskich, to będą pieniądze zainwestowane w infrastrukturę, która będzie częścią sytemu obronnego Rzeczypospolitej Polskiej. Zauważmy, że stałe bazy amerykańskie wszędzie na świecie, to impuls rozwojowy. Zabiegają państwa o to, żeby były stałe bazy, dlatego, że to zwiększa obrót gospodarczy, bo przyjeżdżają żołnierze amerykańcy, ze swoimi rodzinami

– powiedział Błaszczak.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl