Kryzys wiechy

W psychologii znane jest zjawisko kryzysu wiechy, zwane też kryzysem szczytu. Gdy surowa konstrukcja domu jest skończona, budowniczowie na znak tego na jego szczycie zawieszają wiechę. Ale to dopiero połowa roboty. Druga część jest dużo bardziej żmudna i wymaga większych umiejętności.

Dlatego też ci, którzy budowali dom, raczej go nie wykańczają, a czyni to inna ekipa. Jedni i drudzy inaczej się organizują i motywują. Inwestor, który czuwa nad całością projektu, musi wychwycić objawy kryzysu, by przy skończonym etapie umieć zmienić drużynę, nadać nowe cele. Obecny rząd był idealny na czas budowy nowej konstrukcji politycznej Polski. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by zauważyć narastanie spekulacji o zmianach, które wynikają z wewnętrznych konfliktów w samej ekipie rządzącej i otwartego konfliktu z prezydentem. Ekipa, która rządziła Polską, doszła do szczytu budowli i teraz czeka ją praca jeszcze cięższa. Dlatego potrzebne są zmiany. Za cały projekt odpowiada Jarosław Kaczyński i to jego głos musi być decydujący w nowym rozdaniu. Podskórna wojna toczona z nim również przez część prawicowego zaplecza nie jest wojną frakcyjną, ale osłabianiem całej formacji.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rumuńska zadyszka

W ostatnim czasie wielu komentatorów zachwycało się rumuńską gospodarką. Niskie bezrobocie i przede wszystkim bardzo wysoki wzrost gospodarczy (w 2017 r. siedmioprocentowy) sprawiły, że wielu obserwatorów stawiało Polsce Rumunię za wzór. Tylko nieliczni zwracali uwagę, że rumuńska gospodarka przejawia wiele symptomów przegrzania. W Rumunii występuje chociażby ponadpięcioprocentowa inflacja, kraj ten ma również jeden z najwyższych deficytów na rachunku bieżącym pośród państw Unii Europejskiej (3,4 proc.), czyli więcej importuje, niż eksportuje.

Od dwóch lat notuje też trzyprocentowy deficyt budżetowy. W Polsce wszystkie te wskaźniki są wyraźnie lepsze, a na rachunku bieżącym mamy nawet minimalną nadwyżkę. I okazuje się, że to sceptycy mieli rację – w I kwartale 2018 r. Rumunia zanotowała zerowy wzrost PKB kwartał do kwartału, czyli najniższy w całej UE. Jego wzrost rok do roku wyniósł 4 proc. i Rumunia spadła pod tym względem na piąte miejsce, podczas gdy Polska była druga (wzrost pięcioprocentowy). Nie pierwszy raz okazuje się, że lepszy jest nieco niższy wzrost, ale za to stabilny. 10 lat temu boleśnie przekonały się o tym kraje bałtyckie. Oby Rumunia nie podzieliła ich losu.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl