Kryzys wiechy

W psychologii znane jest zjawisko kryzysu wiechy, zwane też kryzysem szczytu. Gdy surowa konstrukcja domu jest skończona, budowniczowie na znak tego na jego szczycie zawieszają wiechę. Ale to dopiero połowa roboty. Druga część jest dużo bardziej żmudna i wymaga większych umiejętności.

Dlatego też ci, którzy budowali dom, raczej go nie wykańczają, a czyni to inna ekipa. Jedni i drudzy inaczej się organizują i motywują. Inwestor, który czuwa nad całością projektu, musi wychwycić objawy kryzysu, by przy skończonym etapie umieć zmienić drużynę, nadać nowe cele. Obecny rząd był idealny na czas budowy nowej konstrukcji politycznej Polski. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by zauważyć narastanie spekulacji o zmianach, które wynikają z wewnętrznych konfliktów w samej ekipie rządzącej i otwartego konfliktu z prezydentem. Ekipa, która rządziła Polską, doszła do szczytu budowli i teraz czeka ją praca jeszcze cięższa. Dlatego potrzebne są zmiany. Za cały projekt odpowiada Jarosław Kaczyński i to jego głos musi być decydujący w nowym rozdaniu. Podskórna wojna toczona z nim również przez część prawicowego zaplecza nie jest wojną frakcyjną, ale osłabianiem całej formacji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Na mocy art. 755 k.p.c. wszyscy won!

Wchodzenie w jakikolwiek spór prawny z ludźmi łamiącymi prawo przypomina negocjacje z terrorystami. Bez żadnej ostrożności procesowej napiszę wprost, że sędziowie, którzy podpisali się pod „postanowieniem” o zawieszeniu ustawy przy pomocy kodeksu postępowania cywilnego, nie są błaznami, są terrorystami i powinni stanąć przed sądem.

System, którego korzenie sięgają lat 50. XX wieku i radzieckich „sędziów”, kształcących półanalfabetów na swoich następców, pokazał swoją twarz. Takie „postanowienie” mógł wydać tylko ktoś, komu od lat nie groziła żadna kara, obojętnie jak bardzo łamał prawo. Poczucie bezkarności pozwoliło zakpić nie tylko z prawa, lecz także z wszelkiego porządku logicznego i ustrojowego. Jeszcze dwa lata temu, na suto zakrapianej imprezie korporacyjnej słowa sędziego, że na podstawie art. 755 k.p.c. można zawiesić przepis ustawy, zostałyby skwitowane gromkim śmiechem. Dziś największe „autorytety” podpisują się pod tą brednią i jeszcze grożą Trybunałem Stanu organom władzy wykonawczej.

Podobnych rzeczy nie da się nauczyć, to trzeba mieć zakodowane w DNA. Drugie i trzecie pokolenie komunistycznej szkoły sędziowskiej i prokuratorskiej sprawuje władzę sądowniczą w III RP. W obronie władzy sięgnęli po wszystkie środki swoich dziadków, z wyłączeniem przelewu krwi. Niebywale daleko posunięta determinacja, która pokazuje fasadowość systemu stworzonego przy Okrągłym Stole. Trójpodział władzy był w Polsce fikcją, całością zarządzały rozmaite mafie i grupy wpływów, chronione przez togi do wynajęcia. Wobec powyższego hasło „Wszyscy won!” znów nabiera mocy. I chociaż w praktyce to nierealne, to taka powinna być nieustająca odpowiedź na „postanowienia” kasty – zamiast bezsensownej polemiki. 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl