Teatr dla elektoratu

Gdy słyszę, że strażnicy żerowiska dopuścili się fałszowania dokumentów rządowych, popełnili więc przestępstwo, działali na korzyść wrogiego nam państwa, a zatem dopuścili się zdrady stanu, mogę tylko zapytać: ile osób zostało już aresztowanych, ilu winnym postawiono zarzuty prokuratorskie, czy cele są już przepełnione i trzeba budować nowe więzienia? Tylko to mnie interesuje, a nie nieustanne bicie piany w studiu telewizyjnym bez żadnych konsekwencji dla winnych.

Wiem jednak, że nic się poza gadaniem dziać nie będzie. Mogę domniemywać, że walka o naprawę państwa toczy się tylko w mediach, gdyż z jednej strony trzeba pokazać twardemu elektoratowi, że coś robimy, stworzyć wrażenie sanacji życia politycznego, a jednocześnie winnym nic nie zrobić.

Rozumiem, że takie postępowanie wynika ze strachu przed targowicą i stojącą na straży jej interesów Komisją Europejską. Oczekiwanie, że targowica, gdy zobaczy, jakimi dowodami dysponujemy, przestraszy się i pójdzie na ugodę, a Komisja Europejska, Europarlament przestaną nas atakować za naprawę państwa lub zmniejszą swój nacisk, jest poważnym błędem. Targowica, z jednej strony widząc swoją bezkarność, słabość rządu, i z drugiej obawiając się ujawnienia w pełni skali żerowania przez nią na Polsce, tylko zintensyfikuje swoje działania. Komisja Europejska wypowiedziała Polsce wojnę i słabość oporu tylko ją „rozbezczelnia”. Demonstrując słabość, przegrywamy. A sam elektorat patriotyczny już się zorientował, że winni nie zostaną nigdy pociągnięci do odpowiedzialności, i zareaguje albo szukaniem innego realizatora programu naprawy państwa, albo straci nadzieję, iż jakakolwiek naprawa w ogóle jest możliwa. Na razie „show must go on”!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pełna odpowiedzialność

Donald Tusk zeznający w procesie przeciwko Tomaszowi Arabskiemu i czterem innym osobom w związku z zaniedbaniami przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r. wyglądał jak wezwany przed oblicze sądu rejonowego w jakiejś niewielkiej mieścinie mało lotny cwaniaczek, któremu wydaje się, że jeśli „nie będzie pamiętał”, to jego amnezję sąd przyjmie z dobrodziejstwem inwentarza i machnie ręką. Pewnie by i tak mogło być, gdyby nie fakt, że wczoraj tę bezczelność „cała Polska” widziała i słyszała.

Widziała bezczelność w pouczaniu adwokatów ofiar, o co można pytać „króla Europy”. Słyszała mataczenie w sprawach, w których Tusk wcześniej wypowiadał się zupełnie inaczej. To, co Tusk wczoraj wyprawiał, byłoby może nawet i śmieszne. Być może można by to porównać do któregoś z filmów Barei. Gdyby tylko nie chodziło o sprawę fundamentalną – śmierć 96 osób z prezydentem RP na czele. I gdyby wody w usta w sprawie odpowiedzialności za tę śmierć nie nabierał były polski premier. Człowiek, który deklarował w tej sprawie pełną odpowiedzialność. Choć może i tego nie pamięta. Miejmy jednak nadzieję, że będzie ją musiał ponieść.
 

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl