Trzech zatrzymanych w śledztwie po zamachach na „Charlie Hebdo”

/ By Thierry Caro / Jérémie Hartmann - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37722952

redakcja

Kontakt z autorem

Trzy osoby zostały zatrzymane we Francji w ramach śledztwa dotyczącego zamachów terrorystycznych ze stycznia 2015 roku na redakcję satyrycznej gazety "Charlie Hebdo" i koszerny supermarket w Paryżu - podała dziś agencja EFE, powołując się na źródła sądowe.

28-letnią kobietę i 46-letniego mężczyznę zatrzymano w poniedziałek w departamentach Haute-Marne i Ardennes (Ardeny) na północnym wschodzie Francji, przy granicy z Belgią. Trzeciego mężczyznę policja zatrzymała dziś w pobliskim mieście Reims.

Według cytowanego na stronie francuskiego tygodnika "L'Express" źródła bliskiego sprawie, śledczy ustalają, czy osoby te pomagały w dostarczeniu broni użytej przez terrorystów w Paryżu.

Czytaj więcej: Zamach na redakcję „Charlie Hebdo”. Islamiści z zimną krwią mordowali „za Mahometa” – WIDEO

Jak ocenia "L'Express", śledztwo przyspiesza od kwietnia br. - od tego czasu bowiem przedstawiono zarzuty już sześciu nowym podejrzanym. Dotychczas śledczy dotarli do 13 osób, które miałyby udzielić wsparcia terrorystom. Wszyscy jednak utrzymują, że nic nie wiedzieli o planach zamachów.

7 stycznia 2005 r. bracia Said i Cherif Kouachi zaatakowali redakcję "Charlie Hebdo" i zastrzelili tam 12 osób, w tym głównych rysowników pisma.

Dzień później znajomy braci, Amedy Coulibaly, zabił w Paryżu policjantkę, a 9 stycznia wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną, zabijając cztery osoby. Wszyscy napastnicy zginęli podczas operacji sił specjalnych francuskiej policji.

Ponad dwa i pół roku po tych atakach, które rozpoczęły bezprecedensową falę dżihadystycznych zamachów we Francji, wciąż nie wyjaśniono, gdzie i w jaki sposób bracia Kouachi zdobyli broń

- zauważa "L'Express".

Śledczym do dzisiaj nie udało się również odszyfrować wiadomości na skrzynkach mailowych trzech napastników

- czytamy.

Tajemnicą pozostają także ewentualni wspólnicy lub zleceniodawcy zamachów powiązani z Państwem Islamskim (IS) czy Al-Kaidą.



Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

Wolontariuszki z diecezji bielsko-żywieckiej…

Wolontariuszki z diecezji bielsko-żywieckiej…

Polański molestował 10-letnie dziecko?

Polański molestował 10-letnie dziecko?

NZS oddało hołd ofiarom stanu wojennego

NZS oddało hołd ofiarom stanu wojennego

Dom katalońskiego watażki skonfiskowany

Dom katalońskiego watażki skonfiskowany

Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

/ pixabay.com

Kilkanaście osób z grupy, która miała wyłudzać zwrot podatku VAT w wyniku fałszywego handlu kawą, bateriami, cukierkami i nożykami do golenia zatrzymali funkcjonariusze KAS i CBA na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie – dowiedziała się PAP.

Do zatrzymań dokonanych przez funkcjonariuszy podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu i białostockiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego doszło w kilku miejscach w Polsce – m.in. w woj. śląskim – w Częstochowie, Bytomiu, Kłobucku oraz pod Warszawą - w Grodzisku Mazowieckim we wtorek

– powiedziała rzeczniczka prasowa prokuratury Agnieszka Zabłocka – Konopka. Przeszukano też ich mieszkania i siedziby firm poszukując dowodów przestępstw - dodała.

Konopka-Zabłocka zaznaczyła, że po wykonywaniu w prokuraturze czynności z podejrzanymi zapadną decyzje o tym, czy zostaną skierowane do sądu wnioski o areszt, czy też zastosowane wolnościowe środki, jak np. poręczenia majątkowe.

Zatrzymani we wtorek przez UC-S i CBA to kolejne osoby, którym w śledztwie warszawskiej prokuratury regionalnej zostaną postawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Grupa miała stworzyć karuzelę podatkową firm i działać w kraju i za granicą i uzyskać ponad 187 mln zł nienależnego zwrotu VAT

– szacuje prokuratura.

Faktury wystawiane przez firmy miały uwiarygodnić nieistniejący handel w kraju i zagranicą m.in. kawą, nożykami do maszynek do golenia, cukierkami oraz bateriami.

Rzeczniczka powiedziała, że jedna z osób została zatrzymana na podstawie analizy materiałów uzyskanych podczas wtorkowych przeszukań i informacji od innego podejrzanego.

W całym śledztwie podejrzanych było do tej pory kilkanaście osób - Polacy, Białorusini i Ormianin - związanych ze spółkami zaangażowanymi w wyłudzenia

– powiedziała Zawadzka – Konopka.

 

Według śledczych grupa działała od października 2015 r. do początku maja 2016 r. w woj. mazowieckim i śląskim. Jej członkami mieli być kierujący spółkami w Polsce, Niemczech i Czechach i ich udziałowcy. Rzecznik podała, że dwie spółki miały wirtualne biura z adresami w Warszawie.

Przestępstwa zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności i wielomilionowymi grzywnami

– podkreśliła rzeczniczka. Zaznaczyła, że po analizie zgromadzonych dowodów można spodziewać się ustalenia pozostałych osób i podmiotów gospodarczych mających związek z tymi przestępstwami.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl