Przemysł kosmiczny dostanie większe wsparcie finansowe

/ twitter.com/Ministerstwo Rozwoju

  

Będziemy przeznaczać więcej pieniędzy na przemysł kosmiczny - powiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki podczas konferencji "5 lat Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej".

- W Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest takim wiodącym azymutem gospodarczo-rozwojowym Polski, mamy poczesne miejsce dla strategii kosmicznych, ponieważ wierzymy, że różne efekty synergii, różne efekty pośrednie da się wyraźnie odszukać i odczytać w wielu innych sektorach, wielu innych branżach - mówił Morawiecki.

Podkreślił, że wierzy w strategię kosmiczną bardzo głęboko.

- Na pewno będziemy coraz większą pulę środków również dedykować na przemysł kosmiczny, na badania, na to wszystko, żeby nasz przemysł w szeroko rozumianym zakresie - i usługi - żeby nasza gospodarka była bardziej nasycona tym pierwiastkiem kosmicznym - powiedział wicepremier.

Zaznaczył, że dla niego najważniejsze jest, aby strategia rozwoju przemysłu kosmicznego i okołokosmicznego przekładała się na naszą rzeczywistość. Podkreślił przy tym, że zależy mu - oraz wicepremierowi, ministrowi nauki Jarosławowi Gowinowi - na przybliżeniu nauki do biznesu, co ma swój wyraz w legislacji. Poza tym, jak wskazał, gdy Polska zaczynała swoją przygodę z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), mieliśmy 50-60 firm, które zajmowały się przemysłem kosmicznym.

- Dzisiaj jest 350-360 takich firm po pięciu latach - poinformował Morawiecki.

Jak przypomniała obecna na konferencji wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz, w ubiegłym roku, kiedy na spotkaniu w Lucernie Polska deklarowała składki do ESA zwiększyła ją w stosunku do poprzedniego okresu o 25 proc.

- Jednocześnie zadeklarowaliśmy, że w ramach wyczerpywania się środków w programach obowiązkowych czy opcjonalnych, tam, gdzie polski przemysł będzie zgłaszał gotowość do dalszego aplikowania premier Morawiecki zadeklarował, że składkę tę jest gotowy zwiększać dynamicznie. I taką gotowość nadal podtrzymujemy - podkreśliła.

Emilewicz zaznaczyła, że dodatkowo w przyszłym roku będą dostępne środki na realizację Polskiej Strategii Kosmicznej, przygotowywanej i przyjętej na początku tego roku.

- Na przyszły rok, wstępnie, w budżecie zapisane jest 25 mln zł. Ale to początek. Realizatorem Polskiej Strategii Kosmicznej jest Polska Agencja Kosmiczna. Czekamy wciąż na rozpisanie planu działań przez tę Agencję - powiedziała wiceszefowa resortu rozwoju.

Podczas konferencji przedstawiciele polskiego rządu, ESA i Komisji Europejskiej uzgodnili przystąpienie Polski do programu obserwacji Ziemi Copernicus. Oznacza to, jak podkreślono, stały dostęp polskich "podmiotów do danych współpracującego systemu naziemnego (Collaborative Ground Segment), zarządzanego przez ESA". Porozumienie w tej sprawie podpisali wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin i szef ESA Johann-Dietrich Woerner.

Copernicus, jak przypomniał Woerner to wspólny program Unii Europejskiej i ESA w dziedzinie pozyskiwania globalnych danych o stanie środowiska Ziemi oraz ich przetwarzania. Dodał, że "większość kosmicznych aplikacji, technologii wraca na ziemię i pozwala budować nowe innowacyjne rozwiązania, które służą w wielu dziedzinach transportu, rolnictwa, energii, ochrony klimatu" - podkreślił szef ESA.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl