Przywódca Czeczenii: szczątki Stalina trzeba oddać Gruzji

/ Józef Stalin/Wikimedia Commons

  

Lider republiki czeczeńskiej wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej, Ramzan Kadyrow oświadczył, że Rosja powinna przekazać Gruzji szczątki Józefa Stalina. Opowiedział się też za pochowaniem znajdującego się w mauzoleum na Placu Czerwonym w Moskwie ciała Włodzimierza Lenina.

- W kwestii szczątków Stalina trzeba wykazać dobrą wolę i oddać je Gruzji, żeby były pochowane w jego ojczyźnie. Gruzja była częścią ZSRR, którym rządził Stalin. Dlatego będzie to logiczne i sprawiedliwe, jeśli Gruzja będzie miała możliwość pochowania go, a miliony mieszkańców Rosji odetchną pełną piersią, kiedy dowiedzą się, że stalinowski duch opuścił Rosję - oświadczył Kadyrow w rozmowie z agencją Interfax.

Przywódca Czeczenii zaproponował też, by pochować ciało Lenina.

- Wiele razy mówiłem o konieczności pochowania Lenina, chociaż mnie osobiście ani to ziębi, ani grzeje, że (ciało Lenina) się tam znajduje - zaznaczył.

Dodał, że wysuwając taką propozycję, nie próbuje "dotknąć czyichkolwiek politycznych czy ludzkich odczuć". Podkreślił, że "żadne organizacje pozarządowe czy partie polityczne nie powinny próbować uzurpować sobie prawa" do podejmowania decyzji o pochowaniu ciała Lenina. Jego zdaniem decyzja ta leży w gestii prezydenta Władimira Putina.

Na początku listopada, kiedy Kadyrow również mówił o konieczności pochowania ciała Lenina, lider KPRF, partii będącej spadkobierczynią Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, Giennadij Ziuganow nazwał tę propozycję "gadaniną". Kadyrow zaapelował do Ziuganowa o przeproszenie go za te słowa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Postawiła sprawę na ostrzu noża. Bez poparcia dla jej planów, nie ma mowy o brexicie

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Na facebookowym profilu premier Wielkiej Brytanii ostrzegła dzisiaj swoją podzieloną partię: jeśli politycy nie poprą jej planu bliskiej współpracy z Unią Europejską po rozłamie, to do brexitu może... w ogóle nie dojść. "Musimy skupić się na celu" - pisze do swoich rodaków.

Moja wiadomość na niedzielę jest prosta: musimy skupić się na celu. Jeśli tego nie zrobimy, to ryzykujemy, że do brexitu w ogóle nie dojdzie

– napisała premier Theresa May na Facebooku.

Wielka Brytania ma teoretycznie opuścić Unię Europejską za trzy kwartały. 12 lipca rząd opublikował propozycję przeprowadzenia brexitu. Chce zatrzymać większość przywilejów, wynikających między innymi ze swobodnego handlu, ale zrezygnować na przykład ze swobody przepływu ludzi, podległości pod ETS i wpłat do unijnego budżetu.

Dla Wielkiej Brytanii nowa propozycja rządu May oznacza wybieranie najlepszych kąsków z przyszłej relacji z Unią przy jednoczesnym ograniczaniu wpływu Brukseli. Jest pewne, że na taką formę brexitu Unia się nie zgodzi, ale jest to dobry punkt wyjścia dla dalszych negocjacji

- komentuje dla portalu Business Insider Konrad Białas, główny ekonomista DM TMS Brokers.

W ciągu ostatniego tygodnia z brytyjskiego rządu odeszło kilku ministrów, w tym minister ds. brexitu David Davis oraz minister spraw zagranicznych Borisa Johnsona. Miał być to protest przeciwko przyjęciu przez rząd łagodnej retoryki w negocjacjach z Unią Europejską.

Pełną treść deklaracji premier May można przeczytać na jej profilu na Faceboooku.

 

Źródło: niezalezna.pl, businessinsider.com.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl