Chile dla konserwatysty?

/ Wikimedia Commons/Mark Scott Johnson

  

Faworyt wyborów prezydenckich w Chile, były prezydent tego kraju, konserwatywny biznesmen i polityk Sebastian Pinera wygrał wczoraj I turę głosowania, uzyskując 36,6 proc. W dogrywce w grudniu spotka się z centrolewicowym senatorem Alejandro Guillierem.

Dziennikarz i socjolog Guillier otrzymał 22,7 proc. głosów - wynika z jeszcze wstępnych wyników po przeliczeniu 98 proc. głosów.
 

Żaden z kandydatów nie zdobył w pierwszej rundzie powyżej 50 proc. głosów, dlatego 17 grudnia dojdzie do drugiej tury.

Wynik Pinery jest niższy, niż dawały mu to sondaże.

Będziemy mieć bardzo trudną drugą turę - powiedział dziennikarzom w niedzielę szef kampanii Pinery, Andres Chadwick.

Z kolei Guillier, który obiecywał kontynuowanie umiarkowanie lewicowych reform obecnej prezydent Michelle Bachelet, wezwał do "głębokiego zjednoczenia" podzielonej lewicy przeciwko Pinerze. "Jest nas więcej i dlatego musimy zwyciężyć w grudniu!" - mówił do swych zwolenników.

W czasie kampanii były prezydent Pinera (2010-2014) obiecał wyborcom gruntowną zmianę "niesprawiedliwego prywatnego systemu emerytalnego" wprowadzonego w 1981 r., za czasów dyktatury gen. Augusto Pinocheta.

Zapowiedział podniesienie emerytur o ok. 40 proc. Pinera obiecał także doprowadzić do obniżenia kosztów administrowania funduszami emerytalnymi.

Krytyka prywatnych funduszy emerytalnych, których funkcjonowanie pogłębia polaryzację społeczną w kraju, stała się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej przed niedzielnymi wyborami w Chile - odnotowuje agencja EFE.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

W górach nawet pół metra śniegu

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/Mareefe/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na Podkarpaciu dziś rano przejezdne były wszystkie drogi wojewódzkie i krajowe. "Miejscami leży zajeżdżony śnieg i błoto pośniegowe. Lokalnie jest też ślisko" - powiedział dyżurny Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie Arkadiusz Krawiec. W Bieszczadach leży nawet pół metra śniegu.

Dodał, że "rano skutki opadów śniegu usuwało 51 pługopiaskarek".

"Warunki na drogach mogą w każdej chwili ulec zmianie, a lokalnie na drogach zalesionych lub w okolicach cieków wodnych i rzek może wystąpić śliskość spowodowana specyficznym mikroklimatem. Prosimy wszystkich użytkowników dróg o ostrożną jazdę i dostosowanie prędkości oraz techniki jazdy do warunków panujących na drogach"

- powiedział Krawiec.

Natomiast w Bieszczadach i Beskidzie Niskim w ciągu ostatniej nocy spadło od pięciu do 10 centymetrów świeżego śniegu. W Cisnej i Ustrzykach Górnych w niedzielę rano termometry pokazywały pięć stopni mrozu.

"W Bieszczadach powyżej górnej granicy lasu leży ok. pół metra śniegu. W dolinach pokrywa śnieżna wynosi średnio 20 cm"

- powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jan Koza.

Na Podkarpaciu na nartach zjeżdżać można m.in. w Puławach Górnych koło Rymanowa oraz na stokach Gromadzynia i Laworty w Ustrzykach Dolnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl