Władze muszą sprowadzić deportowanego Afgańczyka. A mają na karku jeszcze 200 tys. imigrantów

Proimigrancka manifestacja w Austrii / By Haeferl - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42846039

Sąd Administracyjny w Sigmaringen na południowym zachodzie Niemiec zdecydował, że władze niemieckie muszą sprowadzić z powrotem do kraju migranta z Afganistanu, deportowanego niezgodnie z prawem we wrześniu do Bułgarii - poinformował dziś tygodnik "Focus".

23-letni Afgańczyk dotarł do Niemiec jesienią 2016 roku po podróży przez Iran, Turcję i Bałkany. W czerwcu br. złożył wniosek o azyl w niemieckiej Tybindze. Federalny Urząd Migracji i Uchodźców (BAMF) rozpatrzył jego prośbę odmownie, ponieważ mężczyzna wcześniej złożył wniosek o azyl w Bułgarii. Jak twierdzi, został do tego zmuszony podczas pobytu w bułgarskim więzieniu.

Deportowanego przez Niemców do Bułgarii migranta władze tego kraju odesłały do kraju pochodzenia - Afganistanu.

Czytaj też: „Uchodźca” przysięgał wierność islamistom. Miała być deportacja - Niemcy nie zrobili tego

Sąd uznał postępowanie niemieckich władz za niezgodne z prawem i nakazał sprowadzenie Afgańczyka z powrotem do Niemiec. Zdaniem sędziów złożone przez migranta zażalenie na decyzję o odesłaniu do Bułgarii miało moc wstrzymującą przeprowadzenie deportacji. Ewentualna deportacja będzie zdaniem sądu możliwa dopiero po ostatecznym zakończeniu postępowania.

Adwokat migranta Markus Niedworok powiedział agencji dpa, że powrót jego klienta zaplanowano na 11 grudnia. Niemieckie władze zobowiązane są do wystawienia mu wszelkich potrzebnych dokumentów.

Na terytorium Niemiec przebywa ponad 200 tys. migrantów, którzy po odrzuceniu ich wniosków o azyl powinni wyjechać z kraju. Władze zachęcają ich do dobrowolnego wyjazdu. Co roku deportowanych jest około 20 tys. osób.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gigantyczna akcja policji. Wiele osób zatrzymanych – ZDJĘCIA

/ fot. policja.waw.pl

Policja zatrzymała 32 osoby podejrzane m.in. o nielegalny handel narkotykami. W policyjnej akcji wzięło udział blisko 400 policjantów m.in. z CBŚP, komendy stołecznej, antyterroryści i funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Zatrzymane osoby w wieku od 20 do 65 lat, usłyszały w prokuraturze kilkadziesiąt zarzutów m.in. wprowadzania do obrotu – wbrew prawu – środków odurzających i substancji psychotropowych w znacznych ilościach, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Dwadzieścia pięć osób sąd aresztował, wobec dwóch zastosowano dozór policyjny, w tym wobec jednej z nich z poręczeniem majątkowym na kwotę 15 tys. zł. Zatrzymanym grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Z poczynionych w toku śledztwa ustaleń wynika, iż w okresie od 2010 do 2016 r. poszczególni podejrzani wprowadzali do obrotu od 2 do 7,5 kg heroiny, zaś dwóch z nich łącznie 46,5 kilograma tego środka. Cześć podejrzanych w trakcie czynności procesowych potwierdziła swój udział obrocie narkotykami 
– poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

Policjanci z wydziału kryminalnego wołomińskiej komendy od dłuższego czasu rozpracowywali grupę przestępczą, zajmującą się wprowadzaniem do obrotu narkotyków i substancji psychotropowych na terenie Warszawy oraz w powiecie wołomińskim. Ostatecznie okazało się, że przestępcy dziali na terenie dziewięciu przyległych powiatów.

Funkcjonariusze ustalili, że grupa, składająca się zarówno z kobiet, jak i mężczyzn, uczestniczy w nielegalnym obrocie heroiną, kokainą, marihuaną, amfetaminą i mefedronem. Dodatkowo z posiadanych informacji wynikało, że osoby te mogły również brać udział m.in. w rozbojach i wymuszeniach rozbójniczych.

W środę w godzinach porannych blisko 400 policjantów, w tym funkcjonariusze z Wołomina, komendy stołecznej, Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Warszawie, Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP, CBŚP, Straży Granicznej i Podlaskiego Urzędu Celno–Skarbowego, przeszukali łącznie 55 miejsc na terenie garnizonu warszawskiego, w tym dwa magazyny do przechowywania narkotyków 
– poinformował rzecznik stołecznej komendy kom. Sylwester Marczak.

W trakcie działań, policjanci zabezpieczyli trzy atrapy broni krótkiej, znaczne ilości narkotyków m.in. heroinę, kokainę, marihuanę i amfetaminę oraz 67 tys. zł, wartościowe zegarki i telefony komórkowe.

Prowadzone przez policjantów działania to dalszy ciąg sprawy, w której już w czerwcu i we wrześniu 2017 r. zatrzymanych zostało łącznie 51 osób, spośród których wobec 44 zastosowano tymczasowe aresztowanie, a wobec 7 dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Policjanci ujawnili i zabezpieczyli wówczas, m.in. broń palną wraz z amunicją, półprodukty służące do produkcji środków odurzających oraz heroinę, kokainę i mefedron.

Śledztwo dotyczy działalności grupy przestępczej, która w okresie, co najmniej od 2011 roku wprowadziła do obrotu na terenie Warszawy i województwa mazowieckiego nie mniej niż 400 kg środków odurzających i substancji psychotropowych w postaci heroiny, kokainy, marihuany, amfetaminy i mefedronu. Grupa ta zajmowała się również produkcją amfetaminy i marihuany. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie są wykluczone dalsze zatrzymania 
– podał Marczak.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl