Rekonstrukcja rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński zastąpi Beatę Szydło?

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska,

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Jeszcze tydzień temu byłem pewny, że rekonstrukcja związana ze stanowiskiem premiera jest niemożliwa. Dzisiaj nie jestem już taki pewien – tak informacje o możliwej zmianie szefa rządu komentuje prof. Norbert Maliszewski, ekspert od marketingu politycznego. O potencjalnej zmianie mówi się coraz częściej w kręgach polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Rekonstrukcyjna karuzela rozkręciła się na dobre. Nazwiska na giełdzie ciągle się zmieniają, a nerwowo robi się w coraz szerszych kręgach. Niepokój zasiał wywiad prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego w TVP Info.

Na pewno będzie troszkę odłożona w czasie, bo pani premier zaproponowała zmiany strukturalne, bardzo interesujące. […] A jeżeli chodzi o ostateczne decyzje co do personaliów, to one będą podjęte w ciągu stosunkowo niedługiego czasu, ale pewnie dowiemy się o nich w grudniu

– mówił prezes PiS-u.

Czytaj też: Jakie zmiany w rządzie Zjednoczonej Prawicy? Rzeczniczka PiS uchyliła rąbka tajemnicy!

Ostatnio na liście pojawiło się nazwisko ministra Jana Szyszki, którego mogłaby zastąpić Jadwiga Emilewicz, obecnie podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju (z wykształcenia politolog i menedżer kultury), lub Andżelika Możdżanowska (były polityk PSL-u, obecnie wiceminister rozwoju). Ministerstwo Środowiska miałoby wyrównać straty Jarosława Gowina, po tym jak jego człowiek – Anna Streżyńska – straciłby stanowisko. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W środę (22 listopada) ma się odbyć przed Sejmem wiec pod hasłem: „Jeszcze Polska nie zginęła – prawda i normalność”. Mają na nim się pojawić m.in. myśliwi i leśnicy.

Czytaj również: Wicepremier Gowin o rekonstrukcji rządu. Podał prawdopodobną datę

Coraz częściej mówi się również o rekonstrukcji na stanowisku premiera. Zwolennicy pomysłu zwracają uwagę na badania opinii publicznej. W ostatnim badaniu CBOS-u większym zaufaniem niż Beata Szydło cieszy się Jarosław Kaczyński. Liderowi PiS-u ufa 32,8 proc. respondentów, natomiast obecnej premier 30,7 proc. badanych. Krytycy zwracają jednak uwagę na większy negatywny elektorat prezesa Kaczyńskiego. Na tempo kręcenia się karuzeli rekonstrukcyjnej wpłynął sam lider PiS-u, który we wspomnianym wywiadzie zapowiedział, że „musimy tak skonstruować rząd, żeby on się dobrze wpisywał w tę nową, trochę trudniejszą sytuację”. Można to rozumieć jako pilną potrzebę wzmocnienia ośrodka rządowego.

Być może jest tak, że znajdujemy się w sytuacji, gdy, używając terminologii piłkarskiej, jesteśmy po pierwszej połowie, a trener myśli: wygrywamy, ale potrzebujemy nowego zawodnika z inną wizją gry na drugą połowę. To jednak ryzykowny ruch z wielu powodów. Najgroźniejszy z nich to ułatwienie ataków opozycji, która mogłaby sprowadzić politykę do kwestii personalnych

– mówi nam dr hab. Norbert Maliszewski z UKSW.

Inną perspektywę ma Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Pomysł zmiany na stanowisku premiera wiąże się z chęcią wzmocnienia ośrodka władzy w rządzie, aby zintensyfikować politykę wewnętrzną i przede wszystkim zagraniczną. O strategii międzynarodowej mówił Jarosław Kaczyński, wspominając o budowie Międzymorza i zacieśnianiu sojuszu z USA. Trzeba zwrócić uwagę na to, że Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się stworzyć listę kilku potencjalnych premierów, wśród których jest oczywiście Beata Szydło, która prawdopodobnie, nawet gdyby teraz oddała władzę, to w przyszłości nie pozostawałaby bez szans na to stanowisko. To przypomina czasy Józefa Piłsudskiego, gdy najbliżsi współpracownicy marszałka zajmowali stanowiska w rządzie w zależności od aktualnej potrzeby politycznej

– mówi nam Tomasz Sakiewicz.

Źródło:

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Będą nowe loty na Księżyc. Trump wznawia…

Będą nowe loty na Księżyc. Trump wznawia…

Senacka komisja za nowelizacją ustawy o KRS

Senacka komisja za nowelizacją ustawy o KRS

Ewa Błaszczyk laureatką nagrody im.…

Ewa Błaszczyk laureatką nagrody im.…

„PiS załatwi wiele problemów, które…

„PiS załatwi wiele problemów, które…

Klub PiS się powiększa. Dołączył kolejny…

Klub PiS się powiększa. Dołączył kolejny…

Exposé premiera Mateusza Morawieckiego. Co warto wiedzieć?

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w porządku obrad Sejmu na 12 grudnia poza blokami głosowań i debatami znalazło się exposé premiera Morawieckiego. W zgodnej opinii ekspertów exposé wyznaczy nowe cele polityczne na najbliższe dwa lata.

Obrady Sejmu rozpoczną się we wtorek o godz. 16:00, kiedy to premier Mateusz Morawiecki wygłosi swe exposé, zaplanowane na około godzinę. Później, po kolejnej godzinie przerwy, odbędzie się debata nad exposé, która ma potrwać do godz. 2:00 w nocy. Głosowanie nad wotum zaufania dla nowej Rady Ministrów ma się odbyć w środę o godz. 9:00.

W Polsce zgodnie z zapisami Konstytucji z 1997 roku, Prezes Rady Ministrów jest zobowiązany do przedstawienia Sejmowi w ciągu 14 dni od powołania Rady Ministrów programu działania swojego rządu wraz z wnioskiem o udzielenie całemu gabinetowi wotum zaufania. Po wysłuchaniu exposé Prezesa Rady Ministrów oraz zadaniu pytań przez posłów i udzieleniu na nie odpowiedzi, przeprowadzane jest głosowanie nad wyrażeniem wotum zaufania dla Rady Ministrów. W sytuacji nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania Prezes Rady Ministrów podaje gabinet do dymisji, którą przyjmuje Prezydent RP, powierzając jej dalsze pełnienie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.
 
Od czasów transformacji 1989 roku, exposé w polskim Sejmie wygłaszano w sumie siedemnaście razy. Najdłuższe exposé w historii wygłosił 23 listopada 2007 roku Donald Tusk. Jego przemówienie trwało 185 minut.  Z kolei najkrótsze exposé na sali Sejmowej wygłosiła 10 lipca 1992 roku Hanna Suchocka. Trwało ono 30 minut.
 
Politolog, prof. Waldemar Paruch zwraca uwagę, że w porównaniu z przemówieniami premiera z dnia powołania rządu, to właśnie exposé z punktu widzenia strategii państwa, będzie miało znacznie większe znaczenie. Profesor Paruch spodziewa się, że exposé może wyznaczyć nowe cele polityczne na najbliższe dwa lata.

- Znacznie ważniejsze będzie wtorkowe exposé premiera Morawieckiego w kontekście poniedziałkowych wydarzeń w postaci zaprzysiężenia rządu. W exposé należy się spodziewać wyznaczenia nowych celów politycznych, które będzie realizowała nowa ekipa Mateusza Morawieckiego, która powstanie w wyniku rekonstrukcji rządu, najprawdopodobniej w styczniu. W exposé usłyszymy nowe cele na dwa lata, czyli najprawdopodobniej do wyborów w 2019 roku – podkreśla politolog.

Jednocześnie prof. Paruch podkreśla, że po Mateuszu Morawieckim spodziewa się exposé bardziej politycznego niż ekonomicznego. Politolog podkreśla również wyjątkowość całej sytuacji i wskazuje, że w dziejach Polski po 1989 roku jest to swego rodzaju ewenement.

- Mateusz Morawiecki powinien we wtorek przemówić do wyborców PiS (…) do tzw. elektoratu „żelaznego” wiernego tej partii przynajmniej od roku 2010 […] i do elektoratu tzw. miękkiego, który został pozyskany przez partię strategią polityczną po roku 2014 i 2015 i sukcesami rządu Beaty Szydło. Po raz pierwszy w Polsce wymiana na stanowisku premiera nie odbywa się pod wpływem spadających sondaży, nacisków otoczenia, krytyki opinii publicznej tylko jest to wymiana wynikająca ze strategii politycznej Jarosława Kaczyńskiego. Jest to ciekawa sytuacja, wręcz ewenement w dziejach Polski po roku 1989 – powiedział prof. Paruch.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl