Franciszek Pieczka:"Z domu rodzinnego wyniosłem wiarę"

Aktor został uhonorowany przez prezydenta w Święto Niepodległości / Krzysztof Sitkowski/KPRP

redakcja

Kontakt z autorem

Pokora nie jest dana człowiekowi raz w życiu. Ją trzeba wciąż na nowo wyzwalać w codziennej pracy, w zawodzie i w życiu - mówi w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" Franciszek Pieczka. 11 listopada aktor został odznaczony przez prezydenta Orderem Orła Białego.

Po prostu robiłem swoje, a ocena należy do innych i mam nadzieję, że będzie to ocena sprawiedliwa. Najważniejsze to godnie przeżyć życie i po drodze nikogo nie krzywdzić. Nagrody cieszą, ale tylko wtedy, kiedy idą w parze z prawdziwym człowieczeństwem nagradzanego

- mówi aktor w rozmowie z tygodnikiem "Gość Niedzielny".

CZYTAJ WIĘCEJ: Stan Borys dla Niezalezna.pl: czuję się jak "jaskółka wyzwolona"

Franciszek Pieczka spytany o to, czy uważa się za aktora spełnionego zawodowo, odpowiedział, że "nigdy nie ma się pełnego dosytu, ale miewa się satysfakcję" i  że nawet w wieku 90 lat jest gotów na kolejne nowe wyzwania. Padło również pytanie o to, dlaczego reżyserzy tak często obsadzają aktora w rolach księży.

Z domu rodzinnego wyniosłem wiarę i takie wartości jak honor, praca, uczciwość, lojalność… A wracając do pytania o role duchownych, to miałem szczęście, że reżyserzy widzieli we mnie kogoś, kto ma predyspozycje do pokazywania w sztuce aktorskiej przeżyć związanych silnie z wiarą

- przyznał Franciszek Pieczka, którego w roli kapłana mogliśmy oglądać m.in. w ekranizacji "Chłopów" Władysława Reymonta. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezydent Duda odznaczył trzy osoby Orderem Orła Białego

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

Wolontariuszki z diecezji bielsko-żywieckiej…

Wolontariuszki z diecezji bielsko-żywieckiej…

Polański molestował 10-letnie dziecko?

Polański molestował 10-letnie dziecko?

NZS oddało hołd ofiarom stanu wojennego

NZS oddało hołd ofiarom stanu wojennego

Dom katalońskiego watażki skonfiskowany

Dom katalońskiego watażki skonfiskowany

Mieli handlować cukierkami - wyłudzali VAT

/ pixabay.com

Kilkanaście osób z grupy, która miała wyłudzać zwrot podatku VAT w wyniku fałszywego handlu kawą, bateriami, cukierkami i nożykami do golenia zatrzymali funkcjonariusze KAS i CBA na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie – dowiedziała się PAP.

Do zatrzymań dokonanych przez funkcjonariuszy podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu i białostockiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego doszło w kilku miejscach w Polsce – m.in. w woj. śląskim – w Częstochowie, Bytomiu, Kłobucku oraz pod Warszawą - w Grodzisku Mazowieckim we wtorek

– powiedziała rzeczniczka prasowa prokuratury Agnieszka Zabłocka – Konopka. Przeszukano też ich mieszkania i siedziby firm poszukując dowodów przestępstw - dodała.

Konopka-Zabłocka zaznaczyła, że po wykonywaniu w prokuraturze czynności z podejrzanymi zapadną decyzje o tym, czy zostaną skierowane do sądu wnioski o areszt, czy też zastosowane wolnościowe środki, jak np. poręczenia majątkowe.

Zatrzymani we wtorek przez UC-S i CBA to kolejne osoby, którym w śledztwie warszawskiej prokuratury regionalnej zostaną postawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Grupa miała stworzyć karuzelę podatkową firm i działać w kraju i za granicą i uzyskać ponad 187 mln zł nienależnego zwrotu VAT

– szacuje prokuratura.

Faktury wystawiane przez firmy miały uwiarygodnić nieistniejący handel w kraju i zagranicą m.in. kawą, nożykami do maszynek do golenia, cukierkami oraz bateriami.

Rzeczniczka powiedziała, że jedna z osób została zatrzymana na podstawie analizy materiałów uzyskanych podczas wtorkowych przeszukań i informacji od innego podejrzanego.

W całym śledztwie podejrzanych było do tej pory kilkanaście osób - Polacy, Białorusini i Ormianin - związanych ze spółkami zaangażowanymi w wyłudzenia

– powiedziała Zawadzka – Konopka.

 

Według śledczych grupa działała od października 2015 r. do początku maja 2016 r. w woj. mazowieckim i śląskim. Jej członkami mieli być kierujący spółkami w Polsce, Niemczech i Czechach i ich udziałowcy. Rzecznik podała, że dwie spółki miały wirtualne biura z adresami w Warszawie.

Przestępstwa zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności i wielomilionowymi grzywnami

– podkreśliła rzeczniczka. Zaznaczyła, że po analizie zgromadzonych dowodów można spodziewać się ustalenia pozostałych osób i podmiotów gospodarczych mających związek z tymi przestępstwami.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl