11 listopada zamiast 4 czerwca

„4 czerwca 1989 r. skończył się w Polsce komunizm” – oznajmiła aktorka Joanna Szczepkowska. 4 czerwca 2014 r. to samo zaklęcie powtórzył Bronisław Komorowski.

Na placu Zamkowym gościł prezydenta Obamę, który też stwierdził, że „był to początek końca komunizmu – nie tylko tutaj, ale w całej Europie”. Czy na pewno? Zaledwie kilka dni wcześniej, 30 maja, na wniosek Kancelarii Prezydenta RP odbył się państwowy pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego. A ja miałem nadzieję, że do tej największej hańby pookrągłostołowego państwa jednak nie dojdzie. Jeszcze w marcu apelowałem, aby komunistyczni dygnitarze i zbrodniarze nie byli chowani na Powązkach Wojskowych, bo na takie sąsiedztwo nie zasłużyli spoczywający obok polscy bohaterowie. Szczególnie ci zakopani w bezimiennych dołach śmierci. Nie udało się. Na pogrzeb przybyli niemal wszyscy ci, którzy potem świętowali upadek komunizmu. Twórcę szczytowego osiągnięcia późnej komuny, czyli stanu wojennego, żegnali prezydenci: Komorowski, Wałęsa, Kwaśniewski (ten ostatni zapowiedział dalszą walkę o dobre imię towarzysza generała). Nie mogło zabraknąć „ludzi honoru”, czyli komunistycznych propagandystów i zbrodniarzy Urbana i Kiszczaka, oraz Michnika, który kazał „odpieprzyć się”, tym razem nie od generała, ale od swojego brata Stefana – stalinowskiego mordercy sądowego. W normalnej Polsce to nie zdrajca polskiej sprawy i namiestnik okupanta byłby honorowany, lecz człowiek, który z okupantami walczył niezłomnie do końca – rtm. Witold Pilecki. Szczęśliwie szala przechyla się dziś na stronę Pileckiego. On wygrywa walkę z Jaruzelskim. Tak jak Żołnierze Wyklęci/Niezłomni wygrywają ze swoimi oprawcami. Bo to oni byli armią prawdziwie wolnej II RP. I dziś tamto państwo – a nie komunistyczna okupacja – powinno być dla nas wzorem. Dlatego coraz głębiej obchodzimy odzyskanie prawdziwej niepodległości 11 listopada 1918 r., a nie jej podróbki w postaci 4 czerwca 1989 r., które było tylko teoretycznym świętem teoretycznego państwa.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Co zrobić z tym Nitrasem?

O Nitrasie znów jest na chwilę głośno. Na posła została nałożona kolejna kara finansowa. Tym razem polityk Platformy Obywatelskiej dostał po kieszeni za chamskie wrzaski i ciągłe zakłócanie sejmowego wystąpienia premiera Morawieckiego. I tak sobie pomyślałem, czy to słuszna droga? Jasne. Tacy politycy robią z sejmu cyrk, a właściwie chlew, bo jednak cyrk wymaga i pewnych umiejętności, i żelaznej dyscypliny.

Ale serio, co nam da ukaranie Nitrasa? Powiedzmy sobie szczerze. Ten Nitras to jak na poziom PO wyjątkowo nijaki typ. Może stąd ta jego furia i kompulsje? Jego koledzy z partii chociaż coś osiągnęli. Są sławni, mają się czym pochwalić.

Brejza prawie zginął od niedopałka wrzuconego do klopa TOI TOI. Szczerba zdołał utknąć w kiblu i to tak widowiskowo, że pół Polski wciąż mu to pamięta. Nawet taka Kinga Gajewska dała się światu poznać jako ekspertka od historii, zwłaszcza Konstytucji 3 maja. Cóż, jaka partia, takie dokonania jej posłów. Na tym tle wyczyny Nitrasa bledną. Czym może się poszczycić? Katarem? Nie on jeden cierpi na chroniczne przeziębienie. I akurat jego dopadła karząca ręka sprawiedliwości? Co gorsza, dopadła jego portfel, a wiadomo – walka o demokrację to jedno, a możliwość częstego jedzenia sushi i biegania po drogich klubach nocą to drugie. I patrząc tak na zbolałą minę posła, jak i słysząc jego płaczliwe wypowiedzi, zaczynam się bać, że ze strachu o forsę Nitras gotów jest wejść na wyższy poziom ewolucji i zejść z drzewa. I co właściwie nam to da? Ja szanuję Nitrasa. Za lata żelaznej konsekwencji w byciu pajacem w sejmie. Za to, że całym sobą pokazuje ofertę pewnej opcji politycznej – chlew, chamstwo i zadyma. Będzie świetnym kandydatem na prezydenta Szczecina, zapewniając od razu zwycięstwo swojemu konkurentowi. No i można pokazywać go nastolatkom jako przykład tego, do czego może prowadzić zbyt częsty katar. Taki Nitras się przydaje i robi wiele dobrego dla społeczeństwa. Dlatego naprawdę chciałbym, żeby pozostał dalej sobą. Nie próbujmy proszę go zmieniać. A Państwo co sądzicie? 
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl