„Mamy obowiązek bronić prześladowanych za wiarę”. Abp Jędraszewski na III Kongresie w Obronie Chrześcijan

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

  

– Mamy obowiązek bronić wolności religijnej prześladowanych w różnych częściach globu – przekonywał metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas III Kongresu w Obronie Chrześcijan, który odbył się dziś w Krakowie.

Abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że nawet konstytucyjne gwarancje wolności religijnej nie zawsze zapewniają jej realizację. Jako przykład podał konstytucję PRL.

Można mieć piękne zapisy prawne, cywilne, a wcale nie musi to oznaczać rzeczywistości przeżywanej i odczuwanej przez obywateli danego państwa. My, jako obywatele Polski, Europy, jako katolicy - mamy obowiązek bronić wolności religijnej prześladowanych w różnych częściach globu – mówił metropolita krakowski.

Ks. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP) stwierdził, że "chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią". Przywołał przykład Iraku, w którym - jak poinformował - że w 2003 r. mieszkało 1,5 mln chrześcijan, a dziś jest ich ok. 300 tys.

Zgodnie z ostatnim raportem "Prześladowani i zapomniani", sporządzonym przez polską sekcję Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), co roku 105 tys. chrześcijan, czyli co 5 minut jeden, ginie za wiarę. Jak podaje PKWP, 200 mln chrześcijan jest brutalnie prześladowanych, 350 mln jest poddawanych różnym formom dyskryminacji, w ponad 70 krajach łamie się prawo do wolności religijnej.

Organizator kongresu, poseł do Parlamentu Europejskiego Ryszard Legutko, zauważył, że w części miejsc, w których chrześcijanie byli prześladowani, dochodzi do powolnego ustabilizowania sytuacji.

Teraz uchodźcy - ci, którzy uciekali przed wojną, prześladowaniami - chcą wracać. My musimy im pomóc - politycy, przedstawiciele organizacji wszelkich, którym losy chrześcijan są drogie – podkreślił.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji w Żywcu

/ By Silar - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50299436

  

Dezyderatem postulującym zmianę prawa tak, by zatrudnieni w samorządowych instytucjach kultury stali się pracownikami samorządowymi, zajmie się w październiku sejmowa Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej – zadeklarowali w Żywcu posłowie komisji.

Parlamentarzyści spotkali się na wyjazdowym posiedzeniu, poświęconym problematyce kultury na przykładzie samorządu Żywca.

Zależy mi na tym, by wszyscy zatrudnieni w samorządowych jednostkach kultury byli traktowani tak, jak pracownicy samorządowi. W tej chwili oni tracą bardzo wiele. Nie przysługują im nagrody jubileuszowe, czy dodatki. (…) Po zmianie może to nie będą wielkie podwyżki, ale jednak pomoc i uznanie ich ciężkiej pracy

– powiedziała wywodząca się z Żywiecczyzny Małgorzata Pępek (PO).

Posłanka dodała, że jeszcze w tym tygodniu przygotuje projekt dezyderatu, by złożyć go na następnym posiedzeniu komisji.

To przede wszystkim niskie zarobki, które dla pracownika administracyjnego czy instruktora kształtują się na poziomie najniższej krajowej. Tymczasem pracownicy jednostek i instytucji kultury niejednokrotnie pracują dłużej niż wymagane dla etatu 8 godzin dziennie, a w trakcie imprez i wydarzeń na ich barki spada szereg dodatkowych obowiązków i to niejednokrotnie w dni wolne od pracy

– napisała poseł Pępek.

Wicepremier Gliński odpowiedział m.in., że sytuacja pracowników samorządowych jednostek kultury jest "skomplikowana i zróżnicowana".

Stanowią one 99,1 proc. wszystkich instytucji kultury naszego kraju. Ich dotacje – z których finansowane jest utrzymanie budynku, pensje pracowników oraz prowadzenie działalności – zależą od decyzji oraz możliwości finansowych organizatorów. Minister kultury nie ma możliwości formalnych ani środków finansowych pozwalających wpływać na wynagradzanie pracowników instytucji samorządowych. Ma jedynie możliwość dofinansowania realizacji przedsięwzięć w instytucjach samorządowych w ramach przyznawanych rokrocznie programów

– napisał, deklarując zarazem, że resort szuka rozwiązań w tym zakresie.

Zdaniem przewodniczącego komisji posła Andrzeja Maciejewskiego (Kukiz`15), wyjazdowe posiedzenia są po to, by wysłuchać przedstawicieli różnych środowisk.

Tutaj pojawił się problem pracowników kultury, którzy są inaczej wynagradzani niż pracownicy samorządowi, choć są to jednostki prowadzone przez samorządy

– powiedział w rozmowie z PAP.

Uważa, że jeszcze w październiku komisja powinna zająć się dezyderatem. Jak mówił, istotne jest, by zatrudnieni w instytucjach kultury stali się pracownikami samorządowymi. Wskazywał, że "samorządowa siatka płac jest bardziej korzystna".

Jeśli dezyderat zdobędzie akceptację posłów, wówczas trafi na forum rządu i będziemy oczekiwali na odpowiedź premiera. To naprawdę pilna potrzeba 

- podkreślił Maciejewski.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl