Tym razem HGW zadziałała błyskawicznie. Internauci przypomnieli jej kilka niewygodnych faktów

Hanna Gronkiewicz- Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Przed Pałacem Kultury i Nauki wmurowano wczoraj płytę upamiętniającą "Zwykłego szarego człowieka" - Piotra S., który 19 października podpalił się przed PKiN i zmarł 10 dni później. Poinformowała o tym na Twitterze Hanna Gronkiewicz-Waltz. Internauci zwracają uwagę na ekspresowy tryb działania prezydent Warszawy oraz na fakt, że do tej pory w centrum stolicy nie upamiętniono ofiar tragedii smoleńskiej.

Zwykły, #SzaryCzłowiek został upamiętniony na pl. Defilad

- napisała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

W miejscu, w którym podpalił się Piotr S. widnieje betonowa płyta z napisem: "Ja, zwykły szary człowiek". To nawiązanie do listu, który pozostawił po sobie mężczyzna.

Według przewodniczącej Rady Warszawy Ewy Doroty Malinowskiej-Grupińskiej (PO) z inicjatywą upamiętnienia "Zwykłego szarego człowieka" przed Pałacem Kultury i Nauki wystąpiła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Reakcja mieszkańców po tym dramatycznym akcie pokazała, że sami warszawiacy chcą, by to miejsce zostało uczczone

- podkreśliła.

Internauci podkreślają, że HGW nie zdobyła się na podobny gest wobec ofiar katastrofy smoleńskiej. Wspomnieli też o Jolancie Brzeskiej, zamordowanej kobiecie walczącej z mafią reprywatyzacyjną.

Piotr S. zmarł 29 października w jednym z warszawskich szpitali; we wtorek odbył się jego pogrzeb w Krakowie.

Czytaj też: SKANDAL! Sięgnęli dna - już niektórzy chcą zarabiać na śmierci Piotra S.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Merkel się doigrała! Wszyscy uprzedzali, że tak się skończy

/ @Korllenherz Twitter.com

  

Czy niemiecka policja przestaje sobie radzić z neofaszystowskimi i antyimigranckimi nastrojami obywateli Niemiec?! Specjalna grupa sprawdzi, czy policja w Dortmundzie na zachodzie Niemiec należycie wywiązała się ze swoich obowiązków podczas dwóch demonstracji skrajnej prawicy, jakie odbyły się w tym mieście w piątek wieczorem – poinformowała dziś policja.

„Powołujemy grupę weryfikacyjną”

- poinformowało prezydium policji w Dortmundzie w wydanym oświadczeniu.

W komunikacie podkreślono, że jednym z zadań policji jest walka ze skrajnie prawicowym ekstremizmem w granicach wyznaczonych przez prawo oraz że grupa weryfikacyjna zbada, czy podczas piątkowych demonstracji policjanci wywiązali się z tego obowiązku.

CZYTAJ WIĘCEJ: I co teraz powie Merkel? CDU i CSU ma wynik najgorszy od 21 lat! A kto zyskał...

Dwie skrajnie prawicowe demonstracje przeszły w piątek wieczorem ulicami dwóch dzielnic na przedmieściach Dortmundu pod wspólnym hasłem „Przeciwko policyjnym szykanom i samowoli policji. W Dorstfeld też obowiązuje konstytucja, brońmy wolności poglądów i zgromadzeń!”.

Dorstfeld to dzielnica Dortmundu od lat uchodząca za bastion skrajnej prawicy. W połowie września policja zatrzymała tam dziewięć osób, które zakłóciły przebieg pikniku dla rodzin na rzecz tolerancji, skandując obraźliwe hasła.

W obu piątkowych demonstracjach udział wzięło łącznie około 175 osób. Policja przekazała w sobotę, że wszczęła wstępne dochodzenia wobec kilku osób w związku z niedozwolonym odpaleniem przez nie materiałów pirotechnicznych.

Oprócz tego część demonstrantów skandowała antysemickie hasła; zachowanie i okrzyki tych osób zostały zarejestrowane przez funkcjonariuszy i obecnie wraz z prokuraturą trwa ustalanie, czy popełnione zostało przestępstwo - przekazała policja.

CZYTAJ WIĘCEJ: Antysemityzm? Na pewno nie w Polsce. Dotarliśmy do sensacyjnych danych

Jeszcze w sobotę policja odpierała zarzuty, że w ogóle dopuściła do demonstracji oraz że do pilnowania porządku powinna była wystawić więcej funkcjonariuszy. Wskazała, że sąd w Muenster odrzucił jej wniosek o ograniczenie demonstracji, a liczba skierowanych na nie policjantów - 80 funkcjonariuszy umundurowanych i w ubraniach cywilnych - "była odpowiednia".

Dortmund to kolejne w ostatnim czasie miasto w Niemczech, gdzie demonstrowały środowiska skrajnie prawicowe. Podobne protesty odbyły się w saksońskim Chemnitz po śmierci Niemca w bójce z udziałem obcokrajowców, a także w Koethen w Saksonii-Anhalt, gdzie w kłótnię między Afgańczykami wmieszał się Niemiec, po czym również zginął.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nazbierało się i pękło! W zamieszkach antyimgranckich brali udział Niemcy z kilku regionów - WIDEO
 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl