Otrzymywali pogróżki, telefony z obelgami. Wszystko przez pomyłkę producentów serialu

/ pixabay.com/CC0/niekverlaan

  

Para mieszkańców Piemontu na północy Włoch podjęła kroki prawne przeciwko komercyjnej telewizji Mediaset, w której serialu o mafii pojawił się czytelny numer ich telefonu komórkowego. Małżeństwo odebrało dziesiątki telefonów z obelgami i pogróżkami.

Wyraźny numer telefonu napisany czarnym flamastrem na kartce okazał się prawdziwy, a nie fikcyjny. Mogli go zobaczyć w niedzielny wieczór widzowie serialu „Rosy Abate” o młodej kobiecie sycylijskiej mafii, która z dala od swych rodzinnych stron stara się ułożyć sobie życie na nowo. Niektórzy telewidzowie zaczęli dzwonić wybierając numer z ekranu. Należy on od 13 lat do pary z miejscowości Domodossola oczekującej na narodziny dziecka.

Małżonkowie powiedzieli włoskim mediom, że przez całą noc odbierali telefony z groźbami, prośbami o rekomendacje i wyzwiskami. Dzwonili do nich ludzie, którzy pomylili fikcję z rzeczywistością. Chcieli rozmawiać z filmową postacią, Rosy.

Pierwszą noc i dzień po emisji odcinka popularnego serialu w stacji Canale 5 para określiła jako „koszmar”.

- Nie oglądaliśmy tego serialu. A tu nagle ludzie zaczęli do nas dzwonić i wyzywać nas of mafiosów. Jeden z dzwoniących powiedział: "Rosy, zabiję cię”

- wyjaśniła kobieta, która jest w ósmym miesiącu ciąży.

- Czy możliwe jest to, że nikt z produkcji filmu nie sprawdził, czy wymyślony przez nich numer nie jest przypadkiem aktywny? Czemu nikt nie wpadł na to, by ukryć parę cyfr?

 - pytała.

Para postanowiła wystąpić przeciwko stacji telewizyjnej i zażądała odszkodowania za naruszenie prywatności, a także wyemitowania komunikatu o popełnionym błędzie.

- My sami jesteśmy Sycylijczykami, ale oczywiście nie mamy nic wspólnego z mafią

- powiedzieli właściciele telefonu. Telewizja przyznała się do błędu i obiecała wyciąć scenę z numerem telefonu. Jak podała prasa, kierownictwo firmy apeluje do małżonków, by przemyśleli kwestię pozwu. Oni jednak nie zmienili zdania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włocławek opuści kujawsko-pomorskie?

Włocławek / By Artur Czachowski from Poland - Wloclawek, Poland in HDRUploaded by Jamzewsizazamcze, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18715866

  

- Włocławek jest miastem dyskryminowanym. Mówiłem o tym bardzo głośno od dawna. Już 1,5 roku temu mówiłem, że może warto byłoby pomyśleć przy pracach nad nowym podziałem administracyjnym o włączeniu nas do województwa łódzkiego. Tam bylibyśmy drugim największym ośrodkiem i może nie bylibyśmy dyskryminowani w taki sposób, jak ma to miejsce w tej chwili - powiedział PAP kandydat na prezydenta Włocławka z ramienia Prawa i Sprawiedliwość, Jarosław Chmielewski.

We Włocławku o fotel prezydenta miasta ubiega się łącznie 9 kandydatów.

- Po prawej stronie jest tylko jeden kandydat - ja

- mówi PAP Jarosław Chmielewski, kandydat Prawa i Sprawiedliwości.

Przynaje, że przyczyną sporej liczby kandydatur na urząd włodarza miasta, "jest także to, że mamy słabego prezydenta (Marek Wojtkowski z PO), który nie działa na rzecz rozwoju naszego miasta. Sporo osób widzi możliwość zmiany na tym stanowisku".

- Włocławek jest dziś źle zarządzany. Władze miasta zmarnowały ostatnie 4 lata. Mamy do dyspozycji 650 mln zł w budżecie. Nie można więc powiedzieć, że w tym czasie nic się nie wydarzyło, bo przy takiej kwocie jakieś drobne rzeczy zostały zrobione. Efekty nie są jednak na miarę środków, które mamy

- mówi Chmielewski.

Kandydat PiS zaznacza, że priorytetem są kwestie gospodarcze.

- Musimy być otwarci na nowe możliwości. Takimi są nowe podmioty gospodarcze oraz Centrum Obsługi Biznesu, które chciałbym, aby powstało we Włocławku. Bardzo ważne jest dla mnie także budownictwo - koło zamachowe gospodarki. Wiemy wszyscy, że jedno miejsce pracy w tej branży tworzy wokół siebie kolejne 4 miejsca. Chcę wybudować minimum 500 mieszkań w ciągu 5 lat

- podkreśla.

Chmielewski nie ukrywa, że Włocławek jest miastem dyskryminowanym.

- Mówiłem o tym bardzo głośno od dawna. Już 1,5 roku temu mówiłem, że może warto byłoby pomyśleć przy pracach nad nowym podziałem administracyjnym o włączeniu nas do województwa łódzkiego. Tam bylibyśmy drugim największym ośrodkiem i może nie bylibyśmy dyskryminowani w taki sposób, jak ma to miejsce w tej chwili

- zauważa kandydat PiS.

- W trakcie kampanii odwiedzili nas na moje zaproszenie m.in. premier, minister inwestycji czy przedstawiciele MSWiA czy resortów zdrowia oraz sportu. To pokazuje, że nasze miasto jest ważne na mapie Polski i tak postrzegane jest przez rząd w Warszawie. Trzeba dążyć do zrównoważonego rozwoju. Do tego potrzebny jest silny i prężny prezydent, którym na pewno nie będzie już obecny włodarz miasta. On dawno zaprzepaścił tę szansę

- dodaje.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl