Były wiceszef PZN oskarżony o zbrodnie komunistyczne

/ screen Telewizja Republika

  

Jak podaje "Przegląd Sportowy", wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego i szef komitetu organizacyjnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle, Andrzej W. jest oskarżony przez IPN o zbrodnie komunistyczne. Działacz kilka dni temu podał się do dymisji.

Kilka dni temu wiceprezes PZN i szef komitetu organizacyjnego Pucharu Świata w Wiśle podał się do dymisji. Powodem miały być - jak tłumaczył W. Polskiemu Radiu - zapisy nowej ustawy o sporcie, która zakłada lustrację zarządów związków sportowych. Andrzej W. w latach 1972-1990 był oficerem Wojsk Ochrony Pogranicza. W sprawie jest jednak jeszcze jeden wątek.

Instytut Pamięci Narodowej skierował do sądu akt oskarżenia w sprawie Andrzeja W. Oskarżony jako oficer WOP miał w latach 1986-1989 dopuszczać się poświadczania nieprawdy w dokumentach dotyczących TW w celu osiągnięcia korzyści osobistych lub majątkowych. 

- W oparciu o opinię biegłego z zakresu badania pisma ręcznego ustalono, że Andrzej W. wytworzył szereg fikcyjnych dokumentów w postaci zobowiązania do współpracy, pokwitowań odbioru pieniędzy oraz informacji od tajnych współpracowników, mających wykazać, że wyżej wymienieni pokrzywdzeni byli tajnymi współpracownikami Wydziału II, czyli Zwiadu WOP

- czytamy w akcie oskarżenia na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

Już w najbliższy weekend na skoczni w Wiśle zostanie zainaugurowana kolejna edycja Pucharu Świata w skokach narciarskich. Wiadomo, że pomimo dymisji W., organizacja konkursów nie jest zagrożona. Jego obowiązki w tym zakresie pełnić będzie dr Tomasz Wieczorek.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: przegladsportowy.pl, ipn.gov.pl, sportsinwinter.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trochę późno, ale... Po kompromitacji w Luksemburgu prezes Legii list napisał. Przeprasza kibiców!

/ / By Sofik - Od autora via e-mail (OTRS wysłany), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17150949

  

Nawet najbardziej zagorzali kibice Legii Warszawa, po kompromitującej porażce w dwumeczu z amatorami z Luksemburga, ciskają mocne słowa pod adresem stołecznych piłkarzy. Kpinom i szyderstwo nie było końca. Trochę sporo czasu prezesowi klubu Dariuszowi Mioduskiemu zajęło zrozumienie, że czas na reakcję. W końcu napisał list do kibiców.

Piłkarze z 20-tysięcznej gminy w Luksemburgu, którzy jutro pójdą normalnie do pracy, okazali się lepsi w dwumeczu od mistrza Polski z wielomilionowym budżetem. To już nawet nie jest sensacja, to ogromna kompromitacja! Takiego wstydu polscy kibice nie przeżywali od lat - pisaliśmy wczoraj na niezalezna.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: To już jest dno! Piłkarze 20-tysięcznej gminy z Luksemburga lepsi od mistrza Polski!

Dzisiaj wieczorem prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski wystosował list do kibiców - z przeprosinami.

- Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić. Tak jak i Wy, czuję rozgoryczenie, złość i wstyd - zaczął.

Dalej Mioduski pisze o tym, że wczorajsza porażka była rezultatem złych decyzji sprzed lat - czyli wyboru nieodpowiedniego trenera.

- Zawsze, jako właściciel i prezes Legii Warszawa, starałem się wywiązać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Ale ostatnie mecze - z mistrzem Luksemburga, a wcześniej z mistrzem Słowacji - pokazały, że moje założenia były błędne. Zapewniając piłkarzom warunki na wysokim europejskim poziomie mam też prawo wymagać pełnego zaangażowania. Tymczasem przegraliśmy z klubami, które mogą nam pozazdrościć warunków do pracy pod każdym względem. Z klubami, które mogłyby tylko pomarzyć o budżecie, wynagrodzeniach oraz wydatkach transferowych na poziomie Legii. Dlatego mam świadomość, że musimy wyciągnąć dużo głębsze wnioski z ostatnich porażek niż tylko zmiana na stanowisku trenera

- czytamy w liście.

Mioduski przeprasza kibiców i prosi o wybaczenie.

- Legia jest Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Polski i naszym obowiązkiem jest walczyć o obronę tych trofeów w obecnym i każdym kolejnym sezonie. Walczyć z pełnym zaangażowaniem, dając  z siebie wszystko na boisku. Dlatego jeszcze raz przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich

- napisał prezes Legii Warszawa.

- Krytykujcie nas, gdy na to zasługujemy, ale także wspierajcie, bo Legia gra dalej, a jedyną odpowiedzią na radość naszych przeciwników są zwycięstwa. Wielkie kluby są silne także dzięki temu, że w trudnych chwilach potrafią się zjednoczyć

- zakończył właściciel klubu mając nadzieję, że kibice wybaczą piłkarzom sromotną porażkę.

Nawet jeśli, to niezbyt szybko!

Źródło: legia.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl