Zamach stanu w Zimbabwe? Armia dementuje doniesienia

/ flickr.com/damien_farrell/CC BY 2.0

Rzecznik sił zbrojnych Zimbabwe w oświadczeniu wygłoszonym dziś nad ranem w państwowym radiu i telewizji ZBC zdementował pogłoski, jakoby wojsko dokonało zamachu stanu. Podkreślił, że celem akcji są "kryminaliści" w otoczeniu prezydenta Mugabe, a sam prezydent jest bezpieczny.

- Chcemy bardzo jasno oświadczyć, że nie jest to wojskowy zamach stanu. Naszym celem są jedynie kryminaliści, którzy dokonują przestępstw powodujących cierpienia społeczne i gospodarcze w kraju i spowodowanie, aby wymierzono im sprawiedliwą karę

 - powiedział oficer.

- Spodziewamy się, że sytuacja unormuje się jak tylko wykonamy naszą misję

- dodał. Wezwał aby w kościołach modlono się o ojczyznę. Według rzecznika, 93-letni prezydent Robert Mugabe i jego rodzina są bezpieczni i nic im nie grozi. Obserwatorzy podkreślają jednak, że sytuacja pozostaje niejasna i wciąż nie wiadomo, kto dowodzi akcją wojska.

W Harare słychać było przynajmniej trzy silne wybuchy, ulice patrolowane są przez żołnierzy i pojazdy opancerzone. Wojsko zajęło też gmach państwowego radia i telewizji ABC.

Wcześniej dowódca sił zbrojnych Zimbabwe gen. Constantino Chiwenga zagroził interwencją wojskową motywując ją koniecznością położenia kresu czystkom w rządzącej partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny (ZANU-PF). Ofiarami tych czystek mieli padać sojusznicy generała i wiceprezydenta Emmersona Mnangagwy.

Chiwenga otwarcie rzucił wyzwanie prezydentowi Mugabe, gdy ten zdymisjonował Mnangagwę. Był on uważany za następcę i głównego rywala 93-letniego Mugabe. Ich rywalizacja doprowadziła do rozłamu w łonie partii rządzącej. Mnangagwa, który miał poparcie armii, uciekł za granicę twierdząc, że obawia się o swoje życie.

Obecnie najmocniejszą kandydatką jest żona prezydenta, dużo od niego młodsza, ambitna Grace Mugabe. Popierająca ją frakcja ZANU-PF dąży do zwolnienia ponad 100 wysokich rangą funkcjonariuszy państwowych uważanych za stronników zdymisjonowanego wiceprezydenta.

Mugabe, który sprawuje rządy w kraju od 37 lat, określany jest jako "Wielki Stary Człowiek" afrykańskiej sceny politycznej. Jednak poza Afryką, a zwłaszcza na Zachodzie, Mugabe uważany jest za despotę, którego autokratyczne rządy doprowadziły do katastrofalnej sytuacji gospodarczej kraju i który chwyta się wszelkich sposobów aby utrzymać się przy władzy.

Departament Stanu USA wezwał we wtorek strony konfliktu w Zimbabwe do "spokojnego i pokojowego" rozwiązania spornych problemów. Ambasada USA w Harare wezwała obywateli amerykańskich przebywających w Zimbabwe do "pozostawania w bezpiecznych miejscach" do czasu dalszych zaleceń. Pracownikom ambasady polecono, aby dziś pozostali w domach "ze względu na niepewną sytuację polityczną".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przejmujący spot kampanii #RespectUS. W nim Inka, Pilecki i rodzina Ulmów

/ twitter.com/Respect Us

Gdy w mediach na całym świecie lansowana była teza o rzekomej polskiej współodpowiedzialności za Holokaust, ruszyła oddolna inicjatywa młodych Polaków pod hasłem #RespectUs (Szanujcie nas). Wtedy po Europie zaczęły jeździć samochody ciężarowe z napisem „Respect Us. During WW2 Poles saved over 100 000 Jews” (Szanujcie nas. Podczas II Wojny Światowej Polacy uratowali ponad 100 tys. Żydów). Tym razem organizatorzy kampanii nagrali poruszający spot, w którym opowiadają o Polakach bohaterach.

Głównym celem kampanii jest wyrażenie sprzeciwu wobec zakłamywania historii, oraz ukazywania Polski i Polaków jako kata w czasie II Wojny Światowej

- piszą o sobie inicjatorzy akcji.

Zaczęło się od ciężarówek z napisem  „Respect Us. During WW2 Poles saved over 100 000 Jews” (Szanujcie nas. Podczas II Wojny Światowej Polacy uratowali ponad 100 tys. Żydów), które podróżowały po całej Europie.

CZYTAJ WIĘCEJ: #RespectUs – kolejna oddolna akcja Polaków. Te ciężarówki już jeżdżą po Europie

Teraz inicjatorzy akcji opublikowali spot, wobec którego nie da się przejść obojętnie.

W przejmujący sposób autorzy nagrania przybliżyli nieznane międzynarodowej opinii publicznej historie rotmistrza Witolda Pileckiego, Inki oraz rodziny Ulmów.

Internauci biją brawo dla twórców filmu.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl