"Obecnie dla Polski wejście do strefy euro jest niekorzystne". Minister przedstawił argumenty

/ pixabay.com/CC0/martaposemuckel

  

- Jest wiele argumentów, że dla kraju na takim poziomie rozwoju jak Polska członkostwo w strefie euro nie jest aktualnie korzystne, jednak Polska na pewno chce mieć opcję wstąpienia do strefy euro - powiedział wiceminister finansów Leszek Skiba.

Skiba poinformował dziś podczas debaty "Przyszłość strefy euro z Polską czy bez?", że nasz kraj jest zainteresowany tym, żeby strefa euro była zdrowa, ponieważ jest ona dla nas istotnym partnerem gospodarczym, handlowym, a także politycznym.

- Polska kibicuje wszystkim reformom, które sprawią, że strefa euro będzie odporna na wstrząsy i wszystkim działaniom reformatorskim

 - wskazał wiceminister.

Jak jednak ocenił, "widzimy, że niedokończona struktura, architektura instytucjonalna strefy euro powoduje, że jak na razie członkostwo Polski w strefie euro byłoby kłopotliwe z punktu widzenia tego, że nie wiemy, do jakiej strefy euro wchodzimy".

- Żeby podjąć racjonalną decyzję, musimy wiedzieć, jaka strefa euro jest, jaki jest ten jej w miarę finalny kształt

 - tłumaczył. Według Skiby w propozycjach, które "są na stole" nie widać, by był to proces zakończony.

Wiceszef MF zwrócił też uwagę na kolejną kwestię - czy w interesie gospodarczym Polski jest szybkie przyjęcie euro.

- Wiele argumentów jest takich, że dla kraju na tym poziomie rozwoju członkostwo w strefie euro nie jest aktualnie korzystne

 - ocenił Skiba.

Podkreślił jednak, że Polska na pewno chce mieć opcję wstąpienia do strefy euro.

- Pozostają jeszcze kwestie polityczne, suwerennościowe, które będą ważyły. Ale generalnie, w sytuacji, w której Polska będzie na pewnym poziomie ekonomicznego rozwoju, opcja członkostwa w strefie euro jest istotna

 - powiedział.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl