Szefowie MSZ Polski i Szwecji w obronie Gruzji

/ Peyman Zehtab Fard \ CC BY 2.0

Potrzebna jest presja polityczna Unii Europejskiej na Rosję, by nie wpływała ona na dalszy rozwój konfliktu gruzińskiego - zgodzili się dziś szefowie MSZ Polski i Gruzji, Witold Waszczykowski i Margot Wallstroem.

Waszczykowski i Wallstroem, którzy przebywają dziś z wizytą w Gruzji, po południu odwiedzili wspólnie Odzisi, gdzie przebiega linia graniczna z Osetią Południową.

To bardzo dziwaczna sytuacja. W środku Europy mamy potrójne linie podziału i rozgraniczenia, które wyglądają jak na pograniczu Korei Północnej i Południowej. To sytuacja niemożliwa do zaakceptowania

 - powiedział na konferencji prasowej w okolicy punktu kontrolnego w Odzisi szef polskiej dyplomacji.

Jesteśmy skłonni zrobić, co tylko się da, by skłonić obie strony do współpracy i znalezienia sposobu wyjaśnienia tego konfliktu

- dodał.

Szef polskiej dyplomacji przyznał, że sprawa spornych regionów Gruzji „zdecydowanie wpływa” na europejskie perspektywy tego kraju. 

Sytuacja, w której mamy do czynienia z niestabilnością granic, z granicami, które nie są uznane przez międzynarodową społeczność, jest to problemem nie tylko dla UE, ale i NATO. Być może jest to właśnie powód, dla którego Rosja stara się prowokować takie konflikty: by uniemożliwić krajom takim jak Gruzja czy Ukraina wejście do UE i do NATO

- mówił.

Pytany, w jaki sposób jego zdaniem można powstrzymać „zamrożenie” konfliktu gruzińskiego, Waszczykowski wskazał na działalność unijnej misji obserwacyjnej, która - jak przekonywał - nie tylko monitoruje, ale także powstrzymuje nowe incydenty na liniach granicznych pomiędzy Gruzją a Osetią Południową i Abchazją.

Ale potrzebna jest też presja polityczna na Rosję, aby nie wpływała na dalszy rozwój tego konfliktu

- dodał.

Wcześniej ministrowie odwiedzili też m.in. siedzibę biura terenowego Misji Obserwacyjnej UE w Mcchecie, która od 2008 r. czuwa nad przestrzeganiem podpisanego przez Gruzję i Rosję porozumienia pokojowego. Spotkali się tam m.in. z p.o. szefa Misji Erikiem Hoeegiem oraz Polakami i Szwedami pełniącymi w niej służbę.

Wizytę wieńczy spotkanie szefów MSZ Polski i Szwecji z gruzińskim prezydentem Giorgim Margwelaszwilim.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch wielkim mistrzem! "Mogę mu tylko pozazdrościć"

Magdalena Fularczyk-Kozłowska / by Cezary Piwowarski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Magdalena_Fularczyk.jpg

Wielka radość ze złota olimpijskiego Kamila Stocha w Pjongczangu miała miejsce nie tylko w wielu polskich domach, ale również w studiu TVP Sport. Jedna z obecnych polskich mistrzyń olimpijskich podkreśliła, że Stoch może być wzorem dla wielu sportowców, a ona sama może mu tylko pozazdrościć sukcesów.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska to mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z Rio de Janeiro, a także brązowa medalistka z igrzysk w Londynie. Podczas zimowych igrzysk w Pjongczangu zasiadła w studiu TVP jako ekspert. Miała szczęście, bo Kamil Stoch zdobył złoty medal na dużej skoczni, a to była wielka chwila dla wszystkich Polaków. Przy tej okazji zdradziła co myśli sportowiec chwilę po zdobyciu olimpijskiego złota.

To jest po prostu wyczyn tak historyczny, że mogę tylko pozazdrościć. To co się dzieje w głowie sportowca w takiej chwili to nie do opisania. W takim momencie sportowiec chciałby chociaż chwilę zostać sam, żeby przyjąć do wiadomości, że zrobił to na co tyle lat pracował. 

- mówiła.

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii, więc w drugiej odsłonie skakał jako ostatni. Rywale Stocha oddali bardzo dobre skoki, więc skok po trzecie w karierze olimpijskie złoto musiał być perfekcyjny. Stoch wytrzymał presję, skoczył doskonale i wpadł w objęcia kolegów z reprezentacji, którzy razem z nim na zeskoku świętowali pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach. Jakie były elementy składowe tego wielkiego sukcesu?

Wola mistrza, charakter mistrza. Tym Kamil dziś wygrał. Radzi sobie z presją, jest doświadczonym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Wszystko dziś zagrało, ale chyba ten pierwszy konkurs też miał znaczenie. Ta złość sportowa widoczna była w skokach i w zachowaniu.

- zauważyła Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

Źródło: TVP Sport, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl