#Kulson istnieje. Policjant wystąpił na konferencji. Popularność go nie rusza

/ twitter.com/Policja_KSP

„Siadaj Kulson”, a nie „siadaj ku..o” – takie słowa padły 11 listopada w Warszawie podczas policyjnej interwencji. Zagadka jest już rozwiązana, niektórzy dziennikarze dokonali profesjonalnej analizy. Dla niedowiarków policja zorganizowała konferencję. Przedstawiono funkcjonariusza o pseudonimie „Kulson” oraz kolegę, który się do niego zwracał.

„Bardzo dziękujemy za obiektywne i rzetelne sprawdzenie naszych ustaleń i poinformowanie o tym oficjalnie. To bardzo ważne dla policjantów i pracowników Polskiej Policji”

pisała wczoraj na Twitterze policja.

Dziś zwołano konferencję. Wszystko zostało podane jak na tacy. Niedowiarków już być nie powinno.

Dowódca plutonu wydawał polecenie dowódcy drużyny, by ten wsiadł do radiowozu

– powiedział rzecznik prasowy Komenda Głównego Policji Mariusz Ciarka.  

Przedstawiono „Kulsona” – policjanta z 9 letnim stażem.

Dzień dobry, nazywam się Mateusz, pseudonim – dla kolegów „kulson”. Jak widać policjant z tego słynnego filmu naprawdę istnieje. To jestem ja. Te słowa, które padły, to było „wsiadaj kulson”, a nie tak jak było to insynuowane

– powiedział.

Dodał, że ksywka ta została wymyślona przez jego kolegów 5 lat temu. Zapytano też „jak dźwiga brzemię popularności”.

W moim życiu wiele to nie zmienia. Mój telefon cierpi, bo cały czas dzwoni i muszę cały czas ładować baterię 

- powiedział Mateusz K. ps  Kulson. Dodał, że ma świadomość, że jest znanym policjantem, ale nie jest to dla niego ważne.

Głos zabrał dowódca plutonu Michał, policjant z 10-letnim stażem.

W dniu działań, do mojego kolegi Mateusza, którego znam osobiście z kompanii - pracujemy w oddziale prewencji w Warszawie, wydałem mu polecenie „siadaj kulson” – zwróciłem się do niego po ksywce

– powiedział funkcjonariusz.

Zainteresowanie konferencją było wielkie. Widać to na zdjęciach udostępnionych na Twittererze.

Czy media piszące od kilku dni o wulgaryzmach wypowiadanych przez policjanta sprostują tę informację? Wątpliwe…

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesłychany pokaz arogancji! Beata Morawiec – o tej sędzi na pewno jeszcze usłyszymy

/ fot. youtube.com/ print screen/

– Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie do KRS, będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale też przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną radę – tak uważa szefowa Stowarzyszenia Sędziów Themis, sędzia Beata Morawiec.

Morawiec odnosząc się na antenie RMF FM do wyboru Małgorzaty Gersdorf na przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa, podkreśliła, że jest ona „osobą odpowiedzialną, mądrą”. 

Zdecydowanie uważam, że wie, co robi 
– stwierdziła. 

Bierze pod uwagę to, że musi stać na straży praworządności, a więc musi na siebie wziąć odpowiedzialność jako prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący KRS
– dodała Morawiec.

Pytana o oświadczenie Stowarzyszenia Sędziów Themis, w którym przestrzegano sędziów przed udziałem w procedurze wyboru do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, gdyż organ ten jest powoływany niezgodnie z konstytucją Morawiec odparła, że jest to ostrzeżenie „dla czarnych owiec”.

Normalny, prawdziwy, dobrze wykształcony, logicznie myślący sędzia, nigdy nie zdecyduje się na legitymizowanie swoją osobą organu, który jest niekonstytucyjny. A my wątpliwości co do tego nie mamy
– zaznaczyła sędzia.

Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie, biorą odpowiedzialność za to, co robią 
– podkreśliła. 

I same będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale również przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną Radę" – mówiła Morawiec.

Pytana, czy sama będzie uznawała wyroki sędziów wyłonionych przez nową Krajową Radę Sądownictwa sędzia Morawiec odmówiła złożenia takiej deklaracji.

Będę się nad tym zastanawiała w momencie, kiedy będę musiała taką decyzję podjąć. Mam nadzieję, że nie będę musiała
– powiedziała. Po chwili dodała, że nie będzie takich wyroków uznawała.

Obywatel wreszcie powinien zrozumieć, że to, co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, to nie jest interes sędziów, tylko interes jego, aby bronić tego, co do tej pory było. To jest demolka praworządności. Tak nie może być, żeby obywatel nie zdawał sobie sprawy, że my nie walczymy o swoje funkcje. My walczymy o jego dobro, o jego bezpieczeństwo w tym kraju, o jego prawa, prawidłowość w egzekwowaniu od niego obowiązków, które na nim ciążą
– podkreśliła sędzia.

Przewodnicząca Themis oceniła też, że wypowiedzi premiera Matusza Morawickiego dla „The Washington Examiner” i w czasie wizyty zagranicznej „były skandaliczne”.

Jeżeli urzędnik państwowy ma wiadomości świadczące o tym, że ktoś jest korumpowany, albo w jakikolwiek inny sposób narusza prawo, ma obowiązek zawiadomić o tym prokuraturę. Jeżeli tego nie robi, popełnia przestępstwo
– oznajmiła Morawiec. Dodała, że stowarzyszenia sędziowskie będą jeszcze analizować wypowiedzi premiera i rozważą dalsze kroki np. zawiadomienie prokuratury.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl