Wassermann stanowczo o komisji Millera: Czekam na rozliczenie tych, którzy fałszowali ten raport

/ Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

- Czekam na zakończenie prac podkomisji i na wyciągnięcie wniosków, nie tylko w zakresie rzeczywistych ustaleń, ale też w zakresie rozliczenia tych funkcjonariuszy państwowych, którzy – mówiąc wprost – fałszowali ten raport i tworzyli go na nieistniejących podstawach - powiedziała w rozmowie z portalem niezalezna.pl Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermana, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Telewizja Republika ujawniła wczoraj fragmenty rozmów z posiedzenia Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego z 19 maja 2011 r. Dotyczą one sposobu ustalania przez komisję rzekomej obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154 tuż przed katastrofą smoleńską. Ze stenogramów rozmów z posiedzenia komisji Millera wynika, że komisja stwierdziła „obecność” śp. generała Andrzeja Błasika w kokpicie Tupolewa, niezgodnie z prawdą.

Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej, a obecnie posłanka PiS i przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, skomentowała dla portalu niezalezna.pl ujawnione przez TV Republika nagrania rozmów z posiedzenia komisji Millera.

Nie tylko – jak widać z badań samego raportu, który jest wewnętrznie sprzeczny – ale, jak teraz dowiadujemy się z materiałów źródłowych, ten raport był tworzony w sposób absolutnie niedopuszczalny, tzn. bez dowodów i bez badań – oceniła Małgorzata Wassermann.

W jej ocenie "krzywda, jaką wyrządzono generałowej Błasikowej i gen. Błasikowi, jest po prostu niewyobrażalna".

Czekam na zakończenie prac podkomisji i na wyciągnięcie wniosków, nie tylko w zakresie rzeczywistych ustaleń, ale też w zakresie rozliczenia tych funkcjonariuszy państwowych, którzy – mówiąc wprost – fałszowali ten raport i tworzyli go na nieistniejących podstawach – dodała w rozmowie z naszym portalem.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

  

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl