W ciągu 10 lat będziemy w stanie eksploatować dno Atlantyku

/ 12019

  

Myślę, że w ciągu 10 lat będzie możliwe rozpoczęcie eksplantacji na posiadanej przez Polskę działce na środkowym Atlantyku - ocenił Główny Geolog Kraju Mariusz Orion Jędrysek. Prace rozpoznawcze mają ruszyć w przyszłym roku.

"To najlepsze możliwe miejsce jeśli chodzi o jakość (surowców). Ogromne zasoby siarczków miedzi, pierwiastków ziem rzadkich, w tym złota. Myślę, że w ciągu 10 lat możliwe będzie rozpoczęcie eksploatacji"

- powiedział wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju na konferencji prasowej.

W przyszłym roku na środkowym Atlantyku ma odbyć się pierwszy rejs rozpoznawczy.

Na początku października Jędrysek informował, że Polska wynegocjowała kontrakt z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego (MODM) przy ONZ ws. rozpoznania złóż na ryfcie śródatlantyckim.

Umowa w tej sprawie - zdaniem Jędryska - może zostać podpisana jeszcze w tym roku, bądź podczas marcowego spotkania MODM w stolicy Jamajki Kingston. "Zostały drobiazgi dotyczące sposobu raportowania naszych działań. Muszą one przejść przez procedurę rządową, co trwa" - wyjaśnił Jędrysek.

W obszarze ryftu śródatlantyckiego kontrakt na prace poszukiwawcze podpisały do tej pory Francja i Rosja.

Koncesja poszukiwawczo-rozpoznawcza na środkowym Atlantyku nie jest duża, bo ma - 10 tys. km kw., jest za to bogata w metale. Złoża na polskim obszarze znajdują się na głębokości od ok. 1400 do ok. 2800 m. Koncesją będziemy dysponować przez pięć lat, z możliwością jej przedłużenia.

Jędrysek zapowiadał również, że chcemy "na poważnie" przymierzyć się też do eksploatacji podwodnej działki na Pacyfiku, w której mamy udziały. Leży ona w strefie Clarion Clipperton, 3 tys. km na zachód od Meksyku. Działka ma ok. 75 tys. km kw. i jesteśmy jej współwłaścicielem od 1987 r. Są tam konkrecje polimetaliczne z kluczowymi pierwiastkami, takimi jak mangan, wanad, molibden, nikiel, miedź.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk, doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold widać wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl