Archidiecezja Poznańska ma własną aplikację. Jako pierwsza w Polsce

/ paterdarius/pixabay.com

Archidiecezja Poznańska jako pierwsza w Polsce uruchomiła własną aplikację mobilną. „Drogowskaz” informuje m.in. o najbliższych kościołach i mszach świętych w archidiecezji; w przyszłości umożliwić ma m.in. wspieranie dzieł Caritas.

Współtwórca aplikacji Paweł Pomin poinformował w poniedziałek, że „Drogowskaz” zbiera w jednym miejscu wszelkie dane o lokalnym Kościele oraz jego inicjatywach. Trwają prace nad jej kolejnymi funkcjami.

Jesteśmy pierwszą archidiecezją, która coś takiego stworzyła, prace nad (aplikacją) trwają od maja. Od dwóch tygodni aplikacja jest do pobrania; mimo braku kampanii promocyjnej możemy się pochwalić przeszło tysiącem pobrań – to pokazuje, że taka rzecz jest potrzebna 
– powiedział.

Wyjaśnił, że twórcy aplikacji zebrali informacje o wszystkich kościołach archidiecezji. Dzięki niej użytkownik jest w stanie szybko namierzyć najbliższy kościół, w którym odprawiana będzie msza święta lub gdzie będzie mógł przystąpić do spowiedzi.

W czasie rzeczywistym pokażą nam się kościoły, w których w najbliższym czasie odbywają się msze. Przechodząc dalej, przeniesiemy się do nawigacji, która pokieruje nas do świątyni. Oprócz tego mamy informacje, czy przy kościele jest parking, jak wygląda kwestia dostępności dla osób niepełnosprawnych. Analogicznie działa zakładka: spowiedź, choć tu nie ma funkcji informującej o kolejkach do konfesjonałów 
– wyjaśnił Pomin.

Dzięki aplikacji można też uzyskać wszelkie informacje o świątyniach z terenu archidiecezji. 

Możemy sobie wyobrazić, że „Drogowskaz” będzie nową platformą kontaktu proboszcza z parafianami. Proboszcz będzie ich informował o ogłoszeniach duszpasterskich, czy rekolekcjach 
– wyjaśnił Pomin.

W najbliższym czasie aplikacja ma zostać poszerzona m.in. o informacje na temat działających w Kościele wspólnot, a także o informator o nabożeństwach w poszczególnych parafiach. Zostanie też uruchomiony dział poświęcony działalności Caritas. Wówczas, poprzez aplikację, będzie można poznać prowadzone przez Caritas przedsięwzięcia oraz wesprzeć wybrane dzieła.

Będą tam też zaznaczone jednostki, w których Caritas pomaga osobom potrzebującym, chociażby jadłodajnie. Gdy spotkamy na ulicy osobę potrzebującą, będziemy mogli jej wskazać, gdzie otrzyma stosowną pomoc 
– podał Pomin.

Jego zdaniem, aplikacja mogłaby objąć w przyszłości diecezje całego kraju.

Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki przyznał, że przed twórcami aplikacji wciąż jeszcze jest dużo pracy. 

Trzeba jeszcze długo rozwijać tę aplikację, to są dopiero te pierwsze, podstawowe kroki. Tam ujęte są 593 kościoły i kaplice, ale trzeba jeszcze dużo miesięcy pracować nad tym, żeby to oddawało, choć minimalnie jakąś integralną część życia Kościoła 
– powiedział.

Zapytany o to, czy już zainstalował na swoim smartfonie nową aplikację, odpowiedział: „Zainstalowałem i mi się zepsuł”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch wielkim mistrzem! "Mogę mu tylko pozazdrościć"

Magdalena Fularczyk-Kozłowska / by Cezary Piwowarski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Magdalena_Fularczyk.jpg

Wielka radość ze złota olimpijskiego Kamila Stocha w Pjongczangu miała miejsce nie tylko w wielu polskich domach, ale również w studiu TVP Sport. Jedna z obecnych polskich mistrzyń olimpijskich podkreśliła, że Stoch może być wzorem dla wielu sportowców, a ona sama może mu tylko pozazdrościć sukcesów.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska to mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z Rio de Janeiro, a także brązowa medalistka z igrzysk w Londynie. Podczas zimowych igrzysk w Pjongczangu zasiadła w studiu TVP jako ekspert. Miała szczęście, bo Kamil Stoch zdobył złoty medal na dużej skoczni, a to była wielka chwila dla wszystkich Polaków. Przy tej okazji zdradziła co myśli sportowiec chwilę po zdobyciu olimpijskiego złota.

To jest po prostu wyczyn tak historyczny, że mogę tylko pozazdrościć. To co się dzieje w głowie sportowca w takiej chwili to nie do opisania. W takim momencie sportowiec chciałby chociaż chwilę zostać sam, żeby przyjąć do wiadomości, że zrobił to na co tyle lat pracował. 

- mówiła.

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii, więc w drugiej odsłonie skakał jako ostatni. Rywale Stocha oddali bardzo dobre skoki, więc skok po trzecie w karierze olimpijskie złoto musiał być perfekcyjny. Stoch wytrzymał presję, skoczył doskonale i wpadł w objęcia kolegów z reprezentacji, którzy razem z nim na zeskoku świętowali pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach. Jakie były elementy składowe tego wielkiego sukcesu?

Wola mistrza, charakter mistrza. Tym Kamil dziś wygrał. Radzi sobie z presją, jest doświadczonym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Wszystko dziś zagrało, ale chyba ten pierwszy konkurs też miał znaczenie. Ta złość sportowa widoczna była w skokach i w zachowaniu.

- zauważyła Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

Źródło: TVP Sport, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl