Wirtuoz skrzypiec zagra w Filharmonii Gorzowskiej

Janusz Wawrowski / youtube

  

Wirtuoz skrzypiec Janusz Wawrowski, zaliczany do czołówki polskich muzyków klasycznych młodego pokolenia, wystąpi w tym tygodniu w Filharmonii Gorzowskiej. Wraz z orkiestrą wykona dzieła Beethovena i Brucha – poinformowała rzeczniczka Filharmonii Gorzowskiej Urszula Śliwińska

Koncert pt. „Na przekór losowi” odbędzie się 17 listopada br. W jego programie znajdą się utwory znakomitych kompozytorów niemieckich - Ludwiga van Beethovena oraz jednego z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej niedocenianych twórców XIX wieku Maxa Brucha.

Piątkowy koncert rozpocznie uwertura do baletu Twory Prometeusza op. 43 Beethovena. Po niej publiczność wysłucha jednego z najwspanialszych koncertów skrzypcowych w historii muzyki – Koncert g-moll Maxa Brucha. Następnie ponownie zabrzmi muzyka Beethovena, będzie to II Symfonia D-dur uznana za jeden z największych paradoksów jego twórczości.

Okazuje się, że pogrążonemu w rozpaczy z powodu utraty słuchu Beethovenowi udało się jednocześnie stworzyć najbardziej optymistyczne, jasne i radosne dzieło w całym jego dorobku

 – wyjaśniła Śliwińska.

Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej wystąpi pod batutą prof. Ryszarda Zimaka. Dyrygent ten specjalizuje się w wykonywaniu dzieł oratoryjnych: Bacha, Haendla, Mozarta, Beethovena, Verdiego czy Szymanowskiego.

Janusz Wawrowski (ur. 1982 r. w Koninie) rozpoczął naukę gry na skrzypcach w wieku 6 lat. Studiował w Kunstuniversitaet w Grazu pod kierownictwem Yaira Klessa, swoje umiejętności doskonalił również pod okiem Salvatore Accardo we Włoszech. Był wielokrotnie nagradzany na wielu prestiżowych konkursach w kraju i zagranicą. Fryderyka – nagrodę Akademii Fonograficznej - otrzymał w tym roku w kategorii muzyki poważnej "album roku recital solowy" za nagranie pt. "Sequenza".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bał się lotu samolotem, więc... na turniej przejechał ponad 7 tysięcy kilometrów!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. screen z youtube.com

  

Chorwacki piłkarz Duje Bajrusovic boi się latać samolotami, dlatego podróż do Lizbony na turniej rundy elitarnej futsalowej Ligi Mistrzów zajęła mu aż dwa dni. Podróżował samochodem, autobusem i dwoma pociągami. Przejechał ponad siedem tysięcy kilometrów.

Drużyna MNK Novo Vrijeme Apfel Makarska wystąpi w stolicy Portugalii, a jej rywalami będą dwa lizbońskie klubu: Benfica i Sporting oraz rosyjski MFK Sibiriak. Zawody odbędą się od czwartku do niedzieli, a zwycięzca awansuje do kwietniowego Final Four.

34-letni Bajrusovic, tak jak przed laty np. Holender Dennis Bergkamp czy Tomasz Łapiński, nie znosi samolotów, dlatego w długą podróż wybrał się "naziemnym" transportem już w niedzielę rano. Samochodem dojechał do Lublany, potem autobusem do niemieckiego Karlsruhe, gdzie przesiadł się pociągów, najpierw do Paryża, a następie do celu wyprawy. Do Lizbony dotarł po dwóch dniach.

"Boję się latać, ale nie mogłem opuścić takiego turnieju. Do Lizbony dojechałem dwa dni przed pierwszym meczem, więc zdążę odpocząć"

- zaznaczył, cytowany przez chorwackiem media Bajrusovic. W podróży towarzyszył mu jeden z pracowników klubu z Makarskiej.

W innej grupie LM Rekord Bielsko-Biała zagra w Hiszpanii z FC Barcelona, rosyjskim TTG Jugra Jugorsk oraz Ekonomacem Kragujevac z Serbii

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl