Norwegia kompletuje eskadrę F-35

/ flickr.com

3 listopada trzy norweskie myśliwce wielozadaniowe F-35A wyleciały z Bazy Lotniczej Fort Worth w Teksasie lądując jeszcze tego samego dnia w norweskiej Bazie Lotniczej Ørland.

- Dostawa tych trzech pierwszych myśliwców jest milowym krokiem dla bezpieczeństwa Norwegii – oświadczył Major Generał Morten Klever Dyrekotr Programowy F-35 w Ministerstwie Obrony Norwegii. Uroczyste przyjęcie do służby nowych samolotów zostało zaplanowane 73 rocznicę powołania Norweskich Sił Powietrznych, które przypada na 10 listopada. Jest to już kolejna dostawa F-35 dla strony norweskiej. Pierwsze dwa myśliwce trafiły w 2015 roku, z kolei rok później Luftforsvaret odebrała kolejne dwa egzemplarze. W tym roku natomiast do Norweskich Sił Lotniczych trafiło sześć myśliwców. Norwegia planuje zakupić za kwotę ponad 7.3 mld dolarów łącznie 52 myśliwce F-35A, które mają zastąpić używane obecnie myśliwce wielozadaniowe F-16. Zamówione przez Norwegię Samoloty F-35A osiągają prędkość 1.6 Macha (1931 km/h) ich zasięg wynosi 2200 km a operować mogą na pułapie 15 tysięcy metrów. Posiadają łącznie sześć węzłów, pod które można podczepić uzbrojenie o wadze do 8 100 kg, dodatkowo do samolotu zamontowane jest na stałe działko GAU-12/U Equalizer. Myśliwce F-35 są skonstruowane w technologii stealth, dzięki czemu są niewykrywalne przez systemy obrony powietrznej w tym baterie rakiet przeciwlotniczych S-300, w które wyposażone są wojska irańskie. Ten kraj uważany jest przez rządzących w Tel-Awiwie za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa ich państwa.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch wielkim mistrzem! "Mogę mu tylko pozazdrościć"

Magdalena Fularczyk-Kozłowska / by Cezary Piwowarski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Magdalena_Fularczyk.jpg

Wielka radość ze złota olimpijskiego Kamila Stocha w Pjongczangu miała miejsce nie tylko w wielu polskich domach, ale również w studiu TVP Sport. Jedna z obecnych polskich mistrzyń olimpijskich podkreśliła, że Stoch może być wzorem dla wielu sportowców, a ona sama może mu tylko pozazdrościć sukcesów.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska to mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z Rio de Janeiro, a także brązowa medalistka z igrzysk w Londynie. Podczas zimowych igrzysk w Pjongczangu zasiadła w studiu TVP jako ekspert. Miała szczęście, bo Kamil Stoch zdobył złoty medal na dużej skoczni, a to była wielka chwila dla wszystkich Polaków. Przy tej okazji zdradziła co myśli sportowiec chwilę po zdobyciu olimpijskiego złota.

To jest po prostu wyczyn tak historyczny, że mogę tylko pozazdrościć. To co się dzieje w głowie sportowca w takiej chwili to nie do opisania. W takim momencie sportowiec chciałby chociaż chwilę zostać sam, żeby przyjąć do wiadomości, że zrobił to na co tyle lat pracował. 

- mówiła.

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii, więc w drugiej odsłonie skakał jako ostatni. Rywale Stocha oddali bardzo dobre skoki, więc skok po trzecie w karierze olimpijskie złoto musiał być perfekcyjny. Stoch wytrzymał presję, skoczył doskonale i wpadł w objęcia kolegów z reprezentacji, którzy razem z nim na zeskoku świętowali pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach. Jakie były elementy składowe tego wielkiego sukcesu?

Wola mistrza, charakter mistrza. Tym Kamil dziś wygrał. Radzi sobie z presją, jest doświadczonym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Wszystko dziś zagrało, ale chyba ten pierwszy konkurs też miał znaczenie. Ta złość sportowa widoczna była w skokach i w zachowaniu.

- zauważyła Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

Źródło: TVP Sport, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl