W Kujawsko-Pomorskim królowała dziś gęsina

/ pixabay.com

Tłumy uczestniczyły w pierwszym dniu 9. edycji Kujawsko-Pomorskiego Festiwalu Gęsiny w Przysieku k. Torunia. Każdy mógł w Dniu Świętego Marcina m.in. skosztować rozmaitych potraw z tego mięsa, wysłuchać prelekcji autorytetów kulinarnych i nabyć ekologiczną żywność.

Dzień Świętego Marcina od 9 lat obchodzony jest w kujawsko-pomorskim pod znakiem gęsi. Tradycja cieszy się coraz większą popularnością wśród mieszkańców regionu i gości. Festiwal w Przysieku jest dwudniowy i trwał będzie również w niedzielę. Dziś w małej wsi pojawiło się wielu zwiedzających, którzy mogli spotkać restauratora oraz szefa kuchni Rafała Godziemskiego, którego telewidzowie mogą znać z programu "Nożem i Widelcem" emitowanego w TVP Info.

- Zawsze przyjeżdżam tutaj motocyklem. Taki model świętowania 11 listopada bardzo mi się podoba. Polska słynie bowiem na cały świat również ze wspaniałej kuchni. Jeszcze dziś nie spróbowałem gąski, ale zaraz się za nią rozejrzę. Sam nie bardzo potrafię ją zrobić, ale żonie lepiej idzie. Najbardziej lubię ją podaną tradycyjnie - pieczoną z kapustą - powiedział Jerzy Buczkowski z Torunia.

W Przysieku zaprezentowało się ok. 200 wystawców - z tego ponad stu, którzy mieli w swoim asortymencie artykuły z gęsiny. Królowały pierogi, pasztety, okrasa, czernina, kiełbasy, pieczenie, ale i gęś pieczona czy gęsie żołądki. Kucharze podkreślali, że najważniejsze jest, żeby nie przesadzić z przyprawami przy robieniu potraw z tego szlachetnego mięsa, żeby nie zdusić jego charakterystycznego smaku.

- Przygotowaliśmy czerninę z grubymi kluskami ziemniaczanymi, pierogi z farszem gęsim, kluski ziemniaczane z kapustą oraz słynne gęsie burgery z suróweczką i bułeczką. Warto jeść to mięso, bo jest niezwykle zdrowe. Dlatego Polacy wracają do starej tradycji sięgania po gęsinę. Obserwujemy renesans potraw tego rodzaju. Gdy przyprawiamy gęś, to używajmy tylko soli, pieprzu i majeranku, niczego więcej, a do czerniny dodajmy marchew, pietruszkę i cząber, który nadaje charakterystyczny smak zupie - podkreśliła Halina Polaczek z Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi.

Na stoiskach festiwalowych można było jednak znaleźć nie tylko gęsinę, ale wyroby z wszelkich możliwych mięs - od wieprzowiny i wołowiny po koninę, baraninę i jagnięcinę, różnego rodzaju sery, miody, nalewki, chleby na zakwasie, jak również słodycze, także ekologiczne.

Dania przygotowywane z gęsiego mięsa znane były w Polsce już w XVII wieku. Koniec XX wieku przyniósł jednak znaczący spadek zainteresowania gęsiną nad Wisłą, ale w ostatnich latach wraca ona do łask i jest coraz chętniej kupowana i przygotowywana przez Polaków.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim. „To niegodziwe, bo śp. prezydent nie może się bronić”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Donald Tusk zeznawał przed sądem jako świadek w procesie byłego szefa KPRM, Tomasza Arabskiego. Joanna Lichocka oceniła, że z przesłuchania byłego premiera wynikło kilka rzeczy. – M.in. nienawiść Donalda Tuska do Lecha Kaczyńskiego. Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim – oceniła poseł Prawa i Sprawiedliwości na antenie Polskiego Radia 24.

Joanna Lichocka w rozmowie z Dorotą Kanią w programie 24 Pytania – Rozmowa Poranka pytana była o wczorajsze przesłuchanie Donalda Tuska. Zdaniem poseł PiS zeznania byłego premiera przypominały posiedzenia komisji ds. Amber Gold, czy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

To było: „nie wiem”, „nie pamiętam”, nie interesowałem się”. Donald Tusk nic nie wiedział. Nie wiedział nawet, że było rozdzielenie wizyt. Twierdził, że nikt nigdy nie planował wspólnej wizyty w Katyniu. To kłamstwo wstrząsnęło mną chyba najmocniej

– przypomniała Lichocka.

Z tych zeznań widać kilka rzeczy: nienawiść do Lecha Kaczyńskiego. Ciągle walczy Donald Tusk z Lechem Kaczyńskim. To niesłychane jak imputował między wierszami i wprost różne rzeczy (...) Jest to niegodziwe bo Lech Kaczyński nie może się bronić

– stwierdziła.

Podkreśliła, że pierwotne plany zakładały wspólny wyjazd ówczesnego premiera i prezydenta do Katynia.

10 kwietnia miały się odbyć główne uroczystości, wtedy politycy mieli razem oddać hołd tym, którzy zostali zamordowani w Katyniu – dodała.

Donald Tusk podjął grę z Władimirem Putinem przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu, żeby storpedować wspólne uroczystości. Na żądanie Kremla rozdzielił te wizyty. To było w sposób oczywisty godzące w polskie interesy, w polską rację stanu

– mówiła poseł Lichocka.

Polityk PiS odniosła się do złożenia w Prokuraturze Okręgowej w Toruniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków PO podczas akcji "Konwój wstydu".

Krzysztof Czabański ma całkowitą rację składając zawiadomienie do prokuratury przeciwko PO. Otrzymał na rękę 4 tys. zł nagrody, którą już zresztą przekazał do Caritas. Otrzymał to jako wiceminister kultury. A PO informowała, że było to ponad 70 tys. zł

– podała poseł.

Oceniła, że hipokryzja PO i próbującego się pod tę akcję też podłączyć PSL jest niesłychana.

Jak sobie przypomnimy z jaką skalą nepotyzmu i żerowaniu na państwie mieliśmy pod rządami tych dwóch partii. Przypomnę postać Aleksandra Grada - kumpla Donalda Tuska, który jako minister skarbu świetnie ustawił firmę swojej żony, na dziesiątki milionów złotych dostawała zlecenia (...), a potem ustawił się świetnie robiąc fikcyjny projekt elektrowni atomowej

– mówiła poseł.

Źródło: niezalezna.pl, polskieradio24.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl