Enologia coraz lepiej znana Polakom

/ pixabay.com

Enologia, czyli szeroko pojęta nauka o winie, jest coraz lepiej znana Polakom – mówi enolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego Adam Kiszka. Dodaje też, że musimy stworzyć własną tradycję winiarską, jeśli chcemy, by polskie wina stały się popularniejsze w świecie.

- Aby kultura winiarska rosła w Polsce i by rodzime wino dobrze się sprzedawało, to musimy stworzyć sobie jakąś tradycję – powiedział Adam Kiszka zwracając uwagę, że Polacy nie mogą naśladować Europy i świata, a muszą mieć własne pomysły.

Jego zdaniem w kulinariach polskie wino mogłoby być utożsamiane z gęsiną – rodzime wino i gęsina serwowane na św. Marcina, patrona winiarzy, miałoby szansę spopularyzować polskie wino.

- W Polsce jesteśmy na etapie szukania polskich potraw, które będą do polskiego wina pasować. Myślę, że częściowo udaje się to z polską gęsiną – powiedział.

Ekspert ocenił, że sam termin enologia jest wciąż mało znany Polakom, co również należy tłumaczyć ubogą tradycją produkcji wina gronowego. Sytuacja się jednak powoli zmienia i coraz więcej osób kojarzy słowo "enologia" – wynika to m.in. z rozwoju branży winiarskiej w Polsce oraz z rosnącej zamożności Polaków.

W polskim spisie zawodów enolog nie widnieje, uczelnie też nie prowadzą pełnych kierunków dających tytuły licencjatu lub magistra z tej dziedziny. Najczęściej na uczelniach rolniczych, przyrodniczych enologia jest jednym z przedmiotów nauczania. Szkoły wyższe prowadzą też kursy z zakresu winoznawstwa, cieszące się sporą popularnością.

Studenci enologii zgłębiają tajemnice wyrobu wina, kultury winiarskiej, właściwości wina, dowiadują się jak uprawiać winorośl, aby dała wino, poznają prozdrowotne właściwości tego napoju, poszerzają wiedzę o degustacji.

- Wielu naszych studentów enologii ma już założone winnice albo planuje je założyć. Niektórzy myślą o emeryturze i po przejściu na nią chcą prowadzić winnice – niekoniecznie na dużej powierzchni, ale fachowo – powiedział enolog z UJ.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oni pamiętają o polskich cmentarzach na Białorusi

/ Aleksy Gil

Około pięćdziesięciu członków Oddziału Związku Polaków na Białorusi sprzątnęło miejscowy cmentarz katolicki i znajdujący się obok cmentarz wojskowy, zwany Cmentarzem Lotników. Usunięto zeszłoroczne liście, wycięto chwasty i odmalowano pomniki.

Jak napisała Irena Biernacka na portalu znadniemna.pl na akcję sprzątania Polacy z Lidy przybyli całymi rodzinami. Byli dziadkowie z wnukami, rodzice z dziećmi, młodzież szkolna, harcerze, a także dzieci specjalnej troski, dla których udział we wspólnym przedsięwzięciu patriotycznym miał ogromne znaczenie wychowawczo-terapeutyczne.

 fot. Aleksy Gil

W ciągu kilku godzin wytężonej pracy uczestnikom akcji udało się posprzątać teren wokół zabytkowej kaplicy św. Barbary, wokół Krzyża Katyńskiego, a także grobów żołnierzy i lotników na cmentarzu wojskowym. Na tym ostatnim uczestnicy akcji ze szczególną starannością usunęli z nagrobkowych krzyży starą, odstającą farbę i pofarbowali pomniki na nowo. Trawnik na Cmentarzu Lotników został wysprzątany z liści i śmieci.

 fot. Aleksy Gil

Po zakończeniu akcji, jej uczestnicy zapalili znicze na grobach żołnierzy i odmówili w intencji spoczywających na cmentarzu Polaków modlitwę Anioł Pański.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl